Strony

wtorek, 28 października 2014

Wielkopolska ma przyjemność gościć...

Wielkopolska ma przyjemność gościć w swoich skromnych "progach" Monikę A. Oleksa. 
Autorkę niezwykłych powieści o których pisałam TUTAJ - klik




Monika o swojej najnowszej powieści ( przepięknie napisanej), będzie opowiadała w następujących bibliotekach:

5 listopada:
Biblioteka Publiczna MiG, 
ul Mickiewicza 2 
w Jutrosinie, 
godzina 17.00

6 listopada:
* Biblioteka Publiczna MiG
w Kobylinie
godz. 13.00

* Biblioteka Publiczna
w Krotoszynie
ul. Benicka
godz. 17.00

7 listopada:
Biblioteka Publiczna MiG
w Koźminie Wlkp
godz. 16.00

Polecam!

wtorek, 21 października 2014

Spotkanie autorskie - ZAPROSZENIE - Jutrosin





Biblioteka Publiczna MiG
w Jutrosinie
ul. Mickiewicza 2
(Dom Kultury)

zaprasza
na spotkanie autorskie

 pani Moniki Oleksa

dnia 05.11.2014r.
o godz. 17:00




sobota, 11 października 2014

Prywata...

Na sprzedaż po kosztach samochód osobowy.

12 900 zł

CAŁA OFERTA I WIĘCEJ ZDJĘĆ - TUTAJ



 SPROWADZONY DO REJESTRACJI.
CENA + OPŁATY.

SAMOCHÓD W PEŁNI SPRAWNY TECHNICZNIE.

SILNIK I SKRZYNIA W ZNAKOMITEJ KONDYCJI.
TAPICERKA BARDZO ZADBANA I PACHNĄCA.
WNĘTRZE WYGODNE I PRZESTRONNE.
ZAWIESZENIE CICHE, BEZ LUZÓW.
ŻADNYCH USZKODZEŃ NA KAROSERII.

WSZYSTKIE SZYBY I LAKIER NA CAŁEJ POWIERZCHNI JEST ORYGINALNY.

SUPER ATRAKCYJNY WYGLĄD.

WSZYSTKO W 100% DZIAŁAJĄCE.

PEŁNA DOKUMENTACJA PRAWNA.
KSIĄŻKA SERWISOWA.
KOMPLET ORYGINALNYCH KLUCZYKÓW - 2 SZT.

DOSKONAŁE AUTO RODZINNE. WYGODNE I PRZESTRONNE.

--- GORĄCO POLECAMY ---
--- MOŻLIWA ZAMIANA ---



(opis z tej strony)








piątek, 10 października 2014

Złodziejka czasu!

Joanna to czterdziestoletnia nauczycielka samotnie wychowująca nastoletnią córkę Lusię. Zmęczona pracą zawodową postanawia iść na urlop zdrowotny i zacząć realizować swe marzenia. Zamiast odpoczywać, musi jednak wyjechać, by zaopiekować się chorą ciocią. Pobyt w Starogardzie Gdańskim okazuje się pełen niespodzianek.

Autor: Anna Sakowicz
Wydawnictwo: Szara Godzina
Wydano: 2014
stron : 240
oprawa: miękka 


 Anna Sakowicz...zastanawiam się co o Ani napisać? Debiutująca Autorka? Owszem. Choć nie do końca, od dawien dawna podczytuje to co napisze, gdzie? Na blogu. Jedna z lepszych polskich blogerek piszących o wszystkim!
"Kura pazurem" to jeden z moich ulubionych blogów, na który zaglądam mimo, że brakuje mi czasu. To właśnie Ania poprawia mi nastrój, to ona czasem sprawia, że śmieje się w głos, ale to i ona też zmusza do przemyśleń...
Ucieszyłam się, kiedy ukazała się jej pierwsza książka "Żółta tabletka". Proszę, a tu teraz powieść! I to jaka! "Złodziejkę marzeń" pochłonęłam! Ta książka powinna nosić miano "złodziejki czasu" - bo niestety tak jest, jak już zaczniesz czytać, to przepadniesz! Blogująca Kura domowa zachowała styl z bloga i chwała jej za to!

