Strony

środa, 19 marca 2014

ABC...Monika A. Oleksa

Cieszę się ogromnie, że Monika A. Oleksa gości na moim blogu. 
Dziękuję, że przyjęła zaproszenie i zgodziła się na udział w ABC, choć nie ukazuje się już tak regularnie jak kiedyś...
No cóż...
Czas...
Mam nadzieję, że wystarczy Wam od czasu do czasu mój gość - ale postaram się, by był zawsze zacny, znany, lub mniej znany, ale piszący bardzo dobrze.


Monika A. Oleksa.
Bardzo przeze mnie lubiana za jej magiczne miejsce, do którego chętnie wracam i czuję się wyjątkowo. To zasługa Moniki, ale również jej męża, bo jest niesamowitym fotografem - dostrzega to czego na co dzień nie dostrzegamy...
Kto nie zna bloga Moniki serdecznie zapraszam, wierzcie mi naprawdę warto!
Polubiłam to miejsce, chętnie tu powracam, jednak całkowicie mnie do siebie przekonała swoją powieścią - "Miłość w kasztanie zaklęta". Długo nie potrafiłam się pozbierać, ba, ja nie potrafiłam opisać tej pięknej, wzruszającej, ale przede wszystkim niesamowicie napisanej historii...
Mogłabym tak długo na temat Moniki, osobiście się nie znamy (żałuję), ale jej ciepło mnie ujęło...
Jej książka, maile, sms są pełne... są optymistyczne i emocjonalne - jak ich Autorka...
Na co dzień żona Marcina i mama Michała i Miłosza :)



 Autorka książek i opowiadań:
* "Uśmiech mima" 2002
* "Miłość w kasztanie zaklęta" 2011
* "Ciemna strona miłości" 2012
Miejmy nadzieję, że pojawią się kolejne i kolejne, i kolejne...




ABC Moniki A. Oleksa (nie odmienia się :D)

Autor polski: Hanna Kowalewska. W 1999r przeczytałam „Tego lata w Zawrociu” i wtedy wszystko się zaczęło – moja przygoda z Panią Kowalewską, która na dobre zadomowiła się na moich półkach i w moim sercu. Do dziś nikt jej nie zdetronizował:) 

Brawura: za kierownicą jest głupotą i zagrożeniem dla innych, ale niestety zbyt często towarzyszy młodym ludziom bez wyobraźni; 

Chwila: lubię ją celebrować i zatrzymywać; lubię się nią zachwycić, bo zdaję sobie sprawę z tego, że druga identyczna już się nie powtórzy; 

Dobroć: potrafię dostrzec ją w każdym Człowieku

Euforia: uczucie, które towarzyszy mi, gdy po raz pierwszy trzymam w rękach swoją nowo wydaną książkę:) 

Fikcja czy obserwacja? W mojej twórczości fikcja, która rodzi się z obserwacji życia. Bardzo lubię przyglądać się ludziom i ich zachowaniom w zwyczajnej codzienności. Ich twarze tyle mają do opowiedzenia... Lubię ich „słuchać”. W ogóle lubię słuchać ludzi. 

Gotowanie: Coś, co zupełnie mi nie wychodzi! Nie mam do tego ani serca, ani cierpliwości. Za to uwielbiam piec i robię to z największą przyjemnością:) 

Herbata czy kawa? Jedno i drugie. Filiżanka kawy to czas tylko dla mnie. Chwila zatrzymania w pośpiechu codzienności; magiczny moment, który jest czymś więcej niż tylko kofeinowym napojem, którego potrzebuję na podwyższenie strasznie niskiego ciśnienia. Ale herbata to podstawa mojego dnia. Od niej zaczynam poranek i nią kończę wieczór. Lubię poszukiwać nowych smaków i pijam ją w delikatnych kubkach. Jestem estetką, lubię piękno małych rzeczy wokół siebie. Ale jedno i drugie najlepiej mi smakuje w dobrym towarzystwie – człowieka lub książki.   

Ignorancja: zbyt wiele jej w dzisiejszym świecie. Najsmutniejsze jest to, gdy człowiek ignoruje człowieka... 

Jestem... uparta i ambitna. Marzycielką, która wierzy w siłę pragnień zapisanych w sercu. 



Książki: Były w moim życiu od zawsze. Jestem od nich uzależniona i po wielu latach dojrzałam do tego, aby się nimi dzielić i nie zatrzymywać dla siebie, szczególnie jeśli coś we mnie poruszyły. 

Listy: Piszę i dostaję je do dziś. Papierowe, napisane ręcznie od ludzi, którzy w jakiś sposób zapisali się w moim sercu. Mają swój charakter i szeleszczący urok papieru, którego nie odda żaden e-mail. 

Łzy: Pomagają mi oczyścić się ze złych emocji lub nagromadzonego żalu, który chcę z siebie wyrzucić. Pojawiają się w samotności; a publicznie – tylko te, towarzyszące wzruszeniu. 

Miłość: Jest ogromnie ważna w moim życiu. Zawsze pojawia się z drugim człowiekiem; czasami bez zapowiedzi i nieoczekiwanie. Pielęgnuję ją, aby nie czuła się zaniedbana. Piszę o niej, bo w nią wierzę. 

Na wakacje...  tylko do Dąbek! Do Marysi i Franciszka Sawickich, do których wracam jak do DOMU. 

Oryginalność: Jeśli już się pojawia, musi mieć charakter. Zdecydowanie bardziej wolę klasykę. 

Pasja: Nadaje smak życiu, które bez niej byłoby bezbarwne. Warto ją w sobie odkryć, bo dzięki niej w naszej codzienności dzieją się niezwykłe rzeczy... 

Recenzje: nauczyłam się podchodzić do nich ze zdrowym rozsądkiem. Uskrzydlają; czasami złoszczą, motywują i pozwalają spojrzeć na swoją książkę oczami drugiego człowieka, co jest cenne. 

Spotkania autorskie: są dla mnie wielką przyjemnością. Dają możliwość żywego kontaktu z Czytelnikiem, dzięki któremu ubogacam się i stawiam sobie jeszcze większe wymagania. 



Towarzystwo: lubię towarzystwo starszych i bogatych doświadczeniem przeżytych lat ludzi. Lubię zatrzymywać się przy nich i rozmawiać o świecie – tym, który oni pamiętają inaczej, a który zmienia się, bo taka jest naturalna kolej rzeczy. Lubię towarzystwo moich przyjaciół i rodziny; lubię celebrować z nimi zwyczajne chwile i przemieniać je w wyjątkowe. Lubię, gdy towarzyszą mi psy; dobrze się czuję w towarzystwie czterech łap i zimnego nosa:) 

Ulubiony cytat: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” FP 4,13 – moje życiowe motto. 

Wyjazdy: najbardziej lubię te kilkudniowe, tylko z mężem; gdy mamy czas dla siebie i odkrywamy się na nowo... 

Z rodziną... dzielę wszystkie ważne dla mnie chwile; celebruję codzienność i uwielbiam spędzać czas, którego wciąż brakuje. 



Żal: staram się nie przechowywać go w sobie i nie rozpamiętywać, bo to i tak niczego nie zmieni; a tylko zatruwa mnie i moje życie.  



Kochani! 
Serdecznie dziękuję Tobie Sabinko za zaproszenie mnie do tej refleksyjnej rozmowy, dzięki której mogłam wsłuchać się sama w siebie, na co zazwyczaj brakuje mi czasu; i dziękuję wszystkim Twoim Czytelnikom, za czas poświęcony na przeczytanie mojego osobistego ABC...
Każde spotkanie z Czytelnikiem – nawet takie po obu stronach monitora; jest dla mnie ważne i każde ogromnie cenię. Lubię rozmawiać z ludźmi; lubię ich słuchać i obserwować; z tych obserwacji rodzą się spostrzeżenia, które wplatam w swoje książki pisane przede wszystkim sercem. Wiem, że moje pisanie jest darem, który otrzymałam, za który codziennie dziękuję i którym się dzielę. Wiem też, że każdy z nas otrzymał coś, w czym jest wyjątkowy i wiem, że nie ma ludzi zwyczajnych, bezbarwnych; bo każdy ma w sobie tak wielką różnorodność cech, uczuć, zdolności, talentów i pasji, dzięki której tworzymy niesamowity wzór, którym ozdabiamy świat. Dlatego jest taki piękny! Dzięki Tobie. I dzięki Niej. I dzięki Niemu. Dzięki Nam. Właśnie dlatego fascynuje mnie Człowiek i historia, którą każdy z nas nosi w sobie.
Kochani, czuję się wyróżniona otwierając tegoroczny, bardzo ciekawy cykl Sabinki ABC... Chciałabym życzyć każdej i każdemu z Was, aby ten rok przyniósł Wam wiele dobrych chwil i aby każdy z Was potrafił odkryć w sobie tę wyjątkowość, która jest w nas. W każdym z nas bez wyjątku. Pamiętaj, że możesz zrobić wiele, aby Twoje życie było piękne i aby zajaśniało w nim światło, którym będziesz mógł ogrzać tych, którzy jeszcze tego światła w sobie nie odkryli. Pamiętaj też, że warto wierzyć w marzenia, głęboko zapisane w Twoim sercu, bo one naprawdę się spełniają! Jeśli tylko damy im szansę...  I nigdy nie zapomnij o tym, że jesteś Wyjątkowa i Wyjątkowy, bez względu na to, co będzie odpowiadał Ci świat.
Na chwilę zatrzymania przy kawie lub herbacie zapraszam zawsze na: Magia liter, czar słów – blog literacki; a do rozmowy ze mną na: monicao.jesienna@gmail.com  

Pozdrawiam bardzo serdecznie Autorkę bloga i miłych Czytelników, którzy tutaj się zatrzymali na chwilę refleksji
Monika A. Oleksa



 *** K O N K U R S ***




Wraz z Autorką oraz z Wydawnictwem Zysk i spółka zapraszamy do udziału w konkursie.


REGULAMIN:
1. Organizator: organizatorem konkursu jest właścicielka bloga "Sabinkowe czytanie..." czyli sabinka.t1
2. Czas trwania konkursu: konkurs trwa od dziś tj. 18 marca 2014 roku do 31 marca 2014.
Wyniki pojawią się w ciągu trzech dni roboczych od zakończenia konkursu.
3.Nagrody: Nagrodą w konkursie są książki z dedykacją Moniki A. Oleksa "Miłość w kasztanie zaklęta" oraz "Ciemna strona miłości".
4. Sponsorem nagrody jest wydawca czyli Zysk i spółka
5. W konkursie może wziąć udział każda chętna osoba, która odpowie na pytanie i pozostawi swój adres mailowy.
6. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy dokończyć zdanie: To, co nadaje sens mojemu Życiu to...
7. Swoje odpowiedzi proszę umieszczać w komentarzu pod tym postem.
8. Jury: czyli Monika A. Oleksa - pisarka, a zarazem gość ABC wybierze najlepszą, a jednocześnie najciekawszą odpowiedź.
9. Zwycięzca zostanie powiadomiony poprzez wiadomość e-mailową.
10. Reklamacje: będą uwzględniane tylko w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników.



Mam nadzieję, że mój gość spełnił Wasze oczekiwania.
Mnie pozostaje bardzo serdecznie podziękować Monice za to, że zgodziła się na udział w zabawie. 
Moniko bardzo gorąco dziękuję!
Jest mi niezmiernie miło, że zechciałaś poświęcić mi swój czas, i  że znosiłaś moje spóźnialstwa! 

Wydawnictwu Zysk i Spółka dziękuję za ufundowanie nagród!



Zdjęcia są własnością Autorki - zakaz kopiowania.

22 komentarze:

  1. To, co nadaje sens mojemu Życiu to... wspomnienia dobrych chwil i nadzieja, że ich limit nie został jeszcze wyczerpany.

    Mój e-mail: spokowap@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. To życie, które ma swój sens...

    OdpowiedzUsuń
  3. Sens życia to możliwość działania :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To, co nadaje sens mojemu Życiu to... rodzina, książki i mój pies:)
    Nie ma innej odpowiedzi:)
    Katarzyna
    katarzynaiwanczak@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Sens mojemu życiu nadają marzenia, do których nieustannie dążę, wierzę, że pewnego dnia stanę tam gdzie chcę. Sens mojemu życiu nadają zwierzęta, które staram się zrozumieć. Sens mojemu życiu nadaje miłość i rodzina. Sens mojemu życiu nadaje poznawanie każdego dnia tego świata.

    E:mail: aneczka1986lbn@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze- świetny wywiad:) Po drugie- byłam zachwycona książką "Miłość w kasztanie zaklęta" i mam nadzieję kiedyś przeczytać inną książkę pani Moniki.
    I dlatego wezmę udział w tym konkursie:) A móż się uda zdobyć tą nieprzeczytaną.
    Mail: malczes88@wp.pl
    To, co nadaje sens mojemu życiu to... chwile spędzone z moimi dziećmi. Uwielbiam je obserwować, gdy nie widzą, że patrzę. Kiedy synek zaśnie potrafię leżeć i po prostu się na niego patrzeć. Kiedy córka przychodzi do mnie, bym nauczyła ją,jak się malować, modlę się, by nikt jej nigdy nie skrzywdził.Dzieci tak strasznie szybko rosną. Czasami chciałabym zatrzymać czas w danej chwili, gdy są szczęśliwe, roześmiane i jeszcze chcą mojej czułości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe ABC :)
    Czytałam obie książki (jedna stoi na mojej półeczce :)). Obie historie mnie urzekły.
    Życzę wszystkim powodzenia, bo nagrody świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ABC ja zwykle ciekawe. :) Gratuluję. Książkę z przyjemnością przeczytam. Oczywiście zawalczę o nią w konkursie, ale muszę chwilkę pomyśleć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To, co nadaje sens mojemu Życiu to... codzienna cudowna rutyna, zdobywanie nowej wiedzy i umiejętności w moim zawodzie, czekanie na kolejne książki moich ulubionych Autorów (oczywiście Moniki O. także..). Sens mojemu życiu nadaje także ciągłe pokonywanie trudności i walka z "wiatrakami" i nadzieja,że kiedyś je pokonam ;-)
    Wywiad cudowny. gabriela.gabkka405@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. To, co nadaje sens mojemu życiu to używanie bujnej wyobraźni. Gdybym nie potrafiła stworzyć w głowie wielu rzeczywistości, ta właściwa stałaby się nudna. Tak mi się wydaje. Tymczasem każda sytuacja dziejąca się zaraz przede mną sprawia, że mogę wyobrazić sobie coś nowego, nieznanego, a mój tok myślenia obiera najdziwniejsze drogi. I sama jestem ciekawa, co stanie się następnym razem, na jaki pomysł wpadnę, o czym zamarzę. Obok tylu poważnych, istotnych spraw, to jest moim sensem, oderwaniem od świata, które czasami okazuje się bardzo potrzebne, jeśli chcę mierzyć się z nim na co dzień z podniesioną głową i uśmiechem na ustach.

    animi@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. To, co nadaje sens mojemu Życiu to... miłość do książek.

    OdpowiedzUsuń
  13. To, co nadaje sens mojemu Życiu to... szczęście, które staram się zauważyć wokół siebie. Nie zawsze mogę dostrzec je od razu tak po prostu. Jest w trwającej chwili, która na pozór wydaje się być tak zwyczajna. W promykach słońca dających nadzieję, osuszających łzy, przynoszących chęci do działania. W zieleniejącej się trawie, niczym szansa na nowe i piękne życie. Nawet w kroplach deszczu, które uderzają teraz w okno mojego pokoju. Jak płacz przynoszą ukojenie i pozwalają myśleć, że po tym płaczu będzie lżej, piękniej, cieplej - za oknem i na ludzkiej duszy... :)

    maja842@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. To, co nadaje sens mojemu Życiu to przeszłość zamknięta w jednej chwili, teraźniejszość, która trwa od teraz do zaraz i nieodkrytej przyszłości, będącej tym czego pragnę, o czym marzę i czego się obawiam.

    Pozdrawiam
    Karolina
    kkkarolaaa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. 'TAKIM BYĆ" Krzysztof Cezary Buszman
    Dobrze by takim było być
    Szczęśliwym, lecz nie ogłupiałym
    I prostym, ale nie prostakiem
    I mądrym, nie zarozumiałym.
    Wymagającym, nie tyranem
    I kochającym, nie kochliwym
    Dostojnym być, lecz nie wyniosłym
    I dobrym, a nie pobłażliwym.
    Co dnia wierzę, że - uda się.
    Odważnym, a nie hardym być
    Stanowczym, ale nie upartym
    I ufnym być, lecz nie naiwnym
    Nie złotym, ale czegoś wartym.
    Służebnym być, lecz nie służalczym
    Troskliwym, ale nie nachalnym
    Człowiekiem ludzkim nade wszystko
    Choć niekoniecznie idealnym.

    Z twórczością tego poety i podróżnika zaprzyjaźniłam się słuchając „strofy życia” w interpretacji Krzysztofa Kolbergera. Te wersy są dla mnie rodzajem afirmacji, drogowskazem, podpowiedzią … w budowaniu poczucia sensu, radości życia na co dzień oraz motywacją do pracy nad sobą – wystarczająco dobrą – nie idealną :)

    Żyję tak, jak chcę, nie podporządkowuję się schematom fundowanym mi przez innych, choć uwzględniam w swoim życiu życie bliskich mi osób. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby ten podarowany mi czas przeżyć najlepiej, jak umiem. Pracuję, bo lubię i tyle. Dbam o przyjaźnie i przyjaciół - bardzo lubię spędzać z nimi czas i cenię sobie rzadkie chwile, w których jesteśmy razem. I zdecydowanie pozwalam sobie na bycie szczęśliwą. Więcej - dbam o to. Jestem szczęśliwa. Mam zmartwienia, mam smutki i smuteczki, wyzwania, z którymi muszę sobie radzić, jednak nie zaciemniają mi one obrazu życia. Staram się znajdować SENS ŻYCIA w codzienności>
    A nad tym wszystkim 'czuwa' pielęgnowana nieustannie WIARA, że TAKI SENS JEST ;)

    POZDRAWIAM SŁONECZNIE
    Aniela

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie.
    To co nadaje mojemu życiu sens to umiejętność szybowania ponad zgiełkiem i hałasem życia, umiejętność oderwania się od codziennej rutyny i wędrowania po nieodkrytych dotąd lądach własnej wyobraźni. W oceanie niespokojnych myśli, pod całunem uplecionym we śnie, pośród przygniatającej realności życia trwa na straży, wiecznie czuwa, nigdy nie zasypia...

    To właśnie wyobraźnia jest jak powiew, którego nie widać, jednak muska policzek swą łagodnością. Zaprzecza wszelkim prawom natury, ale wciąż daje nadzieję i wlewa w człowiek energię. Chroni przed upadkiem, łapie tuż nad ziemią, dodaje skrzydeł i porywa w wir nieprzewidywalnych doznań. Ujmuje duszę w ramiona, mocno przyciska do piersi i unosi wysoko ponad ziemię. Bez pardonu wkracza w ludzkie życie nie dając odwrotu i wyrywając cząstkę istnienia.

    A człowiek w całej swej prostoduszności pozwala na wszystko wiedząc, że kiedy się zatraci to ona nie pozwoli odejść, zapomnieć. Mimo wszystko chcę tego i wciągam głęboko powietrze dziękując jej za to, że jest, trwa i pamięta. Cóż bowiem warte by było życie bez niej.

    O ileż jest dusza lżejsza kiedy w powietrzu zawiśnie nić, a na obu jej końcach dwa światy zatracają się w sobie nawzajem. Owa nić z czasem staje się silniejsza i trwalsza, jednak nigdy krótsza. I choćby człowiek ciągnął za swój koniec ze wszystkich sił, to nie złączą się światy tak różne od siebie. Jednak na skrzydłach zrozumienia wznoszą się ponad granice rzeczywistości i co dzień udowadniają, że nie ma na ziemi nic, co mogłoby się równać z lotem ponad świadomością wszystkich ludzi dokoła.
    Pozdrawiam, Kaena.
    kaena.faramone@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. To, co nadaje sens mojemu życiu to literki we wszelkiej postaci. Od małego dużo czytałam i pisałam. Wypracowania na dowolne tematy były polem do popisu mojej wyobraźni. Od dziecka lubiłam krzyżówki, różne zabawy, w których trzeba było wysilić mózg i pobawić się literkami. Lubię pisać leżąc na łóżku z moją podkładką i długopisem w ręku.
    Nawet notatki na szkoleniach czy raporty nie stanowią dla mnie problemu, to też literki, tylko zawodowe. Od lipca prowadzę bloga literkowego, na którym to zamieszczam nie tylko recenzje książek, ale również różne formy literackie – frazy z logizmami (teksty ze słowem kluczem i związkami frazeologicznymi), limeryki, wiersze, wiersze. Literki tak "maltretują" me szare komórki, że im spać nie dają. Bowiem gdy mnie Wena odwiedzi, to w środku nocy w komórce zapisuję pomysł na fraszkę czy limeryk. Literki rządzą!

    martucha180@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Sens mojemu życiu nadaje mój pies. Dosłownie.
    Jestem osobą, która lubi całe życie nic nie robić, najchętniej mogłabym ciągle spać lub czytać książki (popijając herbatą, obowiązkowo z cukrem i cytryną!). Mając zwierzę takie jak pies, trzeba się liczyć z tym, że wymieniony wyżej tryb życia nie jest możliwy. Nie ma wylegiwania się do 14 w łóżku - już o 6 czuję, jak kudłate coś wskakuje mi pod cieplutką kołdrę, dopraszając się spaceru. Nie ma wymówki "pada deszcz, mogę zbijać bąki" - psa trzeba wyprowadzić bez względu na to, jaka aura jest za oknem. Mimo tego, że czasem zwierzak denerwuje mnie swoim zachowaniem, chęcią wiecznej zabawy i szczekaniem, to jednak nie potrafię wyobrazić sobie dnia bez takiego planu. Może to i dziwne, lecz właśnie takie drobiazgi, z pozoru mało znaczące, właśnie nadają życiu sens.

    elaluczkow@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. To co nadaje sens mojemu życiu to mój ( od jutra już dorosły :) ) SYN, możliwość przeżywania kolejnych dni oraz dostęp do książek, nitek, igieł, szydełka i dobrej herbaty. Zbyt wiele w życiu straciłam ( syn, mąż, niedawno mama ), bym miała wygórowane marzenia. Teraz muszę cieszyć się drobiazgami, bo zwykle po nich pozostaje to co najpiękniejsze... WSPOMNIENIA

    ewitajot998@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Sens mojemu życiu nadaje mi bardzo dużo rzeczy. Dwoma najważniejszymi jest rodzina i czytanie. Rodzina bo zawsze przy mnie jest, wspiera mnie w trudnych decyzjach życiowych, wybacza i jest dla mnie jak najlepszy przyjaciel. Wierny i niezastąpiony. I czytanie bo jest moim całym światem, oczkiem w głowie.Dzięki czytaniu bardzo dużo zyskuję, a i świat jest o wiele bardziej kolorowy. Jakbym nałożyła różowe okulary.
    Pozdrawiam sylwka.sk91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś ktoś mądry powiedział "Sens życia - drugi człowiek", ale ja nie o tym chciałam. Faktycznie moim sensem jest rodzina, mąż, ale dla każdego rodzina jest najważniejsza, z nią się rodzisz i przy niej umierasz. Dla mnie sensu życia nadają książki. Czasami sobie myślę, że gdyby nie było książek to moje życie było by puste, straciło by swoje kolorowe barwy, cały urok. W książkach szukam ucieczki, od problemów, szarej rzeczywistości, ale także szukam przeżyć, uniesień, emocji, ale tak naprawdę to szukam samej siebie. Między każdą kartką, każdą postacią szukam "tego czegoś" co sprawia że uśmiech pojawia się na twarzy, a w głowie kotłują się myśli. Właśnie dzięki czytaniu mam cały czas różowe okulary:) I dzięki nim świat jest kolorowy i nabiera sensu i pojawia się uśmiech na twarzy. Czego pragnąć więcej :)
    molksiazkowy.pl@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim sensem jest samo życie, bo właśnie w tym słowie ŻYCIE wszystko się zawiera.
    Pozdrawiam zosiasamosia.k@wp.pl

    OdpowiedzUsuń