Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krawczyk Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krawczyk Agnieszka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Zapach róż.... pośród mgieł

Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku
„Pod Graalem i Różą” Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść. Gospodynią pensjonatu okazała się sympatyczna Mila Mossakowska, a jego gośćmi, ekscentryczna kuzynka Carmen, profesor Niewiara, wyjątkowy oryginał, oraz pułkownik Janicki, leciwy mężczyzna, który nie stracił młodzieńczego wigoru.



Autor: Agnieszka Krawczyk   
Wydawnictwo: FILIA  
Wydano:wrzesień 2014
stron: 480
okładka: miękka


 Zacznę nietypowo.
Zawszę mówią, nie oceniaj ludzi po wyglądzie, podobnie bywa z książkami, nie ocenia się ich po okładce, ale ja wręcz muszę to zrobić. Kolejna książka Wydawnictwa FILIA, kolejna piękna i niesamowita okładka. Przede wszystkim przyciągająca wzrok, kusząca, niesamowicie zachęcająca. Do tego tak trafnie dobrana do treści. Był moment, że bałam się "ładnych książek", bo zawartość...szkoda gadać i się denerwować... ale we Filii jeszcze się na całe szczęście nie sparzyłam. Wiem, wiem, powinnam o Autorce i o treści, ale gdzieś wreszcie muszę powiedzieć co myślę, a że okładka "Doliny mgieł u róż" mnie zauroczyła, więc jest okazja. 
Okładki jak myślałam i się nie pomyliłam są autorstwa pani Olgi Reszelskiej, która ma niezwykłe poczucie smaku, gustu i wie doskonale co przyciąga i zachęca czytelników. Idealnie tworzy okładkę, by ta świetnie zgrała się z treścią! Gratulacje Pani Olgo - jest Pani GENIALNA!

Ogromnie się cieszę na "Dolinę mgieł i róż". Agnieszka Krawczyk długo kazała nam czekać za kontynuacją "Magicznego miejsca". Oj długo! 
Najważniejsze jednak, że dostaliśmy wreszcie możliwość powrotu do pięknej i klimatycznej Idy.
Fajnie powrócić do miejsca tak dobrze znanego, do ludzi, bez których nie byłoby tego klimatycznego miejsca. 
W to magiczne miejsce trafia znana i ceniona pisarka Sabina Południewska. Wydawca widząc jej brak weny, chęci do pracy, postanawia wysłać swoją autorkę do cudownego miejsca - pensjonatu Mili Mossakowskiej "Pod Graalem i różą"
Południewska do pomysłu odnosi się z dystansem, podobnie jak do ludzi. Uważana jest za wyniosłą i wymagającą... Jednak sama zapracowała sobie na taką ocenę i opinię.
W Idzie odnajduje siebie. Pośród róż i mgieł, czaru i uroku mieszkańców, Sabina zaczyna dostrzegać małe rzeczy, które cieszą. To tutaj odkrywa w sobie pokłady uczuć, o których do tej pory tylko pisała... To właśnie tutaj uczy się bezinteresownej przyjaźni. To właśnie w tym malowniczym miejscu zaczęła otwierać się przed sobą i ludźmi i dostrzegać, że świat jest piękny...tylko trzeba to zauważyć...

Autorka bardzo dobrze wprowadziła czytelników w magię jaką znajdujemy w Idzie. Świetnie nawiązała i przypomniała postaci z "Magicznego miejsca". Z lekkością pióra, poczuciem humoru i w świetnym stylu oprowadziła nas po tej maleńkiej miejscowości. Zaprowadziła do miejsc tak znanych, do ludzi, bez których nie byłoby Idy. Pokazała czytelnikom jak ważna jest zgoda pomiędzy ludźmi by osiągnąć cel i by wszystkim żyło się dobrze. Mimo potyczek i trudności życiowych.

Cieszę się ogromnie, że Agnieszka Krawczyk nie zapomniała o tak ważnej dla mnie osobie jak Tekla Tyczyńska. Ta kobieta mnie zauroczyła, jej hobby, pasja, to jak tworzy coś pięknego, pachnącego, ale przede wszystkim indywidualnego. Ludzie z pasją są niesamowici. Ida ma wielu zdolnych ludzi, ludzi z pasją, z chęcią pomocy. Jednak moje serce podbiła Tekla z małą Julinką. 
Nie byłoby tych postaci tak bliskich gdyby nie Autorka, która tworzy je bardzo realistyczne, przekonujące, wręcz rzeczywiste...
Muszę przyznać, że do mojego ulubionego grona doszła moja imienniczka - Sabina, która jak ja kocha przyrodę, dobrą powieść, i róże...

"Dolina mgieł i róż" to książka, którą czyta się bardzo szybko i bardzo dobrze. Po ciężkim dniu z przyjemnością siada się w ulubionym fotelu z taką powieścią w ręku. Zapewnia miłe chwile, pełen relaks i niesamowity spacer pośród mgieł, gdzie zawsze towarzyszy nam zapach róż...
Z przyjemnością kolejny już raz powrócę do Idy i jej mieszkańców, by sprawdzić co słychać u Państwa Mossakowskich i maleńkiej Idy Sabiny, u Krzysia i Julinki, czy choćby u Tekli, Sabiny i innych mieszkańców tego magicznego miejsca otulonego szczelnie mgłą i zapachem róż...  

"Dolina mgieł i róż" to świetna powieść obyczajowa, ciepła, magiczna, do której chętnie się powraca. Jednocześnie tak niepasująca do Autorki, która potrafi przemienić się w Autorkę z pazurem i pozabijać pół miasta w swoich kryminalnych powieściach! Ha, wolę Krawczyk w ciepłym i przyjemnym wydaniu. Taką, która rewelacyjnie pisze o miłości i przyjaźni...

Mam nadzieję, że już niebawem powrócę do Idy w "Ogrodzie księżycowym", który ma ukazać się niebawem...

 
    





 

piątek, 6 lipca 2012

Obrosną w piórka?


Na początku kryminału było opowiadanie. I każdy szanujący się „kryminalista”, oprócz powieści, do dzisiaj popełnia także krótkie formy. W tej antologii motywem utworów jest… zemsta. Opis z okładki, zdjęcie z wydawnictwa.












Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska, Anna Klejzerowicz, Krzysztof Koziołek, Romuald Pawlak, Gaja Grzegorzewska, Marcin Pilis, Robert Ostaszewski, Joanna Jodełka, Jacek Skowroński, Agnieszka Krawczyk, Lucyna Olejniczak. 
Wydawnictwo: Replika
Wydano:  2012
stron: 312
okładka: miękka 
Syndykat Zbrodni w Bibliotece

"Zatrute pióra" to najnowszy zbiór opowiadań polskich autorów. Głównym motywem opisywanych historii jest zemsta. Przyznaję się, że lubię opowiadania, szczególnie kiedy są napisane przez różnych pisarzy. Wtedy  jest szansa, że spodoba mi się styl autorki lub autora, których twórczości jeszcze nie znam. W tym przypadku tak się stało! Jestem pod urokiem pewnego, już znanego pisarza, który ma swoje grono czytelników. Z pewnością i to jak najszybciej dołączę do tego zacnego grona. Bardzo chce się przekonać czy powieści okażą się równie dobre co opowiadanie "Transakcja"!?

"Zatrute pióra" to zbiór jedenastu opowiadań napisanych przez: Annę Klejzerowicz, Agnieszkę Lingas - Łoniewską, Gaję Grzegorzewską, Joannę Jodełkę, Agnieszkę Krawczyk, Lucynę Olejniczak, a także: Krzysztofa Koziołka, Romualda Pawlaka, Marcina Pilisa, Roberta Ostaszewskiego czy Jacka Skowrońskiego. Antologia zawiera ogrom nazwisk, jeszcze większą ilość napięcia, mnóstwo niepewności, morderstwa i zemsty. Nie zabraknie też mnóstwa opisów, zaskoczeń czy choćby odrobiny erotyki...ale także emocji i dreszczyku...


Sam wstęp, który napisany został przez niezwykłą "kryminalistkę" Annę Klejzerowicz sprawia, że jak najszybciej chce się przeczytać całą tę książkę. W moim przypadku też tak było. Zamiast dawkować sobie opowiadania, rzuciłam się na nie jak wygłodniały pies...
Cóż poradzić na to, że Klejzerowicz zachęciła, a na dodatek ciekawość nie pozwoliła się delektować tylko jak najszybciej pochłonąć "Zatrute pióra". 
Dodatkowym pokuszeniem były z całą pewnością nazwiska Autorek, które znam i ogromnie cenię. Mowa tu o Agnieszce Lingas - Łoniewskiej, Ani Klejzerowicz  czy Agnieszce Krawczyk. Zwłaszcza ta ostatnia pisarka była dla mnie kusząca. Znam jej twórczość całkowicie z innej strony, z tej spokojnej, miłosnej czy z humorem, opowiadanie z dreszczykiem to coś nowego. Krawczyk zabrała nas do świata polityki, której niestety nie trawię, ale samo opowiadanie okazało się być na bardzo dobrym poziomie. Nie rozczarowałam się! Mało tego! Czekam na jeszcze!
Ania Klejzerowicz i Agnieszka Lingas - Łoniewska to pisarki, po które sięgam w ciemno! Wiem, że się nie zawiodę, bo piszą rewelacyjnie. " Zatruta krew" jak i "Sprawiedliwość i zemsta" okazały się być na poziomie jaki lubię czyli bardzo wysokim, na dodatek treść ociekająca krwią. Kobiety potrafią pisać!
Pozostałe pisarki to urozmaicony poziom, ale nie mogę powiedzieć, że się nudziłam! Absolutnie nie! Nabrałam tylko jeszcze większej ochoty na to, by poznać twórczość Grzegorzewskiej, Jodełki czy Olejniczak. 


Panowie stanowili dla mnie niespodziankę. Dla mnie to pierwsze spotkania z pisarzami tej antologii. 
Nigdy wcześniej nie miałam przyjemności czytać nawet najmniejszego opowiadania żadnego z panów. Może to i dobrze! Całkowitym odkryciem okazał się Marcin Pilis w swoim opowiadaniu "Transakcja", które okazało się być rewelacyjnie napisane! Nie potrafiłam się oderwać. Podejrzewam, że z tego krótkiego zarysu powstałaby rewelacyjna powieść! Dla mnie, zwykłej czytelniczki, dla której ważne są emocje, to właśnie "Transakcja" jest najlepszą powieścią "Zatrutych piór". 
Jednak na tym nie koniec. Ponieważ panowie piszą niesamowicie! Ich wizja wpływa niezwykle na wyobraźnie czytelników. Świetny pomysł Krzysztofa Koziołka, rewelacyjne mafijne kryminały Romualda Pawlaka i Jacka Skowrońskiego, a także pełne emocji opowiadanie Roberta Ostaszewskiego. 


Jestem zaskoczona. To fakt. Spodziewałam się świetnych opowiadań, ale nie myślałam, że będą one na tak wysokim i wyrównanym poziomie. Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po zbiory opowiadań napisane przez tak zacne grono zaprzyjaźnionych ze sobą pisarzy. Z pewnością w opowiadaniach nie zabrakło emocji, dreszczyku czy napięcia. Autorzy stworzyli niezwykle ciekawą i dramaturgiczną atmosferę, mieszając to wszystko z życiem codziennym i jego zwyczajnymi problemami. 
W "Zatrutych piórach" znajdziemy kryminał społeczny, obyczajowy, gangsterski czy też kryminał z przymrużeniem oka...
Pewne jest jedno! Z całą pewnością jest to fikcja literacka, która powstawała w głowach jedenastu, niesamowitych, wyjątkowych i niezwykle pomysłowych polskich Autorów! Mam nadzieję, że dalej będą tak pisać i nie obrosną nam w piórka...
Polecam z czystym sumieniem! Jest to wyjątkowe i niepowtarzalne wydanie, w jedenastu całkiem innych, a jakże niesamowitych i na bardzo wysokim poziomie opowiadań kryminalnych. Z całą pewnością sięgnę po kolejne antologie, ale nie tylko! Planuję zapoznać się jak najszybciej z twórczością panów: Pilisa, Ostaszewskiego, Pawlaka czy też Skowrońskiego i Koziołka...


Za książkę dziękuję Sylwii, a także:






 Opinia bierze udział w konkursie ZwB - klik

niedziela, 26 lutego 2012

Top 10/Dziesięciu pisarzy, którzy powinni wydać nowe książki!

Oczywiście wszystko za sprawą niezawodnej Klaudyny :)

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięciu pisarzy, którzy powinni wydać nowe książki!
 No to próbuje :)

 Monika Szwaja - w każdej ilości :) Nigdy nie mam dość. Zawsze czekam na kolejną i kolejną jej książkę. Do książek pani Moniki bardzo często wracam. Lubię w nich to, że wraca do Szczecina, do osób, które już mogłam poznać. Ostatnia jej książka jest najlepszą jaką do tej pory napisała, ale ja nadal czekam na kolejną i kolejną...





 Maciej Grabski - totalnie czuję niedosyt.
Mam ogromną nadzieję, że "Ksiądz Rafał" jeszcze się reanimuje i poczytamy nie raz, nie dwa o nim :)
Czekam na kontynuację :)







Magdalena Kordel - kocham Malownicze, wspaniale się tam czuję i wierzę, że jeszcze będę mogła kilka razy tam powrócić. Autorka nadal potrafi zaskoczyć, a jej poczucie humoru dopełnia całości...
Wiem, że coś się piszę...byle szybko :P 








Katarzyna Michalak - wiem, wiem, że wydaje książka po książce, ale lubię. Co na to poradzić? Mam nadzieję, że nigdy nie skończą się jej pomysły na kolejne powieści. Chętnie wrócę do miejsc znanych jak i tych, które dopiero powstają w głowie Autorki...






Agnieszka Krawczyk - tworzy nowe powieści :) Jednak ja nadal czekam uparcie na kontynuację "Magicznego miejsca" :) :) :)










Małgorzata J. Kursa - uwielbiam książki tej autorki!!!! Totalnie rozbawia! Wiem, że jak zacznę czytać to skończę nad ranem :) Strach czytać w miejscach publicznych - ludzie patrzą jak na wariata, który się śmieje nie wiadomo z czego! Czekam na nowinkę, która ma być w tym roku :):):)







Hanna Cygler - odkryłam, polubiłam i zatopiłam się w twórczość tej Autorki. W każdej ilości i zawsze! Czym więcej tym lepiej! Książki pani Cygler warto czytać, są inne, fascynujące i chętnie się do nich powraca!






Agnieszka Lingas - Łoniewska wreszcie polska Autorka, która rewelacyjnie potrafi pisać książki sensacyjne z miłością w tle. A co się człowiek upłacze to jego... Nigdy nie mam dość, drażni mnie tylko to, że jej książki tak szybko się kończą :(
Ulubiona Autorka mojego męża...






Aleksandra Tyl - zdecydowanie warto czekać na kolejną powieść. Po dwóch niezwykle udanych mam ochotę na jeszcze i jeszcze...




Anna Szepielak - czekam na nowinkę, ale także chętnie przeczytałabym kontynuację "Zamówienia z Francji". Po niezwykle udanym debiucie zastanawia mnie jaka będzie dalsza droga literacka Autorki????






Zdjęcia zaczerpnięte z sieci.
Kolejność przypadkowa.

Muszę się przyznać, że było to nie lada wyzwanie...
Nie było łatwo, chyba jednak jak widać, wyszła niezła lista polskich Autorów. Cieszy mnie to ogromnie :)
Warto czytać naszych rodzimych pisarzy :):):):):) Polecam :)
Liczę jednak, że doczekam się kolejnych powieści wymienionych osób :)

Dodatkowo, kto tu zagląda to wie, że cenię polską literaturę :)
Dlatego jestem pełna podziwu dla Państwa Zielke :) którzy stworzyli świetną stronę, na której będę częstym gościem.
Was też zachęcam :




sobota, 12 listopada 2011

ABC...Agnieszki Krawczyk + konkurs

Autorka na początku zabrała mnie w Magiczne miejsce, po jakimś czasie zaczęłyśmy Pisać na priv, by na końcu czytać o Morderstwie niedoskonałym... O kim mowa? Oczywiście, że o wspaniałej pisarce, która z ogromnym humorem pisze kolejne książki. Jest mi ogromnie miło, że mogę gościć u siebie na blogu Agnieszkę Krawczyk.

Zasłużone lenistwo...


Kiedy Sabina poprosiła mnie o napisanie krótkiego wstępu do tego „ABC…” pomyślałam, że jest to doskonała okazja, by podziękować Czytelnikom.
Dziękuję, że czytacie moje książki, i że je lubicie. Dziękuję za wszystkie uwagi i komentarze. Te pozytywne – bo sprawiają mi przyjemność, i te negatywne – bo dzięki nim staram się pisać lepiej.
Nie spodziewałam się, że pisząc książki, poznam tylu fantastycznych ludzi. Zaprzyjaźniałam się z wieloma Czytelnikami, poznałam blogerów piszących o książkach. Zrozumiałam, że świat autorów i czytelników, to żywy kosmos, w którym ciągle coś się dzieje.
Jedna z Czytelniczek napisała mi, że otrzymała moją książkę w prezencie, gdy była w szpitalu i czekała na operację. Lektura rozśmieszyła ją, odrywając myśli od niewesołych spraw. Wierzcie lub nie, ale czytając takie słowa, wiem, że warto pisać! Choćby dla tej jednej osoby, której zrobię przyjemność moją książką!



ABC...Agnieszki Krawczyk

Artysta: bardzo pojemne pojęcie. Myślę, że cudownie być artystą w sztuce życia. Każdy z nas ma artystyczne zdolności, potrafi stworzyć coś wyjątkowego, tylko nie każdy o tym wie. Hasłem, które towarzyszy mi w życiu jest „free your mind” (uwolnij umysł), które polecam wszystkim kandydatom na artystów.

Boję się… Nie powiem, że niczego się nie boję, chociaż na pewno nie jestem strachliwa. Boję się o zdrowie i szczęście moich bliskich.

Cenię...W ludziach najbardziej cenię poczucie humoru i lojalność w przyjaźni. Myślę, że potrafię zrozumieć słabości innych i staram się ludzi nie oceniać. Mam świadomość, że moje postrzeganie świata jest subiektywne i nie mogę wymagać, by inni zachowywali się tak, jak ja to sobie wyobrażam.

Dom. Myślę, że nie powiem tu nic oryginalnego – dobry i ciepły dom to podstawa naszego szczęścia. Dom powinien być spokojną przystanią, gdzie chcemy się schronić, dawać nam oparcie i ciepło.

Egoizm. Mam nadzieję, że jestem go pozbawiona, choć istnieje podobno coś takiego jak „zdrowy egoizm”, zdaje się, że chodzi o to, żeby ludzie za bardzo nie wchodzili nam na głowę. Mnie chyba wchodzą, ale co mi tam!

Fikcja. Ważne, żeby fikcja zbytnio nie mieszała się z rzeczywistością. Kiedy się jest pisarzem, trzeba się bardzo pilnować, żeby nie zmyślać zbytnio w realnym życiu.

Gadulstwo. Cóż… Ze wstydem powiem, że to moja największa wada, ale już dawno zrobiłam z niej zaletę, a nawet nauczyłam się na niej zarabiać, pisząc książki.

 Autografy, autografy, autografy...

Hobby. Ostatnio jadąc autobusem usłyszałam rozmowę dwóch starszych pań. „Ja to jestem okropnie nudna dla mojego męża” – mówiła jedna. „Nie mam żadnych pasji – nie interesuje mnie sport ani majsterkowanie”. Z tego puntu widzenia, też nie mam hobby…A tak poważnie – moim hobby chyba jest po prostu życie, nie ma nic bardziej pasjonującego.

Ignorancja. Mam nadzieję, że jest jej coraz mniej na świecie. Nic mnie tak nie przeraża jak ignorancja i bezduszność, właśnie w tej kolejności.

Jutro. Lubię to słowo, bo obiecuje zawsze nową przygodę. W jednym z moich ulubionych filmów „Posłańcu” Josepha Loseya pada takie zdanie „Przeszłość to czarodziejska kraina, wszystko tam wygląda inaczej”. Ja w ten sposób myślę o przyszłości – dla mnie dzień jutrzejszy jest taką czarodziejską krainą…

Koty. Uwielbiam! Baudelaire nazwał je „sawantami chłodnymi”, zupełnie nie rozumiem dlaczego! Może chodziło mu o charakterystyczną dla kotów rezerwę i wyniosłą obojętność względem wszelkich tragedii świata? Każdy kot to zagadka i za to je kochamy!

Lenistwo. To jest to „co tygrysy lubią najbardziej”, niestety chwilowo nie mogę sobie pozwolić na tę przyjemność.

Łgarstwo. Nie kłamię. Kiedy w młodych latach mi się to zdarzało, nigdy nie pamiętałam, co komu nałgałam i zawsze wpadałam w kłopoty. Żeby zaoszczędzić sobie stresu i nie zaprzątać głowy ewidencjonowaniem kłamstw, wolę mówić prawdę.

Morderstwo wyłącznie „niedoskonałe”. Moja ulubiona książka (bo najnowsza zawsze jest ulubiona). Osobiście nie wierzę w morderstwa doskonałe; jak powiedział mi kiedyś jeden profesor kryminalistyki, „nie ma morderstw doskonałych, są tylko niedoskonałe śledztwa”.

Nagość. Np. „nagi miecz” mnie przeraża, poza tym jestem w tej dziedzinie nieustraszona! Są rośliny nagonasienne i prawda także czasami bywa naga, ogólnie mam wrażenie, że nagość bardziej jest w cenie niż jakikolwiek ubiór.
 2 letnia autorka, czyż nie urocza???

Oceniający. Wiele osób mnie ocenia. Krytyka konstruktywna jest dla mnie bardzo cenna i lubię ją. Na krytykę personalną nie zwracam uwagi, a nawet mnie śmieszy – ulubiony epitet jakim mnie obdarzono „ma przemyślenia na poziomie ekspedientki z mięsnego”. Wiem, że takie uwagi mają mi sprawić przykrość, ale moim zdaniem świadczą jedynie o oceniającym.

Plotka. Bardzo ciekawe zjawisko, żyjące własnym życiem, pewnie jestem obiektem plotek (jak my wszyscy), ale niestety nie wiem jakich, więc żadnej tu nie przywołam.

Romantyzm. Jako epoka literacka był dla mnie trudny do strawienia (łzawa miłość, i te smutki na temat Ojczyzny), jako uczucie – jak najbardziej. Wydaje mi się, że nie jestem romantyczką; chyba trochę zbyt twardo stąpam po ziemi. Z drugiej strony dzisiaj zachwycił mnie pierwszy prawdziwie jesienny zachód słońca – z mgłami i lekko różowym niebem…

Spotkania. Podobnie jak koty – uwielbiam! Wszelkie – spotkania z rodziną, przyjaciółmi, czytelnikami, to niestety wiąże się z moją wadą – gadulstwem! (O przekuwaniu wad w zalety proszę przeczytać niżej!). W dzisiejszych dosyć zabieganych czasach przywiązujemy zbyt małą wagę do spotkań. Mail, SMS, chat na facebooku są bardzo fajne, ale nie ma jak rozmowa w gronie przyjaciół, i na żywo!

Ekipa TVP rozkłada parasol ochronny nad autorką

Śmiech. Ciągle się śmieję, jestem wielką i nieuleczalną optymistką. Ja naprawdę uważam, że śmiech to zdrowie (jestem dosyć zdrowa, więc chyba mam tu rację!).

Talent. Każdy z nas ma talent do czegoś, nie należy go lekceważyć, i trzeba go pielęgnować.

Uwielbiam... Żyć. Po prostu.

Wyjazd. Marzę o dalekich podróżach. Nie jest to marzenie oryginalne, ale mam nadzieję, że wkrótce zacznę je realizować. Na razie czekają mnie mini-podróże do moich dwóch przyjaciółek: do Wrocławia i do Wiednia.

Zalety. Jeśli zaczniesz widzieć swoje wady jako zalety, życie zmieni się diametralnie. Ja tak robię i dzięki temu jestem szczęśliwsza. Każdy ma zalety, trzeba tylko chcieć je dostrzec.

Żal. Żal mi, że dojechałam już do litery „ż” i nie powiedziałam ani połowy tego, co chciałam powiedzieć!
xxxxxxxxxx

Niespodzianka dla czytelników mojego bloga, jak i czytelników Agnieszki .
Autorka zaprasza na konkurs, do wygrania jej ostatnia powieść "Morderstwo niedoskonałe" oraz "Magiczne miejsce".
 
Co zrobić by otrzymać książkę ze specjalną dedykacją ? 
Wystarczy odpowiedzieć na pytanie i uzasadnić swoją wypowiedź.

W następnej książce Agnieszki Krawczyk dużą rolę odgrywać będzie tajemnica. Czym dla Was jest tajemnica - małym sekretem, czy zagadką, od której po plecach przechodzą dreszcze?
Zwycięzcy zostaną wybrani przez Agnieszkę. 
Będzie mi miło jeśli wspomnicie o konkursie na własnych blogach.
Osoby, które nie posiadają bloga proszę o pozostawienia adresu mailowego.
Konkurs trwa do północy 17 listopada br.
 Wyniki konkursu ukażą się na blogu 18 listopada br.

Agnieszko bardzo serdecznie dziękuję za udział w zabawie, jestem wdzięczna za to, że znalazłaś czas.


Kolejny gość już za dwa tygodnie...
Zapraszam

piątek, 23 września 2011

Kryminał z humorem?

Książka nie jest typowym kryminałem. Jest to lekka i zabawna powieść obyczajowa, z absurdalnym wątkiem kryminalnym, podobnym do tego w "Lesiu" Chmielewskiej. Jak napisała Autorka - jest to jak na razie jej najśmieszniejsza książka.

Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: SOL
Wydano: 2011
stron : 288
seria:  Monika Szwaja poleca!


To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Krawczyk, miałam przyjemność zapoznać się z debiutancką powieścią "Napisz na priv", która mnie rozśmieszyła i przekonała całkowicie do autorki. Jednak moją ulubioną powieścią jest świetna książka - "Magiczne miejsce". Dlatego chętnie sięgam i będę sięgać po kolejne powieści, które zostaną napisane przez autorkę. 

Czego się spodziewałam sięgając po najnowszą powieść Agnieszki Krawczyk - "Morderstwo niedoskonałe"?? Dobrego i trzymającego w napięciu kryminału. Co otrzymałam? Pełną humoru, świetnych tekstów, niesamowitych pomysłów powieść, owianą nutą kryminału i zaskakującym listem umieszczonym na końcu książki!!!