 "Złodziejka marzeń" z opisu wydaje się być lekką i przyjemną lekturą na kilka krótszych wieczorów. Nic bardziej mylnego! 
Joanna jest główną bohaterką powieści. Kobieta po przejściach, wychowująca samotnie córkę. Każdy dzień wygląda podobnie, dom, praca, dziecko, czasami przyjaciółki. Upragniony spokój, ale to tylko pozory. Nadchodzi czas na urlop zdrowotny... który i tak okazuje się być już w pełni zaplanowany przez rodzicielkę. Tak o to Joanna trafia do niewielkiego miasteczka, a dokładniej do chorej i potrzebującej opieki ciotki...
Wraz z przyjazdem do nowego miejsca jej życie wywraca się do góry nogami... Okazuje się, że na nic nigdy nie jest za późno - wystarczy chcieć i poznać odpowiednie towarzystwo! Nie ważne jak, nieważne gdzie, zawsze można zacząć od nowa...

Autorka ma bardzo lekkie pióro, które rewelacyjnie się czyta. Z opisu możne wynikać, że książka ta jest lekka i zabawna. Jednak tak nie jest. Ania porusza bardzo ważne i trudne tematy. Pokazuje nam na przykładzie Joanny, że nie trzeba wiele, by zauważyć innych w potrzebie i im pomóc, i to nie musi być jakaś wielka pomoc, wystarczy odrobina czasu, chęci i serca...
Sakowicz porusza trudne tematy, ale osładzając je słodkościami w formie ciast. Nie łatwo jest opisać historie dzieci przebywających w hospicjum, nie łatwo ukazać to co czują chorzy, ale chyba najtrudniej opisać to co czują najbliżsi...Anna jak najbardziej sobie z tym poradziła.
Łącząc słodkości, poczucie humoru i zabawne sceny ( choćby te z penisem :) ), Autorka idealnie wyważyła powieść. Nie zrobiła z niej dramatu, melodramatu czy choćby komedii, a rewelacyjnie wyważoną powieść obyczajową. Taką, która da do myślenia, rozbawi, ale przede wszystkim będzie czuło się niedosyt. Ja czuję! Chętnie, ba! Bardzo chętnie sięgnę po inne powieści koleżanki blogerki. Nadal będę częstym gościem na jej blogu, nadal będę śledzić co tam u Kury i Jaja, ale też z niecierpliwością oczekiwać kolejnej powieści. 

"Złodziejka marzeń" to powieść na pięć z bardzo dużym plusem! Wiem, że Ania potrafi i na pewno kolejna książka będzie jeszcze lepsza. Książka godna polecenia, ale ostrzegam toć to ZŁODZIEJKA CZASU!



Za książkę dziękuję Autorce









 
 

niedziela, 5 października 2014

Zawsze chętnie!

Tytułowe kobiety, to tak naprawdę zbiór przelotnych romansów bohatera, mężczyzny, który wiecznie doznaje rozczarowań i myśli, że nie potrafi się zakochać. Aż poznaje Gabi, tajemniczą i wyuzdaną piosenkarkę, która wywraca do góry nogami jego alfabetycznie uporządkowany haromonogram dni.

