Strony

sobota, 27 sierpnia 2011

Szlakiem wielkopolskich morderstw...

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE
Festyn archeologiczny w Biskupinie co roku przyciąga tłumy. Antropolog Ewa Zakrzewska właśnie tutaj zamierza spędzić urlop. Detektywa Krzysztofa Sobolewskiego sprowadza do Biskupina warszawskie śledztwo. Nie spodziewają się, że łużycka osada stanie się miejscem zbrodni. Jednak w szuwarach nad pobliskim jeziorem znalezione zostaje ciało Jakuba Mroka – mistrza złotnictwa, specjalisty od dawnej biżuterii i doskonałego fałszerza.


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydano: 2011
stron : 294


Opis z okładki zachęcił mnie wystarczająco, by zdecydowanie i jak najszybciej sięgnąć po "Śmiertelne zlecenie". Zachęciło mnie głównie to, że akcja książki dzieje się w Wielkopolsce, w miejscach mi znanych i bardzo lubianych. Nie mogłam odmówić sobie takiej przyjemności, a zarazem wyprawy, choćby literackiej w tak urokliwe miejsca jak Biskupin czy też blisko mnie pięknie położony i urokliwy Gołuchów. Jednak zdecydowanie i z pewnością Katarzyna Rygiel pokusiła mnie  festynem archeologicznym, na który wybieram się i wybrać nie mogę. Cieszę się, że choć kilka opisów z festynu się trafiło, aż nie trafił się ...trup!


Antropolog Ewa Zakrzewska postanowiła swój urlop spędzić wśród dawnych znajomych, których z pewnością spotka na corocznym festynie archeologicznym w Biskupinie. Biskupin znany jest głównie z wykopalisk dotyczących kultury łużyckiej oraz wielkich wrześniowych festynów archeologicznych wabiących tłumy odwiedzających. Krzysztofa Sobolewskiego w to miejsce i w tym samym czasie co Ewę wysyła warszawska policja, by zajął się obserwacją i poszukał powiązań z pewnym warszawskim morderstwem. 
Nie jest tym faktem zachwycony. Ewa podczas swojego pobytu w osadzie odświeża znajomość z Jakubem Mrokiem, rewelacyjnym artystą - złotnikiem, a z drugiej strony najlepszym fałszerzem jakiego świat widział. Przypadkiem wpada też na swojego byłego męża, handlarza dziełami sztuki. Nie jest tym faktem zachwycona, niestety z dnia na dzień jest jeszcze gorzej, gdy zostaje znalezione ciało Mroka, ślady prowadzą do Tomasza, eks męża antropolożki, a także do pewnego strażnika gołuchowskiego zamku. Sprawy nabierają niesamowitego tempa...


Katarzyna Rygiel stworzyła świetną powieść kryminalną. Nie jest ona przepełniona okrutnymi scenami, choć trupów nie brakuje, nie są one jakoś szczegółowo i brutalnie opisywane, ale generalnie powieść trzyma w napięciu. Akcja powieści rozgrywa się w pięknych zakątkach Wielkopolski godnych polecenia i zwiedzenia.  Choć okoliczności nie tworzyły przyjemnej atmosfery, raczej pokazały te miejsca od tej złej, sensacyjnej strony, to i tak miło było poczytać o swoim najbliższym regionie. 
Autorka ma bardzo dobre pióro, które zdecydowanie potrafi wykorzystać, książka niezwykle wciągająca, niestety nie dało jej się odłożyć na później. W powieści można znaleźć szczątkowe i bardzo ciekawe  informacje dotyczące archeologi, wykopalisk czy choćby osady biskupińskiej. Katarzyna Rygiel zawarła też nieco historii za którą nie przepadam, jednak o dziwo wcale mnie tu nie przeszkadzała. Z przyjemnością powróciłam do Biskupina, Pleszewa, Gołuchowa czy też Kalisza. Może kiedyś doczekam się od Pani Rygiel powieści, której akcja toczy się w najstarszym mieście polski - Kaliszu.
Póki co pozostaje mi zapoznać się z pozostałymi dziełami Katarzyny Rygiel, zrobię to z ogromną ciekawością i wielką przyjemnością.


Jeśli ktoś szuka ciekawego i lekkiego kryminału, owianego nutką tajemniczości, wielką dawką niepewności, a także odrobiną miłości i zazdrości to z pewnością i zdecydowanie powinien sięgnąć po "Śmiertelne zlecenie". Polecam.






10 komentarzy:

  1. zapisuję na listę bo oprócz romansów należy poczytać coś drastyczniejszego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak Martuś :) czasem trzeba :) Ja teraz luzik odwiedzę Zatokę Cedrów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam, że tak mnie zainteresować temat biskupinu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dość, że zainteresowałaś mnie książką to jeszcze chętnie zwiedziłabym miejsca, które pokazałaś! Fajnie, że polskie kryminały rosną w siłę, gdyż mam wrażenie, że niewiele jest pozycji godnych polecenia na rodzimej scenie tego gatunku...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o Katarzynie Rygiel i ,,Śmiertelnym zleceniu'', ale podoba mi się historia owiana nutką tajemniczości i fajnie, że fabuła toczy się na polskich pięknych zakątkach o których co nieco chętnie więcej się dowiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, taki lekki kryminał może być strzałem w dziesiątkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biskupin, Gołuchów, archeologia - to moje klimaty! Zaintrygowałaś mnie tą książką, z przyjemnością przeczytam!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrycja Antonina - W Biskupinie jest super, ale tutaj jeszcze ten dodatek kryminalny....

    Fuzja - cieszę się :) Nasz region też jest cudny, a co!

    cyrysia ja też nie, to wszystko przez pana Kazimierza Ś> !

    Dosiak - zależy co komu się podoba i czego oczekuje :)

    Isadora - choć raz trafiłam :):):)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając tytuł pomyślałam, że to coś dla mnie. W końcu mieszkam w województwie Wielkopolskim, a w Biskupinie miałam okazje kilka razy być. Od pewnego czasu, przekonałam się do kryminałów, więc gdy najdzie mnie ochota na odczuwanie niepewności, to z pewnością sięgnę po powieść napisaną przez tą autorkę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń