Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans historyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans historyczny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 listopada 2012

Skandal!

Rozpoczęty w niezwykłych okolicznościach romans przeradza się w niebezpieczną grę. Niedoświadczona panna próbuje wodzić za nos znanego uwodziciela i skandalistę. Wie, że może stracić reputację i zrujnować sobie przyszłość.

Autor: Nicola Cornick
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: listopad 2012
Pierwsze wydanie: 2007
stron : 384
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Nie tak dawno czytałam inny romans historyczny Nicoli Cornick, wydany w tej samej serii, i bardzo mi się podobał. "Kłopotliwy dług księżnej" zawierał wszystko czego oczekuje po tego typu książkach. Ba! Autorka dała mi w nim dużo więcej. Zastanawiałam się czy tym razem zaspokoi moją ciekawość i czy uda się jej tak samo zaciekawić "Skandalistą" jak udało się to w przypadku powieści, którą czytałam ostatnio???
Zresztą, wiadomo, ja uwielbiam romanse historyczne, przy których totalnie zapominam o życiu realnym, kłopotach dniach codziennego. Jest to idealna seria, która pozwala na chwile wytchnienia i zapomnienia. Może dlatego sięgam po każdą powieść, która tylko się ukażę...
Nicola Cornick ma lekkie pióro, poczucie humoru i potrafi to genialnie wykorzystać i przelać na papier. "Skandalista" to świetna powieść, przy której spędziłam bardzo miło czas. Czas, który zdecydowanie nie był straconym.

Londyn, początek XIX wieku.
Zimowa sceneria, notabene ciekawie opisana. 
Młody hrabia Benjamin Hawskmoor znany jest na londyńskich salonach głównie ze skandali jakie wywołuje, hazardu, ryzyka, kontaktu z luksusową kurtyzaną, ale przede wszystkim ze swego uroku osobistego. Choć nie ma najlepszej opinii kobiety lgną do niego i marzą o nim nocami. On jednak na swojej drodze nie spotkał kobiety, która by go zainteresowała - do czasu...
Podczas egzekucji przypadkiem w jego ramiona trafia Catherine Fenton - córka nababa. Kobieta pochodzi z bogatego domu, wychowywana przez despotycznego ojca i macochę, która co raz to bardziej żyje w swoim hermetycznie zamkniętym świecie. Odkąd przypadkiem wpada na Benjamina nie może o nim zapomnieć, ale też o tym, że zaręczona jest z lordem Whitersem - tyranem, kobieciarzem i bezwzględnym mężczyzną, którego nie cierpi.
Czy spotkanie tych dwojga będzie miało szczęśliwy finał? Czy uda się Kate wyrwać spod władzy ojca i narzeczonego? Czy największy skandalista Londynu porzuci dotychczasowe życie i zmieni się dla jednej jedynej?

Na tę i na wiele innych pytań odpowiedzi znajdziecie w "Skandaliście". Rewelacyjna powieść, na dodatek rewelacyjnie napisana. Nicola Cornick ma świetny styl, który bardzo mi odpowiada. Książkę czyta się jednym tchem, Autorka dawkuje nam tajemnice, skandale jak i wartką akcję. Nie ma szans na nudę. Do tego świetnie kreuje swoich bohaterów uzupełniając całość świetnie napisanymi dialogami. Czasem ma się wrażenie, że nie tyle czytamy powieść, co zwyczajnie obserwujemy wszystkie wydarzenia z książki, a to oznacza, że Cornick potrafi pisać tak, by obudzić, a nawet pobudzić wyobraźnie swoich czytelniczek. Autorka posiada dar, niestety nie każdy pisarz takowy posiada.

"Skandalista" mnie nie rozczarował! Absolutnie! Byłam ciekawa kolejnej powieści Nicoli Cornick, bo poprzednia książka mnie zachwyciła, ale i tej powieści nic nie brakuje. Znalazłam wszystko co lubię, a nawet w pewnych momentach Autorka potrafiła zaskoczyć swoją bezpośredniością i pomysłowością. Podsumowując: nie zabraknie skandalu, tajemnicy, chwil przerażenia i niepewności, ale przede wszystkim romansu i miłości...
Idealna dla romantyczek, miłośniczek romansów historycznych, ale przede wszystkim dla kobiet, które lubią czytać książki o miłości z tajemnicą, kryminałem czy też skandalami w tle. Nickola Cornick nie zawodzi- raczej bawi i zaskakuje! Polecam!


Dziękuję Pani Monice i Wydawnictwu:


czwartek, 30 sierpnia 2012

Czy aby na pewno?

Josiah Wimbourne pewnej nocy wraca ranny do domu. Wyznaje swej córce Raine zaskakującą prawdę: to on jest osławionym Łotrem z Knightsbridge, który napada na bogatych podróżnych, by rozdawać pieniądze biednym. Jego dni na wolności są policzone. Sędzia już podąża jego tropem. Raine postanawia pomóc ojcu.

Autor: Rosemary Rogers
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: czerwiec 2012
Pierwsze wydanie: 2007 ("Pasja życia")
stron : 384
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Twórczość Rosemary Rogers nie jest mi już obca. Miałam przyjemność  czytać jej "Słodycz zemsty", która bardzo mi się podobała.
Od jakiegoś czasu Wydawnictwo Mira / Harlequin proponuje wspaniałą serię dla miłośników XVIII / XIX wiecznych scenerii. Mianowicie serię: Romans Historyczny. Piękne i ekskluzywnie wydane, a do tego bajeczne okładki, które są w większości zasługą Roberta Dąbrowskiego. Trudno przejść koło nich obojętnie. Zwyczajnie się nie da.
W serii tej wydawane są książki różnych autorek, w tym właśnie Rosemary Rogers. Kobieta fantastycznie pisze, dawkuje napięcie, ale przede wszystkim potrafi zaplanować świetną intrygę!

Knightsbridge.
To właśnie w tym niewielkim miasteczku grasuje słynny Łotr. Porównywany jest do Robin Hooda. Bo podobnie jak on zabiera bogatym, a daje biednym...
Niestety do tego uroczego miasteczka trafia ambitny sędzia, który jest na tropie  Łotra z Knightsbridge. Josiah Wimbourne czyli słynny Łotr musi się przyznać córce kim jest, ponieważ sędzia depcze mu po piętach. Raine postanawia pomóc ojcu. Aby zmylić sędziego, przebiera się w męski strój i kontynuuje dzieło Łotra z Knightsbridge. Wszystko przebiega według planu, aż do momentu kiedy zostaje zatrzymana przez młodego arystokratę, Philippe’a Gautiera, na którego powóz napadła...

Nie ma to jak trafia kosa na kamień. Ona odważna i uparta, on też nie jest lepszy. Postanawia dać nauczkę dziewczynie, ale nie jest w stanie przewidzieć najgorszego... Zawierają układ...
Muszę przyznać, że pochłonęłam "Damę w purpurze". Nieźle się przy niej bawiłam. Autorka zapewniła czytelniczkom niezłą zabawę, dużo fajnych sytuacji i intrygę na dobrym poziomie. Za to właśnie cenię romanse historyczne. Nie zabrakło fajnych historycznych scenerii, choć zdecydowanie mogło by ich być więcej. Autorka zabiera nas do zimnej Anglii, wspaniałej Francji czy choćby na gorącą Maderę.
Rogers pisze jak najbardziej na bardzo dobrym poziomie, potrafi zaciekawić czytelniczkę, ale przede wszystkim zagwarantuje dobrą zabawę. Niestety rozczarowałam się tym, że powieść tak szybko się skończyła...

"Dama w purpurze" to świetna i zdecydowanie godna polecenia powieść przy której nie ma najmniejszej szansy na nudę! Idealna na leniwe popołudnie, z pewnością nie będzie to stracony czas. Żałuję tylko, że tak szybko się kończy...
Polecam głównie miłośniczkom romansów historycznych, osobom, które lubią dobrą zabawę i niezłą intrygę. Rogers to gwarantuje! Polecam nie tylko "Damę w purpurze", ale także pozostałe powieści w serii Romans Historyczny.


Dziękuję Pani Monice.
 

poniedziałek, 16 lipca 2012

Intryga to jest to!

Piękna Kyria Moreland pewnego dnia otrzymuje rzeźbioną szkatułkę z czarnym brylantem. Kto i dlaczego przysłał jej ten nieoczekiwany podarunek? Dlaczego został zabity posłaniec? Jaki mroczny sekret kryje szkatułka?


Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: czerwiec 2012
Pierwsze wydanie: 2004 ("Wybranka")
stron : 416
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda


Uwielbiam tę serię. Piękne twarde oprawy, nazwiska, które dają gwarancję, że powieść nie będzie nudna! To jest to! Romans historyczny z małą dawką miłości, a z ogromną ilością intrygi! Dla mnie zdecydowanie jedną z lepszych pisarek tego typu gatunku jest Candace Camp! Ma niesamowite wyczucie, rewelacyjne pomysły, ale przede wszystkim potrafi w odpowiednich dawkach serwować miłość, intrygi, tajemnice czy choćby zwyczajne opisy.

Posiadłość Morelandów. Podczas ślubu jednej z córek księcia dochodzi do włamania i napadu. Niestety nie udaje się uratować tajemniczego obcokrajowca, który okazał się być kurierem. Zdążył jednak w ostatniej chwili wyszeptać imię adresata...
Tajemnicza szkatułka trafia w ręce Kyrii Moreland, która z dnia na dzień wraz z rodziną odkrywa, że ma w domu skarb, który należy bardzo dobrze chronić... Zdaje sobie też sprawę z tego, że grozi im wielkie niebezpieczeństwo. Na całe szczęście kobiecie towarzyszy przyjaciel, a zarazem drużba jej szwagra Rafe McIntyre.
Czy uda im się otworzyć szkatułkę? Czy ustalą do kogo należy i dlaczego kurier chciał przekazać ją właśnie Kyrie? Jaką legendę za sobą niesie ten mały i piękny przedmiot? Kim są ludzie w habitach i jaki mają cel?

"Czarny brylant" czytałam z wypiekami na twarzy. Nie dlatego, że jest dużo scen erotycznych, bo ich prawie nie ma, raczej dlatego, że Camp potrafi niesamowicie wzbudzić ciekawość i dawkować napięcie. Intryga jaką stworzyła okazała się być bardzo ciekawą. Na dodatek Autorka wplotła dość sporo historii w swój świat fikcji, co dało świetny efekt w całości. Muszę przyznać, że choć w tej powieści znalazłam bardzo mało romansu, jeszcze mniej o kostiumach dawnych czasów, czy też choćby brak balu i innych takich schadzek, to uważam, że to jedna z lepszych książek Candace Camp!
Kobieta pisze niesamowicie! Ma niesamowity styl, do tego potrafi utrzymać czytelnika w napięciu przez całą książkę, a i przewidywalności tu nie znajdziemy. Cóż więcej chcieć? Z całą pewnością kolejnej tak świetnej powieści! Camp nigdy dość. Każda jej powieść jest całkowicie różna, czyta się je z ogromną przyjemnością. Może właśnie w tym tkwi tajemnica Autorki...

"Czarny brylant" to świetny romans historyczny, który gorąco polecam. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie brakuje legendy, historii czy choćby miłości. Candace Camp jest niesamowitą Autorką powieści, z którymi warto spędzić miłe popołudnie czy leniwy wieczór! Polecam.

Dziękuję niezastąpionej pani Monice oraz:

piątek, 22 czerwca 2012

Camp to Camp...

Konflikt między rodami Verrere?ów i Neville?ów rozpoczął się dawno temu, kiedy Margaret Verrere porzuciła przed ołtarzem Edrika Neville?a i uciekła z ukochanym do Ameryki. Razem z panną młodą zniknęły drogocenne klejnoty, które miały stanowić jej wspaniały posag. Od tej pory wzajemne pomówienia i pretensje jeszcze bardziej poróżniły oba rody. Przez następne 150 lat tajemnica zaginionego skarbu fascynowała kolejne pokolenia. Opis z wydawnictwa.



Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: marzec 2012
Pierwsze wydanie: 1998 ("Hiszpański posag")
stron : 480
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Camp to Camp biorę i czytam z przyjemnością każdą książkę tej Autorki. Uwielbiam jej styl, pomysłowość i ten klimat, który tworzy. Jej romanse historyczne różnią się od innych głównie tym, że umiejętnie łączy miłość z kryminałem, zagadką czy też świetnym wątkiem sensacyjnym. Nie zapomina o lubianych przeze mnie tajemnicach rodzinnych, które odkrywa to stopniowo i dawkując czytelnikowi napięcie. Za to wszystko lubię jej powieści! Są inne, świeże i intrygujące!

Dwa rody.
Dwie wyjątkowo charakterne postaci.
Dwa wieki.
Po wielu, wielu latach los krzyżuje drogi: Philipa z prastarego rodu Neville'ów i Cassandrę z rodu Verrere. Odwieczni wrogowie. Przez lata te dwie rodziny pielęgnują wrogość do siebie. Historia sprzed lat sprawia, że Młoda latorośl Verrerów zwraca się z prośbą o pomoc do jednego z przedstawicieli Nevillów. Cassandra na łasce swego wuja robi wszystko, by odnaleźć tajemniczy rodowy skarb szukany przez lata. Marzy, by odnowić rodzinną rezydencję, a także zapewnić byt swojemu rodzeństwu. Jej ojciec całe swe życie wierzył, że klejnoty Margaret odnajdą się...
Jedynym wyjściem z sytuacji jest proszenie sir Philipa o pomoc...
Czy Casandrze uda się przekonać Philipa o istnieniu skarbu rodowego? Czy klejnoty Margaret Verrere odnajdą się? Czy te dwa zwaśnione prastare rody uda się pogodzić????

"Zaginiony posag" mnie nie zawiódł, znalazłam to co lubię i na dodatek w odpowiednio wyważonych dawkach. Camp to jednak Camp, która potrafi zainteresować czytelnika do granic jego możliwości. Świetnie pisze, mało tego jej postaci są temperamentne, charakterne i z pazurem. Co nie oznacza, że nie znajdzie się taka kuzyneczka z cioteczką, z których będzie można nieźle się pośmiać. Właśnie te dwie postaci były najbardziej dopracowane i denerwujące, choć na swój sposób miały w sobie mnóstwo uroku i wywoływały ewidentnie żal...
Autorka oczywiście nie zapomniała o miłości, która ma w romansach historycznych ogromne znaczenie, bo czym byłaby książka o miłości bez miłości??? Nudną i przeciętną historią, a tak ogrom miłości i namiętności, szczypta pikanterii, no i oczywiście tajemnica sprzed lat daje całkowicie rewelacyjny efekt!
"Zaginiony posag" świetnie pokazuje charakter ludzi, ich emocje i odczucia, a także, ba! przede wszystkim prawdziwe oblicza. Najwidoczniej Candace Camp jest dobra w opisach postaci, bo świetnie je wykreowała, dopracowała, ale przede wszystkim umiała przekazać ich zachowania i emocje. Rewelacyjnie pokazała zachłanność ludzką na przykładzie Joanny i jej matki, ale nie tylko.
Równie fajnie opisała nieszczęśliwą miłość, która miała swoje skutki...powiedzmy uboczne...
Nie ma co dalej wymieniać, to trzeba stwierdzić: Candace Camp jest niezwykle zdolną i rewelacyjną pisarką! Uwielbiam jak i to co pisze, ma wiele do powiedzenia, a jej pomysły są świeże, ksiażki coraz to bardziej tajemnicze i niebezpieczne, a w to wszystko fajnie wplecione zostają wątki romantyczno - miłosne i erotyczne...

"Zaginiony posag" ma wszystko to co lubię, a może i więcej? Sami się o tym przekonajcie, ja namawiam głównie miłośników Camp, albo romansów historycznych. Z pewnością osoby, które lubią tajemnicze historie nudzić się też nie będą! Polecam na upalne dni, ale także chłodne i deszczowe wieczory...

piątek, 20 kwietnia 2012

Skandalistka roku




Księżna Isabella Di Cassilis ma jasno określony cel. Po zmarłym mężu odziedziczyła ogromne długi i gotowa jest zrobić wszystko, byle tylko nie trafić za kraty więzienia dla dłużników. Dlatego postanawia poślubić jednego ze skazanych na dożywocie i w ten sposób zrzucić na niego jarzmo swoich zobowiązań finansowych. 
Opis pochodzi z okładki.





Autor: Nicola Cornick
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: kwiecień 2012
Pierwsze wydanie: 2006 ("Tajemnica księżnej")
stron : 384
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda


Nie jest tajemnicą, że preferuję głownie romanse historyczne, przy czym niestety nie przepadam za historią. To troszkę dziwne jest i dla mnie. Jednak nie zawsze i wszystko musi być zrozumiałe. Tak jest i nie da się tego zmienić. Są dziedziny, które toleruję, inne mniej, a jeszcze inne uwielbiam. W romansach historycznych cenię przede wszystkim pomysłowość autorek. Odnoszą się głównie do skandali, tajemnic, problemów i miłości. To wszystko w połączeniu daje niezłą całość. Tło historyczne w tym momencie jest tylko świetnym dodatkiem, który stwarza atmosferę. Do moich ulubionych autorek należą Camp, Rogers, czy Cameron. Jedno jest pewne nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki Nicoli Cornick - szkoda, bo zdecydowanie warto. Moje pierwsze podejście okazało się niezwykle udane i fascynujące. "Kłopotliwy dług księżnej" pochłonęłam w niesamowitym tempie, mało tego znalazłam w tej powieści wszystko co lubię i na dodatek napisane świetny stylem. Pierwsze i z pewnością nie będzie to ostatnie spotkanie z twórczością Cornick!

Londyn 1816.
Do Anglii powraca księżna Isabella Di Cassilis. Wieczna skandalistka, głównie za sprawą ciętego języka i złej sławy nieżyjącego już męża. Okazuje się bowiem, że młoda wdowa, prócz złej opinii ma ogromne długi, które w spadku pozostawił jej mąż. Ma trzy wyjścia. Postanawia skorzystać z jednego możliwie najbardziej odpowiedniego. Wyjście za mąż za skazanego na dożywocie więźnia okazuje się być wybawieniem. Tym sposobem przekaże długi swemu wybrankowi. Tak też się staje, jednak księżna nie wzięła pod uwagę komplikacji, które pojawiły się już na samym początku. Wychodzi za byłego narzeczonego, który z dnia na dzień opuszcza więzienie, spłaca długi żony i dopomina się o swoje prawa małżonka...
Co na to księżna? Czy przewidziała taki obrót rzeczy? Czy uda jej się wywinąć z tego małżeństwa????
To wszystko w książce :)

Nicola Cornick zaskoczyła mnie. Ma świetny styl i lekkość pisania. Czyta się jej powieść jednym tchem. Niesamowicie napisana, wciąga jak wir. Nie dało się odłożyć powieści na bok. Przy takiej lekturze miło zaniedbać własne obowiązki i przenieść się do XIX wiecznego Londynu.
Cornick świetnie wykreowała swych bohaterów, zdecydowanie należą do realnych i prawdziwych postaci. Mało tego zawarła w powieści wszystko to czym powinien się wyróżniać dobry, ba! nawet bardzo dobry romans historyczny.
Skandal. Z pewnością go nie zabrakło. Pojawiał się dość często, a to za sprawą głównej bohaterki i jej siostry. Zresztą plotka w przeszłości jak i w teraźniejszości dobrze opowiedziana ma ogromną siłę przebicia. Kiedyś wywoływała skandale i potrafiła zszargać opinię w eleganckim towarzystwie, obecnie potrafi zniszczyć ludziom życie, rzucić jakiś cień niepewności, ale także szybko wyselekcjonować prawdziwych przyjaciół. Plotka była, jest i będzie. Ludzie lubią gadać, dodać coś od siebie i zrobić z małej niewinnej ploteczki ogromną plotę na cale miasteczko... Widać, pewne rzeczy nigdy się nie zmienią. Dosyć, że informacje takie mają ogromną siłę przebicia to jeszcze szybkość wiatru...
Ale nie o tym chciałam.
Wracając do powieści, "Kłopotliwy dług księżnej" to świetnie napisana powieść, po którą warto było sięgnąć. Ma w sobie to coś, co trzyma czytelniczkę w napięciu do samego końca. Nicola Cornick z pewnością należy do tych pisarek, które potrafią swą historią zaciekawić i doprowadzić do zniecierpliwienia. Wiadomo, że tajemnica powinna być długo tajemnicą. Dlatego ta, która się tutaj pojawiła rozwiązana została na samym końcu, niestety, a raczej bardzo dobrze, że nie dało się przewidzieć wszystkiego co się wydarzy. Za to też też właśnie polubiłam styl, którym posługuje się autorka. Jest zdecydowanie nieprzewidywalna. Miłym dodatkiem był bal, piękne stroje, wystroje wnętrz XIX wieku, ale przede wszystkim dialogi i delikatne opisy. Wątek romansowo - erotyczny napisany ze smakiem i wyczuciem.

"Kłopotliwy dług księżnej" to rewelacyjna powieść historyczna na jeden wieczór. Warto poznać losy Isabelli Di Cassilis jak i hrabiego Marcusa, którym los dał drugą szansę. Czy ją wykorzystają czy też zmarnują musicie przekonać się koniecznie sami. Świetny romans z odrobiną sensacji i kryminału, małą dawką skandalu i odrobiną tajemnicy, a to wszystko okraszone dużą dawką miłości...
Oczywiście polecam. Sama chętnie zapoznam się z pozostałymi romansami historycznymi Nicoli Cornick - myślę, że warto!

Ogromne podziękowania dla Pani Moniki!

niedziela, 12 lutego 2012

Kobieca zazdrość nie ma granic...



Hrabia Simon Westport, z racji nie najlepszej reputacji zwany też Diabłem Dure, w cyniczny sposób myśli o miłości i uczuciach. W jego oczach małżeństwo to zwykła transakcja. Szuka więc odpowiedniej kandydatki na żonę, która da mu dziedzica. W zamian on zagwarantuje jej wygodne i dostatnie życie.







Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: wrzesień 2011
Pierwsze wydanie: 1996 ("Jak grom z jasnego nieba")
stron : 448
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda

Candace Camp z pewnością należy do jednych z najlepszych pisarek romansów historycznych. Lubię jej powieści, bo przede wszystkim nie są nudne, ani mdłe. Raczej zaliczyłabym je do zabawnych, tajemniczych z niesamowitymi intrygami. Świetnie dobiera miejsca akcji, ale przede wszystkim sam wątek i dialogi są bardzo dobre!
Nie zdarzyło mi się jeszcze zawieść na Camp. Tym razem, czytając "Pannę z dobrego domu" również się nie zawiodłam, jedynym minusem tej powieści jest zdecydowanie nieprzespana noc. Z pewnością winna jest autorka! Po co piszę powieść w taki sposób, by nasza ciekawość rozbudzona na maksymalnym poziomie, nie pozwala na przerwanie czytania? Intryga za intrygą, plotki i zachowanie głównej bohaterki to już idealny pretekst, by kontynuować czytanie i zawalić noc...

"Panna z dobrego domu" zapewnia humor, tajemnicę, zbrodnie, a także z czasem miłość. Tytułowa bohaterka to panna z dobrego domu, w którym prócz niej są jeszcze cztery siostry. Dwie najstarsze w obecnym sezonie zostały wprowadzone do towarzystwa. Serena jako najstarsza z sióstr powinna zapewnić sobie bogatego, utytułowanego męża, by za jakiś czas pozwolić kolejnym siostrom na wprowadzenie do towarzystwa. W konkury do niej przychodzi postrach Londynu, a zarazem najczęściej brany "na języki" hrabia Simon Westport - zwany także Diabłem Dure. Serena z obowiązku przyjmuje jego towarzystwo. W rzeczywistości jest szalenie zakochana w pewnym pastorze, jednak honor i obowiązek stawia ponad miłość. Na jej cierpienie nie potrafi obojętnie patrzeć Charity - jedna z młodszych sióstr. Postanawia poświęcić się zamiast siostry. Proponuje hrabiemu Dure pewien układ, na który on chętnie przystaje... Od tego czasu w Londynie dzieje się wiele dziwnych rzeczy...

Camp świetnie połączyła wątek kryminalny z romansem. Do tego wszystko osadzone w XIX wieku. Stworzyła niezwykle charakterne  i wyraziste postaci. Polubiłam te młodziutką i odważną pannicę. Potrafiła przeciwstawić się rodzicom, obcym jak i samemu hrabiemu, by tylko zdobyć to na czym jej zależy. Z pewnością odwaga i upór to jej cenne cechy. Jej osoba sprawiła, że nie zabrakło humoru, niepewności, a także miłości. Jedna mała, niepozorna postać Chiarity Emmerson sprawiła, że książka z pewnością nie mogła być nudna, banalna czy też przewidywalna. O nie! Świetnie się bawiłam, scena z ubłoconym psem rozbawiła mnie do łez! Choć czasem było wesoło, to dalej zrobiło się dość ciekawie, tajemniczo i zbrodniczo...
Na pewno miłośnicy Camp nie zawiodą się na "Pannie z dobrego domu". Również Ci, którzy nie znają jeszcze twórczości autorki. Z czystym sumieniem polecam te powieść. Na pewno zapewni ogromną dawkę humoru, tajemnicy, romansu czy też potężną dawkę intryg. Jakby tego było mało, Camp ukazuje czytelnikom do czego zdolna jest zakochana kobieta, gdy jej wybranek woli inną! Będzie się działo! Polecam.





piątek, 18 listopada 2011

Rozdarte dusze...


Angelo Bartolini jest człowiekiem o wielu twarzach: czułym synem przybranych rodziców, wrażliwym artystą, wiernym przyjacielem, a jednocześnie twardym wojownikiem. Jako karbonariusz, członek tajnego stowarzyszenia walczącego o wyzwolenie Włoch spod austriackiego panowania, jest usilnie poszukiwany przez władze. 

Autor: Elaine Coffman
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: październik 2011
Pierwsze wydanie:
stron : 464
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda 



Z przyjemnością sięgam po swoją ulubioną serię „Romans historyczny”, który zostaje wydawany przez wydawnictwo Mira. Z książki na książkę przekonuje się co raz to bardziej, iż to, że uważam serię za wspaniałą jest jak najbardziej słuszne. Wydawane są powieści różnych autorek. Czytałam romanse Camp ,Cameron, Rogers... Tym razem miałam okazję zapoznać się z piórem Elaine Coffman. Muszę przyznać, że się troszkę obawiałam, ze mnie rozczaruje. Cieszę się, że absolutnie nie miało to miejsca. „Rozdarte dusze” okazały się być ciekawe i warte przeczytania!! Spodobał mi się styl Coffman. Nie zabrakło polityki, za którą generalnie nie przepadam, jednak nie przeszkodziło mi to w pochłonięciu powieści.
 Autorka przenosi nas do początku XIX wieku. We Włoszech obecnie rządzą Austriacy. Włosi marzą tylko o tym, by odzyskać wolność. Planują wyzwolenie. Ludność z wyższych i wykształconych sfer wstępują do tajnego stowarzyszenia karbonariuszy. Jednym z głównych członków jest Angelo Bartolini. Jako osoba wykształcona, wierzy, iż uda się odzyskać wolność dla Włoch, a Austriaków wysłać tam skąd przyszli. Jako oddany patriota dąży do celu nie zważając na niebezpieczeństwa, które mu zagrażają.  Oddany misji i karbonariuszom marzy o tym, by jeszcze kiedyś być wolnym i szczęśliwym. Niegdyś  był zakochany w pięknej Angielce Beatrice, ona jednak wybrała inną drogą, podążyła za swoją pasją. Po 5 latach postanowiła jednak wrócić do Włoch. Drogi Beatrice i Angela znowu się krzyżują, odżywają dawne uczucia…
Elaine Coffman świetnie połączyła wątek polityczny z wątkiem miłosnym.  Może zabrakło mi gdzie nie gdzie bardziej rozwiniętych wątków, lecz nie wiadomo czy to nie wina tłumaczki. Być może autorka nie chciała przedłużać i wprowadzać dodatkowych opisów. Niemniej jednak „Rozdarte dusze” to świetna powieść historyczna, która wciąga i nie pozwala rozstać się z nią szybko. Z pewnością sięgnę po inne powieści  Coffman, by sprawdzić czy są tak dobre jak ten romans. Idealna na dłuższe jesienne popołudnie, jak i na zimowe wieczory…

Ogromne podziękowanie dla pani Moniki i jej wydawnictwa :)

sobota, 29 października 2011

Mistyfikacja


Lord Benedict Wincross i panna Camilla Ferrand od chwili poznania serdecznie się nie znoszą. Mimo wzajemnej niechęci, szybko zdają sobie sprawę, że ich przypadkowo zawarta znajomość może być korzystna dla obojga.

Autor: Candace Camp
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: wrzesień 2011
Pierwsze wydanie: 1998 ("Mistyfikacja")
stron : 448
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda 




Przyznaję, jestem uzależniona od romansów historycznych. Powinnam się leczyć, bo gdy tylko takowy do mnie trafia, rzucam wszystko, by tylko przeczytać te serię. Póki co jeszcze się nie zawiodła. Każdy jeden wciąga, daje mi to co lubię, niepewność, tajemnicę oraz miłość. Autorki romansów historycznych sprawiają, że wyobraźnia ukazuje nam piękne, charakterystyczne dla tego okresu obrazy. Po powieść Cadence Camp sięgam z ogromną przyjemnością, ma niezwykłe pióro, świetne pomysły i tak poprowadzone wątki, że czytelnik z pewnością nie będzie się nudził. Wręcz przeciwnie, zostaje pobudzony i ma wrażenie, że bierze w tym wszystkim udział. "Mistyfikacja" okazała się być lepszą powieścią aniżeli myślałam...

"Mistyfikacja" to opowieść o dwóch silnych charakterach, które złączył los. On przystojny, wysportowany, typowy charakterny wojskowy. Niestety zmuszony wystąpić z wojska zajął się siatka szpiegowską. Podczas obserwacji przemytników na  drodze Benedicta staje piękna dama - Camilla. Ona - niezależna, przeciwniczka instytucji małżeństwa, z ogromnym temperamentem i nie mniejszym charakterem. Pech chce, że ujawnia jego kryjówkę i zmuszeni uciekać oboje trafiają do gospody. Camilla Ferrand  pełna żalu i bólu wyjawia swą tajemnicę przed obcymi mężczyznami... Przyjaciel Benedicta wpada na fantastyczny pomysł, postanawia pomóc panience, tym samym wprowadzi Benedicta na salony... Para ma udawać narzeczonych. Czy uda się im oszukać rodzinę kobiety? Czy Benedict spełni oczekiwania panien ki i przyjaciela? Czy tych dwoje się dogada? Czy na ich drodze stanie miłość?

Candace Camp pisze wyśmienicie. Jest rewelacyjną pisarką, która przede wszystkim stawia na niepewność. Wprowadza czytelnika w trans by poczuł pewne niebezpieczeństwo, zaś na końcu stawia na miłość i sceny erotycznie, bo i tych nie zabraknie. Autorka nie zapomina też o pewnej dawce sensacji jak i tajemnicy. Głównie stawia na tajemnice rodzinne, które bardzo lubię. Nie można o Camp napisać, że jest pisarką zdradzającą wcześniej sekrety, z pewnością nie. Nie da się przewidzieć tego co dla nas przygotowała, do samego końca jest to generalnie niemożliwe. Ma świetne pióro i rewelacyjne świeże pomysły. 
Wydawnictwo postawiło wznowić powieść, to był fantastyczny pomysł. Warto odświeżyć i przybliżyć tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności zapoznać się z twórczością Camp. Tym razem wydanie jest na wysokim poziomie, okładka jest niezwykle cudna. Cała seria okazuje się być wydana jako wydanie luksusowe z zachwycającymi, twardymi okładkami. Warte polecenia. 
Czy polecam "Mistyfikację"? Oczywiście! Głównie tym, którzy jak ja uwielbiają romans historyczny, niepewność, pewną dawkę niebezpieczeństwa, ale wszystko posłodzone miłością i romansem. To nie znaczy, że nie ma w niej goryczy. Jest. Kto po nią sięgnie z pewnością nie będzie się nudził i nie zaliczy tego czasu do straconego. 




Pięknie dziękuję pani Monice oraz :




sobota, 24 września 2011

Skandal - to jest to!

Anglia, rok 1815.
Ktoś porywa bogate panny z dobrych domów. Rodziny płacą okup i milczą, bojąc się skandalu, a porywacz pozostaje bezkarny.



Autor: Stella Cameron
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: wrzesień 2011
Pierwsze wydanie: 2006 ("Zapach czekolady")
stron : 448
seria: Romans Historyczny
oprawa: twarda







Od zawsze uwielbiam czytać romanse historyczne. Przenosząc się w wiek XIX mam wrażenie, że jest to czas i miejsce, które bardzo mi odpowiada. Cudowne czasy, pełne zieleni, wspaniałych posiadłości, braku rozbudowanej sieci transportowej, ale niestety są i złe strony, choćby to, że kobiety miały zbyt mało do powiedzenia, a światem rządziła płeć męska. Lubię XIX wiek, szkoda, że urodziłam się dużo później. Niestety są regiony, gdzie bogacze rządzą światem, a służba jest całkowicie podporządkowana i z pokorą służy "państwu", choć mamy XXI wiek, zdecydowanie w niektórych sprawach cofamy się do czasów bardzo odległych. Stella Cameron stworzyła niezwykły romans, z pozoru przewidywalny, banalny i szczęśliwie zakończony. Czy aby na pewno? To moje pierwsze zetknięcie z pisarstwem tej autorki, jednak bardzo udane!

Wiek XIX, niezwykle piękna posiadłość Heatherly House w Londynie. Na zaproszenie matki lorda Dominika i lorda Nathana, z małej wsi przyjeżdża córka pastora - Fleur Toogood. Dominik ma zaopiekować się panienką, i wprowadzić "na salony". Jego głównym zadaniem jest jednak znalezienie Fleur męża. Fleur okazuje się być kobietą charakterną, która wie czego oczekuje od przyszłego męża, ale i od życia. Dominik, robi wszystko, by spełnić oczekiwania matki jak i Flour, jednak nie jest to łatwe zadanie dla zatwardziałego kawalera, w którym budzą się własne emocje i męskie instynkty... 
Lord to osoba, która pomaga innym nie oczekując nic w zamian, pod osłoną nocy i habitu wraz z bratem Nathanem próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczych porwań młodych dam. Młode, cnotliwe kobiety zostają porwane, a następnie wypuszczane po wpłaceniu okupu. Chcą złapać "na gorącym" uczynku tajemniczą postać, samozwańczego " Jedwabistego Kota", jednak ich plan niweczy panna Toogood, która krzyżuje im plany...
Czy uda się znaleźć odpowiedniego męża dla Fleur??? Czy zakocha się ze wzajemnością, czy też wyjdzie za mąż z rozsądku, by pomóc rodzinie? Czy Dominikowi uda się wyjaśnić sprawę porwań? Czy wybuchnie skandal nad Tamizą?  Zapraszam do lektury.


"Skandal nad Tamizą" na początku uważałam za przewidywalny romans, który skończy się dobrze. Po części się zgadza, jednak Stella Cameron ma niezwykły dar. Dar, którym jest trzymanie czytelnika w napięciu, niepewności, osładzając to wszystko dużą dawką miłości i nie tylko tej połączonej namiętnością, ale miłości rodzinnej i braterskiej. Autorka fantastycznie ukazała nam, że więzy rodzinne są bardzo ważne w życiu, o ile nie najważniejsze. Wiele można poświęcić, by pomóc rodzinie. W przypadku Fleur był to wyjazd do Londynu, by znaleźć odpowiedniego męża, który zapewniłby jej odpowiedni status, a zarazem pomógł jej siostrom, które mogłyby wydać się wtedy dobrze za mąż. Dominik poświęcił swoje życie prywatne, by zarządzać posiadłością, pomagać biednym i potrzebującym, ale także chciał poświęcić swoją miłość, by uszczęśliwić brata i matkę. Jednak starsza pani miała inne plany wobec nich...
Panna Toogood jak i lord Elliot mieli swoje priorytety, które były najważniejsze. Ona chciała wyjść za mąż, ale tylko za człowieka, którego pokocha. Lecz któż by mógł się pokusić na kobietę, która jest inteligentna, oczytana, mająca własne zdanie, ale przede wszystkim wymagająca. Lojalna, ale jednocześnie nieustępliwa. Kto potrafi opanować taki żywioł w kobiecie? Tylko mężczyzna z twardym charakterem, arogancki i pewny siebie! W "Skandalu nad Tamizą" jest tylko jeden taki mężczyzna! Czy uda mu się poskromić pannę z prowincji?
Dominik to chodząca "dobra dusza", ale potrafi też postawić na swoim i dążyć do celu, kiedy na jego drodze pojawia się Fleur wszystko się zmienia, a jego plany ulegają totalnej zmianie, czy uda mu się uniknąć tego czego absolutnie nie planował???

Stella Cameron ma świetne pióro i styl. Potrafi zaskoczyć czytelnika niezwykłymi pomysłami. Rewelacyjnym pomysłem okazał się być wątek "Jedwabistego Kota", który porywa panny. Tym samym romans nie był mdły, ani nudny. Postacie stworzone przez autorkę okazały się niezwykle interesujące. Jednak na mnie zrobiły wrażenie bohaterowie drugoplanowi, którzy odegrali równie ważną rolę, ale także wprowadzili sporą dawkę humoru. Niesamowite okazały się być prawie wiekowe cioteczki - Enid i Prunella, przy których świetnie się bawiłam. Powieść wydawała się być banalna i przewidywalna, ale autorka mnie zaskoczyła swą pomysłowością, brakiem banału, a już najmniej wątkiem kryminalnym, który da się przewidzieć! Całości dopełnia sama książka, która jest niezwykle ciekawym, ba powiedziałabym ekskluzywnym wydaniem w twardej oprawie i niezwykle ciekawej okładce. Takiej powieści ciężko się oprzeć!Z pewnością sięgnę po inne powieści Stelli Cameron, ma niezwykły styl i świetne pomysły na powieść.
"Skandal nad Tamizą" to z całą pewnością powieść godna polecenia! Polecam głównie miłośnikom romansów historycznych, lubiących XIX wiek, ale także tym, którzy uwielbiają czytać o skomplikowanej miłości, połączonej wątkiem kryminalno- sensacyjnym.



Za powieść oczywiście dziękuję pani Monice z Wydawnictwa Harlequin / MIRA



poniedziałek, 27 czerwca 2011

"Tajemnica panny Hamilton" Camp Candance


Życie w wiktoriańskiej Anglii nie jest łatwe dla marzącej o ekscytujących przygodach panny z dobrego domu. Gdyby ktoś dowiedział się, że pod pseudonimem wydała awanturniczą powieść, wywiązałby się prawdziwy skandal. Priscilla Hamilton dobrze ukrywa swoje fantazje i pragnienia. Otoczenie uważa ją za oddaną, kochającą córkę, dla której najważniejszy jest jej owdowiały ojciec.





Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: 2011
stron : 444


"Tajemnica panny Hamilton" to powieść historyczna autorstwa Candance Camp. Autorka ta, poświęciła swoją karierę prawniczą, by zostać pisarką, która to zabiera nas do odległych czasów. W jej książkach są uczucia, zdrady i tajemnice. Z przyjemnością przeniosłam się z Camp do odległej wiktoriańskiej Anglii. 

Priscilla Hamilton to przykładna córka, a także opiekuńcza siostra i przyjaciółka.Jednak to także młoda kobieta marząca o ekscytujących przygodach, nie narzekająca na brak wyobraźni, wręcz przeciwnie, swoje pomysły przenosi na papier. Wydaje niezwykłe książki przygodowe, niestety dobrze to ukrywa przed światem. Uważa, że jej awanturnicze książki mogą wywołać skandal, dlatego wszystkie powieści są podpisane męskim pseudonimem.
" Jej potajemną miłością było pisanie - i to nie pamiętnika grzecznej panienki, dziennika z podróży czy grafomańskiej poezji typowych dla młodych dziewcząt, lecz pełnokrwistych historii przygodowych, od których włos jeży się na głowie"
Pewnej nocy na progu znajduję mężczyznę. Młody człowiek traci przytomność akurat pod drzwiami domu Hamiltonów. Priscilla wraz ze swoją dawną guwernantką i ojcem udziela nieznajomemu pomocy,  mężczyzna jest poturbowany, a także ma zanik pamięci, nie potrafi sobie nic sprzed napaści przypomnieć. Z dnia na dzień tajemniczy nieznajomy intryguje Pris, mało tego odkrywa, że się w nim zakochała. Na domiar złego okazuje się, że pomagając nieznajomemu człowiekowi wkroczyła w sam środek niebezpiecznej intrygi, a także tajemnicy sprzed lat....


Candace Camp powiedziała o sobie: „ Zawsze byłam nieśmiała i małomówna, jednakże w formach pisanych zawsze potrafiłam wyrazić wszystkie swoje myśli i uczucia”. Zgadzam się z autorką, z pewnością nie zabrakło w powieści uczuć, intrygi, zazdrości, a co najważniejsze tajemnicy. Rewelacyjne połączenie ciekawych opisów, z lekkimi i interesującymi dialogami.
"Tajemnica panny Hamilton" to klimaty jakie uwielbiam, wiktoriańska Anglia, piękne strojne suknie, eleganckie fryzury nad którymi panny i panie nosiły eleganckie parasolki chroniące od słońca czy deszczu, jak i bywały czasem niezwykle przydatne podczas samoobrony. Pewne zachowania dam jak i dżentelmenów, oficjalne obiady i kolacje, niezwykłe bale, gdzie głównymi atrakcjami są piękne młode damy szukające mężów, to wszystko sprawia, że z przyjemnością sięgam po tego typu literaturę. Jednak autorka w tej powieści skupiła się głównie na wątku kryminalnym, część romansowa i miłosna była uroczym, czasem zabawnym dodatkiem. Intryga i tajemnica to coś, co wprowadza wiele zamieszania w spokojny romans historyczny. Coś się dzieję, są podejrzenia, poszlaki i dowody. Jednak ciężko cokolwiek wyjaśnić, jeśli straciło się pamięć, a na dodatek kobieta, która w zasadzie powinna być krucha i delikatna, oczekująca ochrony przed niebezpieczeństwem, okazuje się twardą i odważną, a na dodatek wyjątkowo upartą osobą, która pcha się tam gdzie z pewnością nie powinna. Wątki te choć czasem bywały wręcz naiwne i przewidywalne, okraszone były humorem, to jednoczenie splecione w spójną i fajną całość. Rewelacyjna okładka dopełnia całości bardzo dobrej powieści Candace Camp. Z przyjemnością poznam inne powieści autorki.

Jeśli lubisz czytać o miłości, o pięknych, staromodnych fryzurach i ubraniach, nie obce są Tobie starodawne zaloty dżentelmena do damy, a wątki detektywistyczne i tajemnice rodzinne Cię interesują to z pewnością "Tajemnica panny Hilton" jest powieścią jakiej szukasz. Czas spędzony przy tej powieści, z pewnością nie okaże się czasem zmarnowanym, dla mnie były to miłe i interesujące godziny nad bardzo dobrą lekturą.  Z ogromna przyjemnością powrócę do tej książki, z pewnością i bardzo chętnie poznam inne dzieła Candace Camp.


Za powieść serdecznie dziękuję Wydawnictwu MIRA, ale przede wszystkim Pani Monice :)

niedziela, 19 czerwca 2011

"Słodycz zemsty" Rosemary Rogers



Celia St. Remy Sinclair od lat nienawidzi lorda Northingtona, angielskiego szlachcica, który przyczynił się do śmierci jej ukochanej matki, po czym uciekł do Anglii. Od tego momentu dziewczyna żyje tylko  jedną myślą – musi pomścić matkę. Gromadzi pieniądze na podróż i w końcu wyrusza z Ameryki do Londynu. Zatrzymuje się u swojej kuzynki, która wprowadza ją na londyńskie salony.




Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: 2011
stron : 400


To pierwsze moje zetknięcie z piórem Rosemary Rogers, po przeczytaniu powieści "Słodycz zemsty", wiem, że na pewno nie było to ostatnie spotkanie.Uwielbiam romanse historyczne, dawną politykę, ekscentryczne zachowania, bale i przyjęcia, ale przede wszystkim obowiązującą modę. Pewnie, że niektóre rzeczy mnie drażnią, których nie akceptuję, ale na całe szczęście żyjemy w XXI wieku :)  Jednak, nie znaczy to, że nie lubię się oderwać od świata realnego i przenieść się w inne miejsce, inny wiek, choćby jak teraz do XIX -wiecznej Anglii.
Celia St. Remy Sinclair po śmierci matki trafia do sióstr zakonnych, które wychowują ją do uzyskania pełnoletności. Celia żyje tylko jedną myślą, chce pomścić matkę. Nienawidzi angielskiego szlachcica, który przyczynił się do śmierci jej pięknej i ukochanej rodzicielki, po czym uciekł do Anglii.
Dziewczyna przez cały ten czas gromadziła fundusze na podróż, w końcu wyrusza z Ameryki do Anglii.
Trafia do swej matki chrzestnej, która wprowadza ją w barwne towarzystwo wyższych sfer. Niestety, niespodziewanie na jej drodze staje Colter Norrthington - syn mężczyzny, na którym pragnie się zemścić.
Zakochuje się w nim...czy ta niespodziewana miłość popsuje jej szyki????Czy pomoże w zemście???

Co uwielbiam w tego typu literaturze?
Tajemnicę - wszędzie jej pełno, tajemnica, goni tajemnicę. Okazuje się z czasem, że wiele z nich bywa okrutnych i psujących dobre i poprawne stosunki rodzinne, jednak cóż by była warta dobra książka, bez tajemnicy?
W tej powieści tez nie brakuje tajemnic rodzinnych, okazała się o wiele ciekawsza, niż uważałam na samym początku!!!
Intryga - może być w rodzinie, ale często zdarza się na wysokich szczeblach politycznych. Jednak i zdarza się wśród kobiet, które zwyczajnie zabiegają o tego samego mężczyznę. "Słodycz zemsty" to przepełniona intrygami powieść, nie ma nudy, tylko świetne intrygi kobiece, polityczne, a także rodzinne.
Zdrada - mąż zdradza żonę, żona męża. Przyjaciel - przyjaciela, w książce nie zabrakło zdrad, oj działo się !
Nienawiść - to uczucie pełne goryczy i żalu, jednak występuje nader często. Rosemary Rogers swoją powieść oparła na nienawiści i zemście. Może dlatego jest tak dobra i wciągająca!!???
Na koniec Miłość- miłość córki do matki, matki do dziecka, kobiety do mężczyzny, mężczyzny do kobiety. Myślę, że każdy z nas poczuł choć lekki smak miłości. Dla jednych to tylko zwykłe uczucie, dla innych wspaniały dar. Niektórzy potrafią z miłości skorzystać , inni zwyczajnie się jej boją ....
A jak jest z Wami???

Rosemary Rogers świetnie połączyła wszystkie uczucia w jedną całość, powstał fantastyczny romans historyczny. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Rewelacyjne wątki, jednak zabrakło mi barwnych opisów pięknej przyrody, a także więcej charakteru i wyglądu XIX wiecznej Anglii. Autorka bardzo dobrze splotła wątki miłosne z polityką, nienawiścią, zdradą , a przede wszystkim z tajemnicą. Nie zabrakło wartkiej akcji oraz delikatnych scen miłosnych. Okładka dopełniła całości, jest rewelacyjnie dobrana, gustowna, ale przede wszystkim tajemnicza i zachęcająca. Mnie zachęciła, dlatego  z przyjemnością sięgnę po inne powieści Rosemary Rogers, a także inne romanse historyczne tego wydawnictwa.
Polecam z czystym sumieniem, przede wszystkim tym, którzy uwielbiają intrygi, tajemnice, miłość i zdradę.Nie zawiodą się z pewnością Ci, którzy lubią romanse historyczne, ja się nie zawiodłam!



Za powieść dziękuję ślicznie Pani Monice z Wydawnictwa MIRA :)


Jeśli macie ochotę na konkurs z książką Wydawnictwa Mira, a z moim pytaniem zapraszam - kliknij w baner :)