Któż z nas, czytelników nie zastanawiał się jak jest i jaka panuje atmosfera w wydawnictwach. Jak wygląda praca redaktorów? Co porabiają graficy? Jak wygląda korekta książek? Kto czyta i wybiera najlepsze książki nadające się do tego, by je wydać??? Takich pytań jest znacznie więcej.  Agnieszka Krawczyk uchyla rąbka tajemnicy... co tam rąbek. postanawia pokazać wydawnictwo od najlepszej strony, ba nawet od tej...kryminalnej! "Morderstwo doskonałe" to kryminał, którego akcja dzieje się w maleńkim wydawnictwie, gdzieś na obrzeżach dużego miasta. Pracownicy jak pracownicy, robią wszystko, by prezes był zadowolony. Grupa pracowników, a zarazem przyjaciół Adela, Marta, Marek i Mizera, otrzymują od szefa nie lada wyzwanie. Mają wydać powieść niejakiego Kusibaba. Wszystko skończyłoby się dobrze, gdyby nie to, że rękopis zaginął, a na dodatek nadawał się tylko do kosza. Odnajdują tylko 150 stron "dzieła", resztę postanawiają odtworzyć. Okazuje się jednak, że autor książki zaginął...do akcji wkracza grupa "Zemsta Shitu" , a także policja.
Czyżby morderstwo? Kim jest tajemnicza siostra Kusibaba? Co się stało autorem? Czy grupa Shitu odnajdzie autora czy jego zwłoki? 
Na te i inne pytania znajdziecie z pewnością odpowiedzi w powieści.


"Morderstwo niedoskonałe" to świetna powieść  kryminalna "na wesoło". Autorka stworzyła śmieszną historię, przeplecioną nutką sensacji, równocześnie wykonała kawał dobrej, pisarskiej roboty, mam nadzieję, że samodzielnej! Główni bohaterowie to postacie bardzo ciekawe, posiadające różne charaktery, zainteresowania czy też podejście do życia. Choć różni ich bardzo wiele, wspólnie tworzą fantastyczny team, uzupełniając się doskonale i to nie tylko w pracy. Pomagają sobie i wspierają się zawsze wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba, taka przyjaźń potrafi przetrwać wiele lat, a nawet całe życie. "Morderstwo niedoskonałe" ma świetnie dobrana okładkę, idealnie oddaje wspaniałą przyjaźń jaka łączy głównych bohaterów, a także ukazuje radość jaka im towarzyszy podczas wspólnych spotkań.

Czy polecam? Oczywiście, że tak! Świetnie się bawiłam podążając tropem Kusibaba. Otrzymałam też odpowiednią naukę, mianowicie nie będę już płaciła kartą za książki!!! Powód? Odnajdziecie w najnowszej powieści Agnieszki Krawczyk. Polecam głównie osobom, które szukają lekkiej lektury z dawką humoru, która rozjaśniłaby jesienne dni, z pewnością się nie zawiodą! Nie zabraknie w powieści kryminału, sensacji, ale przede wszystkim humoru! Polecam.

Serdecznie dziękuję pani Lidce i Wydawnictwu SOL  

środa, 6 kwietnia 2011

"Napisz na priv" Agnieszka Krawczyk

Założyłam sobie, że historia ma być przede wszystkim zabawna, a czytelnik będzie się przy niej śmiać. Mam nadzieję, że mi się to udało...Agnieszka Krawczyk















Wydawnictwo: SOL
Wydano: 2009
stron : 286
Po niezwykle udanej lekturze "Magicznego miejsca" postanowiłam sobie, że koniecznie muszę przeczytać debiutancką powieść Agnieszki Krawczyk - "Napisz na priv". Jak też postanowiłam, tak też zrobiłam...

Laura to młoda, 30-letnia mama, krakowianka, niezwykle ambitna,historyk sztuki, szukająca lepszej i dobrze płatnej  pracy.  Niestety niekończące się rozmowy kwalifikacyjne kończyły się fiaskiem. Dorywczo tłumaczy artykuły oraz tworzy broszurki w Europejskim  Instytucie Folkloru. Jednak Laura nie poddaje się, podnosi swoje kwalifikacje i wierzy, że wreszcie znajdzie to czego szuka...
Na co dzień zajmująca się głównie małym Miłoszkiem....który jest żywym sreberkiem...
Gdy mały "Dzieć" śpi, Laura ma czas dla siebie, szuka w internecie potrzebnych informacji,robi zakupy i  regularnie udziela się na forum "Matki-wariatki",które jest niezwykle pomocne....
Jej dzień jest zwykle taki sam, obiadki, spacery, które zwyczajnie kończą się w parku, gdzie miło spędza czas z poznanym Dziadkiem i Rudym. Z czasem grono znajomych się powiększa....



Jako młoda mama, tyle, że niepracująca i nie szukająca póki co pracy, jednak "serfująca" po necie i różniastych forach, stwierdzam, że to książka idealnie dla mnie...
Polubiłam styl Pani Agnieszki. Książka napisana lekko, prostym językiem, oczywiście nie brak w niej poczucia humoru. Rewelacyjnie wkomponowane fragmenty z forum "Matek- wariatek" , z których śmiałam się do łez... 
Polubiłam Laurę i  jej siostrę Ilonę "pieszczotliwie" nazywaną larwą. Nie przeczę też, że do małego słodziaka, Miłoszka mam ogromny sentyment!!!!