Autor: Łukasz Gołębiewski
Wydawnictwo: BURDA Książki
Wydano: 2014
stron: 240
Oprawa: twarda
  


"Kobiety to męska specjalność" to najnowsza powieść jednego z moich ulubionych polskich Autorów - Łukasza Gołębiewskiego. 
Patrząc na okładkę...kolejny erotyk. Większość pomyśli, no tak nadal trwa moda na erotyki, gdyby nie było zapotrzebowania już by znikły. Dalej. Kolejny Autor, który zabrał się za pisanie tego typu literatury! Błąd, ogromny błąd! Jeśli ktoś tak myśli, pomyślał, jest w ogromnym błędzie. Dlaczego? Ano dlatego, że Gołębiewski w swoich wcześniejszych książkach zawsze zawierał seks, wulgaryzmy, brak cenzury! I za to własnie go lubię - za bezpośredniość!

"Kobiety to męska specjalność" to historia pisarza C. Bykowskiego. Historia? Może nie do końca nazwałabym to historią, a wspomnieniami faceta po czterdziestce. Bykowski to typowy singiel mieszkający z kotką, nigdy z kobietami. One bywają, przewijają się, zmieniają, znikają, czasem wracają, czasami nie. 
Pisarzowi to na rękę, nie chce się wiązać, bo i po co? Skoro może mieć każdą, którą chce mieć...
Tak mu się jednak wydawało...do czasu kiedy poznaje Gabi.
Kobieta zmienia wszystko w jego życiu...
Widać wystarczy jedna, by namieszać, ale tylko ta odpowiednia, dla której warto rzucić wszystko?!

Łukasz Gołębiewski to Autor przeze mnie bardzo ceniony. Lubię jego styl, bezpośredniość. Choć pamiętam, że kiedyś byłam rozczarowana zakończeniem, czekałam na wielkie BUM, a dostałam...no cóż, czas o tym zapomnieć, tym razem zakończenie... sami musicie przeczytać.!

Powieść ta mnie nie rozczarowała. Ukazała typ faceta jakich wielu na świecie, dla których słowo KOCHAM nie ma najmniejszego znaczenia. Zwykłe puste słowo, które pomaga czasami coś uzyskać... Chyba nie muszę mówić co. Bykowski na całe szczęście należy do tych szczerych, który "wali" prosto z mostu, i albo kobiecie to odpowiada...albo niech znika. Nie ta, znajdzie się inna.
Pytanie czyja to tak naprawdę wina? Facetów, którzy są jacy są, czy kobiet, które pozwalają się traktować przedmiotowo?
Można by polemizować długo...
Tak naprawdę chyba każdy z nas ma nadzieję na miłość, na poznanie kogoś z kim będzie się do końca życia. Ale czy tak naprawdę to jest możliwe? Czy może faktycznie lepiej zostać przy podejściu C. Bykowskiego? Żyć z dnia na dzień, karmić kota, pisać w razie potrzeby, uprawiać dobry seks i popijać wszystko dobrym alkoholem!

Dla kogo "Kobiety to męska specjalność"? Może inaczej, kto nie powinien sięgać po tę powieść? Na pewno ktoś kto nie lubi wulgaryzmów, ale przede wszystkim erotyzmu w bardzo bezpośrednim wydaniu...
Gołębiewski jak zwykle stawia na mocne słowa, mocny alkohol, seks, punk i tym razem na fatlne zauroczenie!
Warto oj warto! Jak zwykle rewelacyjnie ;)
Po tego Autora warto sięgać!



Podziękowania dla Pani Ewy i Pana Łukasza :)


 




sobota, 4 października 2014

Ups...zakochałam się!!!!!

Sierpień 2014...
Całkowity przypadek, nie miałam w planach...Ponoć tak jest najlepiej  i było!!!!
Pogoda - boska, przewodnik - rewelacyjny!
Obiad i piwo - smaczne...
Zakupy i powrót, żal było odjeżdżać...szkoda, że tylko jeden dzień w tym cudownym, choć oblężonym przez turystów mieście...
PRAGA
Cudowna!
Przepiękna!
Urokliwa!
Niesamowita!
POKOCHAŁAM Pragę i chcę więcej!!!!Jeszcze! Niebawem!
Ale na pewno już nie w sezonie!

Pierwsza część zdjęć: