Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camp Candace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camp Candace. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lipca 2012

Intryga to jest to!

Piękna Kyria Moreland pewnego dnia otrzymuje rzeźbioną szkatułkę z czarnym brylantem. Kto i dlaczego przysłał jej ten nieoczekiwany podarunek? Dlaczego został zabity posłaniec? Jaki mroczny sekret kryje szkatułka?


Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: czerwiec 2012
Pierwsze wydanie: 2004 ("Wybranka")
stron : 416
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda


Uwielbiam tę serię. Piękne twarde oprawy, nazwiska, które dają gwarancję, że powieść nie będzie nudna! To jest to! Romans historyczny z małą dawką miłości, a z ogromną ilością intrygi! Dla mnie zdecydowanie jedną z lepszych pisarek tego typu gatunku jest Candace Camp! Ma niesamowite wyczucie, rewelacyjne pomysły, ale przede wszystkim potrafi w odpowiednich dawkach serwować miłość, intrygi, tajemnice czy choćby zwyczajne opisy.

Posiadłość Morelandów. Podczas ślubu jednej z córek księcia dochodzi do włamania i napadu. Niestety nie udaje się uratować tajemniczego obcokrajowca, który okazał się być kurierem. Zdążył jednak w ostatniej chwili wyszeptać imię adresata...
Tajemnicza szkatułka trafia w ręce Kyrii Moreland, która z dnia na dzień wraz z rodziną odkrywa, że ma w domu skarb, który należy bardzo dobrze chronić... Zdaje sobie też sprawę z tego, że grozi im wielkie niebezpieczeństwo. Na całe szczęście kobiecie towarzyszy przyjaciel, a zarazem drużba jej szwagra Rafe McIntyre.
Czy uda im się otworzyć szkatułkę? Czy ustalą do kogo należy i dlaczego kurier chciał przekazać ją właśnie Kyrie? Jaką legendę za sobą niesie ten mały i piękny przedmiot? Kim są ludzie w habitach i jaki mają cel?

"Czarny brylant" czytałam z wypiekami na twarzy. Nie dlatego, że jest dużo scen erotycznych, bo ich prawie nie ma, raczej dlatego, że Camp potrafi niesamowicie wzbudzić ciekawość i dawkować napięcie. Intryga jaką stworzyła okazała się być bardzo ciekawą. Na dodatek Autorka wplotła dość sporo historii w swój świat fikcji, co dało świetny efekt w całości. Muszę przyznać, że choć w tej powieści znalazłam bardzo mało romansu, jeszcze mniej o kostiumach dawnych czasów, czy też choćby brak balu i innych takich schadzek, to uważam, że to jedna z lepszych książek Candace Camp!
Kobieta pisze niesamowicie! Ma niesamowity styl, do tego potrafi utrzymać czytelnika w napięciu przez całą książkę, a i przewidywalności tu nie znajdziemy. Cóż więcej chcieć? Z całą pewnością kolejnej tak świetnej powieści! Camp nigdy dość. Każda jej powieść jest całkowicie różna, czyta się je z ogromną przyjemnością. Może właśnie w tym tkwi tajemnica Autorki...

"Czarny brylant" to świetny romans historyczny, który gorąco polecam. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie brakuje legendy, historii czy choćby miłości. Candace Camp jest niesamowitą Autorką powieści, z którymi warto spędzić miłe popołudnie czy leniwy wieczór! Polecam.

Dziękuję niezastąpionej pani Monice oraz:

piątek, 22 czerwca 2012

Camp to Camp...

Konflikt między rodami Verrere?ów i Neville?ów rozpoczął się dawno temu, kiedy Margaret Verrere porzuciła przed ołtarzem Edrika Neville?a i uciekła z ukochanym do Ameryki. Razem z panną młodą zniknęły drogocenne klejnoty, które miały stanowić jej wspaniały posag. Od tej pory wzajemne pomówienia i pretensje jeszcze bardziej poróżniły oba rody. Przez następne 150 lat tajemnica zaginionego skarbu fascynowała kolejne pokolenia. Opis z wydawnictwa.



Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: marzec 2012
Pierwsze wydanie: 1998 ("Hiszpański posag")
stron : 480
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Camp to Camp biorę i czytam z przyjemnością każdą książkę tej Autorki. Uwielbiam jej styl, pomysłowość i ten klimat, który tworzy. Jej romanse historyczne różnią się od innych głównie tym, że umiejętnie łączy miłość z kryminałem, zagadką czy też świetnym wątkiem sensacyjnym. Nie zapomina o lubianych przeze mnie tajemnicach rodzinnych, które odkrywa to stopniowo i dawkując czytelnikowi napięcie. Za to wszystko lubię jej powieści! Są inne, świeże i intrygujące!

Dwa rody.
Dwie wyjątkowo charakterne postaci.
Dwa wieki.
Po wielu, wielu latach los krzyżuje drogi: Philipa z prastarego rodu Neville'ów i Cassandrę z rodu Verrere. Odwieczni wrogowie. Przez lata te dwie rodziny pielęgnują wrogość do siebie. Historia sprzed lat sprawia, że Młoda latorośl Verrerów zwraca się z prośbą o pomoc do jednego z przedstawicieli Nevillów. Cassandra na łasce swego wuja robi wszystko, by odnaleźć tajemniczy rodowy skarb szukany przez lata. Marzy, by odnowić rodzinną rezydencję, a także zapewnić byt swojemu rodzeństwu. Jej ojciec całe swe życie wierzył, że klejnoty Margaret odnajdą się...
Jedynym wyjściem z sytuacji jest proszenie sir Philipa o pomoc...
Czy Casandrze uda się przekonać Philipa o istnieniu skarbu rodowego? Czy klejnoty Margaret Verrere odnajdą się? Czy te dwa zwaśnione prastare rody uda się pogodzić????

"Zaginiony posag" mnie nie zawiódł, znalazłam to co lubię i na dodatek w odpowiednio wyważonych dawkach. Camp to jednak Camp, która potrafi zainteresować czytelnika do granic jego możliwości. Świetnie pisze, mało tego jej postaci są temperamentne, charakterne i z pazurem. Co nie oznacza, że nie znajdzie się taka kuzyneczka z cioteczką, z których będzie można nieźle się pośmiać. Właśnie te dwie postaci były najbardziej dopracowane i denerwujące, choć na swój sposób miały w sobie mnóstwo uroku i wywoływały ewidentnie żal...
Autorka oczywiście nie zapomniała o miłości, która ma w romansach historycznych ogromne znaczenie, bo czym byłaby książka o miłości bez miłości??? Nudną i przeciętną historią, a tak ogrom miłości i namiętności, szczypta pikanterii, no i oczywiście tajemnica sprzed lat daje całkowicie rewelacyjny efekt!
"Zaginiony posag" świetnie pokazuje charakter ludzi, ich emocje i odczucia, a także, ba! przede wszystkim prawdziwe oblicza. Najwidoczniej Candace Camp jest dobra w opisach postaci, bo świetnie je wykreowała, dopracowała, ale przede wszystkim umiała przekazać ich zachowania i emocje. Rewelacyjnie pokazała zachłanność ludzką na przykładzie Joanny i jej matki, ale nie tylko.
Równie fajnie opisała nieszczęśliwą miłość, która miała swoje skutki...powiedzmy uboczne...
Nie ma co dalej wymieniać, to trzeba stwierdzić: Candace Camp jest niezwykle zdolną i rewelacyjną pisarką! Uwielbiam jak i to co pisze, ma wiele do powiedzenia, a jej pomysły są świeże, ksiażki coraz to bardziej tajemnicze i niebezpieczne, a w to wszystko fajnie wplecione zostają wątki romantyczno - miłosne i erotyczne...

"Zaginiony posag" ma wszystko to co lubię, a może i więcej? Sami się o tym przekonajcie, ja namawiam głównie miłośników Camp, albo romansów historycznych. Z pewnością osoby, które lubią tajemnicze historie nudzić się też nie będą! Polecam na upalne dni, ale także chłodne i deszczowe wieczory...

niedziela, 12 lutego 2012

Kobieca zazdrość nie ma granic...



Hrabia Simon Westport, z racji nie najlepszej reputacji zwany też Diabłem Dure, w cyniczny sposób myśli o miłości i uczuciach. W jego oczach małżeństwo to zwykła transakcja. Szuka więc odpowiedniej kandydatki na żonę, która da mu dziedzica. W zamian on zagwarantuje jej wygodne i dostatnie życie.







Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: wrzesień 2011
Pierwsze wydanie: 1996 ("Jak grom z jasnego nieba")
stron : 448
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Candace Camp z pewnością należy do jednych z najlepszych pisarek romansów historycznych. Lubię jej powieści, bo przede wszystkim nie są nudne, ani mdłe. Raczej zaliczyłabym je do zabawnych, tajemniczych z niesamowitymi intrygami. Świetnie dobiera miejsca akcji, ale przede wszystkim sam wątek i dialogi są bardzo dobre!
Nie zdarzyło mi się jeszcze zawieść na Camp. Tym razem, czytając "Pannę z dobrego domu" również się nie zawiodłam, jedynym minusem tej powieści jest zdecydowanie nieprzespana noc. Z pewnością winna jest autorka! Po co piszę powieść w taki sposób, by nasza ciekawość rozbudzona na maksymalnym poziomie, nie pozwala na przerwanie czytania? Intryga za intrygą, plotki i zachowanie głównej bohaterki to już idealny pretekst, by kontynuować czytanie i zawalić noc...

"Panna z dobrego domu" zapewnia humor, tajemnicę, zbrodnie, a także z czasem miłość. Tytułowa bohaterka to panna z dobrego domu, w którym prócz niej są jeszcze cztery siostry. Dwie najstarsze w obecnym sezonie zostały wprowadzone do towarzystwa. Serena jako najstarsza z sióstr powinna zapewnić sobie bogatego, utytułowanego męża, by za jakiś czas pozwolić kolejnym siostrom na wprowadzenie do towarzystwa. W konkury do niej przychodzi postrach Londynu, a zarazem najczęściej brany "na języki" hrabia Simon Westport - zwany także Diabłem Dure. Serena z obowiązku przyjmuje jego towarzystwo. W rzeczywistości jest szalenie zakochana w pewnym pastorze, jednak honor i obowiązek stawia ponad miłość. Na jej cierpienie nie potrafi obojętnie patrzeć Charity - jedna z młodszych sióstr. Postanawia poświęcić się zamiast siostry. Proponuje hrabiemu Dure pewien układ, na który on chętnie przystaje... Od tego czasu w Londynie dzieje się wiele dziwnych rzeczy...

Camp świetnie połączyła wątek kryminalny z romansem. Do tego wszystko osadzone w XIX wieku. Stworzyła niezwykle charakterne  i wyraziste postaci. Polubiłam te młodziutką i odważną pannicę. Potrafiła przeciwstawić się rodzicom, obcym jak i samemu hrabiemu, by tylko zdobyć to na czym jej zależy. Z pewnością odwaga i upór to jej cenne cechy. Jej osoba sprawiła, że nie zabrakło humoru, niepewności, a także miłości. Jedna mała, niepozorna postać Chiarity Emmerson sprawiła, że książka z pewnością nie mogła być nudna, banalna czy też przewidywalna. O nie! Świetnie się bawiłam, scena z ubłoconym psem rozbawiła mnie do łez! Choć czasem było wesoło, to dalej zrobiło się dość ciekawie, tajemniczo i zbrodniczo...
Na pewno miłośnicy Camp nie zawiodą się na "Pannie z dobrego domu". Również Ci, którzy nie znają jeszcze twórczości autorki. Z czystym sumieniem polecam te powieść. Na pewno zapewni ogromną dawkę humoru, tajemnicy, romansu czy też potężną dawkę intryg. Jakby tego było mało, Camp ukazuje czytelnikom do czego zdolna jest zakochana kobieta, gdy jej wybranek woli inną! Będzie się działo! Polecam.





sobota, 29 października 2011

Mistyfikacja


Lord Benedict Wincross i panna Camilla Ferrand od chwili poznania serdecznie się nie znoszą. Mimo wzajemnej niechęci, szybko zdają sobie sprawę, że ich przypadkowo zawarta znajomość może być korzystna dla obojga.

Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: wrzesień 2011
Pierwsze wydanie: 1998 ("Mistyfikacja")
stron : 448
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda 




Przyznaję, jestem uzależniona od romansów historycznych. Powinnam się leczyć, bo gdy tylko takowy do mnie trafia, rzucam wszystko, by tylko przeczytać te serię. Póki co jeszcze się nie zawiodła. Każdy jeden wciąga, daje mi to co lubię, niepewność, tajemnicę oraz miłość. Autorki romansów historycznych sprawiają, że wyobraźnia ukazuje nam piękne, charakterystyczne dla tego okresu obrazy. Po powieść Cadence Camp sięgam z ogromną przyjemnością, ma niezwykłe pióro, świetne pomysły i tak poprowadzone wątki, że czytelnik z pewnością nie będzie się nudził. Wręcz przeciwnie, zostaje pobudzony i ma wrażenie, że bierze w tym wszystkim udział. "Mistyfikacja" okazała się być lepszą powieścią aniżeli myślałam...

"Mistyfikacja" to opowieść o dwóch silnych charakterach, które złączył los. On przystojny, wysportowany, typowy charakterny wojskowy. Niestety zmuszony wystąpić z wojska zajął się siatka szpiegowską. Podczas obserwacji przemytników na  drodze Benedicta staje piękna dama - Camilla. Ona - niezależna, przeciwniczka instytucji małżeństwa, z ogromnym temperamentem i nie mniejszym charakterem. Pech chce, że ujawnia jego kryjówkę i zmuszeni uciekać oboje trafiają do gospody. Camilla Ferrand  pełna żalu i bólu wyjawia swą tajemnicę przed obcymi mężczyznami... Przyjaciel Benedicta wpada na fantastyczny pomysł, postanawia pomóc panience, tym samym wprowadzi Benedicta na salony... Para ma udawać narzeczonych. Czy uda się im oszukać rodzinę kobiety? Czy Benedict spełni oczekiwania panien ki i przyjaciela? Czy tych dwoje się dogada? Czy na ich drodze stanie miłość?

Candace Camp pisze wyśmienicie. Jest rewelacyjną pisarką, która przede wszystkim stawia na niepewność. Wprowadza czytelnika w trans by poczuł pewne niebezpieczeństwo, zaś na końcu stawia na miłość i sceny erotycznie, bo i tych nie zabraknie. Autorka nie zapomina też o pewnej dawce sensacji jak i tajemnicy. Głównie stawia na tajemnice rodzinne, które bardzo lubię. Nie można o Camp napisać, że jest pisarką zdradzającą wcześniej sekrety, z pewnością nie. Nie da się przewidzieć tego co dla nas przygotowała, do samego końca jest to generalnie niemożliwe. Ma świetne pióro i rewelacyjne świeże pomysły. 
Wydawnictwo postawiło wznowić powieść, to był fantastyczny pomysł. Warto odświeżyć i przybliżyć tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności zapoznać się z twórczością Camp. Tym razem wydanie jest na wysokim poziomie, okładka jest niezwykle cudna. Cała seria okazuje się być wydana jako wydanie luksusowe z zachwycającymi, twardymi okładkami. Warte polecenia. 
Czy polecam "Mistyfikację"? Oczywiście! Głównie tym, którzy jak ja uwielbiają romans historyczny, niepewność, pewną dawkę niebezpieczeństwa, ale wszystko posłodzone miłością i romansem. To nie znaczy, że nie ma w niej goryczy. Jest. Kto po nią sięgnie z pewnością nie będzie się nudził i nie zaliczy tego czasu do straconego. 




Pięknie dziękuję pani Monice oraz :




poniedziałek, 27 czerwca 2011

"Tajemnica panny Hamilton" Camp Candance


Życie w wiktoriańskiej Anglii nie jest łatwe dla marzącej o ekscytujących przygodach panny z dobrego domu. Gdyby ktoś dowiedział się, że pod pseudonimem wydała awanturniczą powieść, wywiązałby się prawdziwy skandal. Priscilla Hamilton dobrze ukrywa swoje fantazje i pragnienia. Otoczenie uważa ją za oddaną, kochającą córkę, dla której najważniejszy jest jej owdowiały ojciec.





Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: 2011
stron : 444


"Tajemnica panny Hamilton" to powieść historyczna autorstwa Candance Camp. Autorka ta, poświęciła swoją karierę prawniczą, by zostać pisarką, która to zabiera nas do odległych czasów. W jej książkach są uczucia, zdrady i tajemnice. Z przyjemnością przeniosłam się z Camp do odległej wiktoriańskiej Anglii. 

Priscilla Hamilton to przykładna córka, a także opiekuńcza siostra i przyjaciółka.Jednak to także młoda kobieta marząca o ekscytujących przygodach, nie narzekająca na brak wyobraźni, wręcz przeciwnie, swoje pomysły przenosi na papier. Wydaje niezwykłe książki przygodowe, niestety dobrze to ukrywa przed światem. Uważa, że jej awanturnicze książki mogą wywołać skandal, dlatego wszystkie powieści są podpisane męskim pseudonimem.
" Jej potajemną miłością było pisanie - i to nie pamiętnika grzecznej panienki, dziennika z podróży czy grafomańskiej poezji typowych dla młodych dziewcząt, lecz pełnokrwistych historii przygodowych, od których włos jeży się na głowie"
Pewnej nocy na progu znajduję mężczyznę. Młody człowiek traci przytomność akurat pod drzwiami domu Hamiltonów. Priscilla wraz ze swoją dawną guwernantką i ojcem udziela nieznajomemu pomocy,  mężczyzna jest poturbowany, a także ma zanik pamięci, nie potrafi sobie nic sprzed napaści przypomnieć. Z dnia na dzień tajemniczy nieznajomy intryguje Pris, mało tego odkrywa, że się w nim zakochała. Na domiar złego okazuje się, że pomagając nieznajomemu człowiekowi wkroczyła w sam środek niebezpiecznej intrygi, a także tajemnicy sprzed lat....


Candace Camp powiedziała o sobie: „ Zawsze byłam nieśmiała i małomówna, jednakże w formach pisanych zawsze potrafiłam wyrazić wszystkie swoje myśli i uczucia”. Zgadzam się z autorką, z pewnością nie zabrakło w powieści uczuć, intrygi, zazdrości, a co najważniejsze tajemnicy. Rewelacyjne połączenie ciekawych opisów, z lekkimi i interesującymi dialogami.
"Tajemnica panny Hamilton" to klimaty jakie uwielbiam, wiktoriańska Anglia, piękne strojne suknie, eleganckie fryzury nad którymi panny i panie nosiły eleganckie parasolki chroniące od słońca czy deszczu, jak i bywały czasem niezwykle przydatne podczas samoobrony. Pewne zachowania dam jak i dżentelmenów, oficjalne obiady i kolacje, niezwykłe bale, gdzie głównymi atrakcjami są piękne młode damy szukające mężów, to wszystko sprawia, że z przyjemnością sięgam po tego typu literaturę. Jednak autorka w tej powieści skupiła się głównie na wątku kryminalnym, część romansowa i miłosna była uroczym, czasem zabawnym dodatkiem. Intryga i tajemnica to coś, co wprowadza wiele zamieszania w spokojny romans historyczny. Coś się dzieję, są podejrzenia, poszlaki i dowody. Jednak ciężko cokolwiek wyjaśnić, jeśli straciło się pamięć, a na dodatek kobieta, która w zasadzie powinna być krucha i delikatna, oczekująca ochrony przed niebezpieczeństwem, okazuje się twardą i odważną, a na dodatek wyjątkowo upartą osobą, która pcha się tam gdzie z pewnością nie powinna. Wątki te choć czasem bywały wręcz naiwne i przewidywalne, okraszone były humorem, to jednoczenie splecione w spójną i fajną całość. Rewelacyjna okładka dopełnia całości bardzo dobrej powieści Candace Camp. Z przyjemnością poznam inne powieści autorki.

Jeśli lubisz czytać o miłości, o pięknych, staromodnych fryzurach i ubraniach, nie obce są Tobie starodawne zaloty dżentelmena do damy, a wątki detektywistyczne i tajemnice rodzinne Cię interesują to z pewnością "Tajemnica panny Hilton" jest powieścią jakiej szukasz. Czas spędzony przy tej powieści, z pewnością nie okaże się czasem zmarnowanym, dla mnie były to miłe i interesujące godziny nad bardzo dobrą lekturą.  Z ogromna przyjemnością powrócę do tej książki, z pewnością i bardzo chętnie poznam inne dzieła Candace Camp.


Za powieść serdecznie dziękuję Wydawnictwu MIRA, ale przede wszystkim Pani Monice :)