Powieść "Napisz na priv" jest idealną lekturą, którą powinno się zabrać do parku, czy też wyjazd wiosenny nad jezioro... Lekka, zabawna historia, która na pewno poprawi humor i pomoże zapomnieć o  różnych kłopotach.
Na okładce autorka napisała:
Założyłam sobie, że historia ma być przede wszystkim zabawna, a czytelnik będzie się przy niej śmiać. Mam nadzieję, że mi się to udało...Agnieszka Krawczyk
Stwierdzam, jak najbardziej, że autorce się udało!!!


"Napisz na priv" POLECAM młodym rodzicielkom, kobietom w ciąży i tym, które uwielbiają się śmiać :)
Oczywiście nie mogę zapomnieć o kobietach bywających na forach...
Mnie pozostaje czekać na nową powieść Agnieszki Krawczyk, mam cichą nadzieję ,że takowa się wkrótce pojawi!!!????




Za książkę serdecznie dziękuję Pani Lidce z Wydawnictwa SOL !

poniedziałek, 3 stycznia 2011

"Magiczne miejsce" Agnieszka Krawczyk

Któż z nas nie marzył o ucieczce z pełnego zgiełku, hałaśliwego miasta na cudowną wieś, gdzie czas płynie innym trybem i można spotkać niezwykłych ludzi? Moja nowa powieść "Magiczne miejsce" opowiada historię życia na prowincji, w małej, ale za to bardzo malowniczej wiosce. Jej mieszkańcy są niezwykle oryginalnymi osobami: ktoś po amatorsku zajmuje się astronomią, inna osoba wytwarza perfumy dawnymi metodami, jest pasjonat piractwa i literatury marynistycznej.
Tym razem w książce pojawia się wątek miłosny, jest też historia przygodowo-kryminalna. 





Wydawnictwo: SOL
Wydano: 2010
stron :283

Szklanka przyrody, garść postaci, garść tajemnic, troszkę magii, odrobina ziół, trochę aromatu, szczypta eliksiru miłosnego oraz szczypta pyłu gwiezdnego ...... to wszystko wymieszać i trafimy do pięknej , malowniczej miejscowości Ida, gdzieś na końcu Polski ....a dokładniej przeniesiemy się do tajemniczo brzmiącej nazwy książki "Magiczne miejsce" p. Agnieszki Krawczyk.
Ten przepis wymyślony jest przeze mnie, przyśnił mi się w nocy jak przeczytałam pół powieści !!! nie mogłam go nie wykorzystać :O)


"Magiczne miejsce" to historia o wysoko postawionym pracowniku MSZ - Witoldzie Mossakowskim, który kupuje zrujnowany pałac w małej miejscowości Ida, gdzieś na końcu Polski. Gdy pałac zostaje pod remontowany, postanawia tam spędzić swój zaległy urlop. Mieszkańcy okazują się niezwykle uroczymi i nieco ekscentrycznymi ludźmi, a miejscowość uroczym malowniczym miejscem z ciekawą historią , duchami i niesamowicie, niesamowitą sołtys-ową :O) Witold, zaprzyjaźnia się z mieszkańcami, staje się jednym z nich, odkrywa niezwykłe zdolności mieszkańców...postanawia .... i tu niestety musicie się pofatygować i przeczytać książkę !


Książka niezwykle pozytywna, ciepła i pełna magii. Było mi niezmiernie miło, bo poczułam się tam jakbym była wśród mieszkańców Idy. Wręcz czułam zapach ziół pani Tekli , która wytwarza perfumy, oglądała gwiazdy z dziećmi i Milą, urządzała pałac, by wreszcie uczestniczyć w święcie na cześć wiosny .....
Jednak mnie oczywiście najbardziej ujęło i ucieszyło to ,że głównym zajęciem mieszkanek jest haft i koronkarstwo!!!
Fajnie się tak przenieść w inne miejsce. Bardzo podobało mi się wplatanie cytatów, powiedzeń , czy też różnych ciekawych tytułów książek. Co jest niesamowite, bo nigdy wcześniej nawet o tym nie myślałam , za sprawa książki pani Agnieszki Krawczyk i małej Alinki jestem już pewna koniecznie muszę przeczytać Harrego Pottera !!!!
"Magiczne miejsce" POLECAM !!!! komu? każdemu kto lubi przygody i zagadki, kto uwielbia takie niesamowite magiczne miejsca, marynistykę , bo w tej książce tego nie brak oraz  osobom , które chcą się oderwać od dnia codziennego . Osobiście chętnie do książki wrócę , póki co muszę koniecznie zdobyć inną książkę autorki - "Napisz na priv




Książkę otrzymałam od Wydawnictwa SOL - za co ogromnie dziękuję Pani Lidce!