Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleksa A. Monika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleksa A. Monika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Rozwiązanie konkursu z Moniką A. Oleksa

Nie przedłużając :)






Wybór był naprawdę trudny, gdyż wszystkie wypowiedzi były sercem pisane, a z takich wybrać jest najciężej... Książki powędrują do: Magdalenardo, której dziękuję za tak poruszającą szczerość. Wiem, że nie było łatwo napisać o własnych emocjonalnych lękach przed zbyt-bliskością, dlatego doceniam tę wypowiedź szczególnie. Druga z książek trafi w ręce Bogumiły, bo jej odpowiedź poruszyła we mnie jakieś czułe struny. 

Dziękuję wszystkim uczestniczkom, każdą z wypowiedzi doceniłam i każda jest dla mnie cenna. Pozdrawiam serdecznie, z najlepszymi życzeniami na ten Nowy Rok, życząc dobrych dni, wypełnionych dobrymi zdarzeniami, i z ludźmi, którzy będę przy nas trwali wbrew wszystkiemu. 
Monika A. Oleksa 


Dziewczyny poproszę o adresy na adres mailowy sabinka.t1@wp.pl
Jeszcze raz dziękuję Monice oraz Wydawnictwu Zysk i Spółka

sobota, 17 grudnia 2016

To co najdroższe... Konkurs z Moniką A. Oleksa

Renata żyje w przekonaniu, że los nie szykuje już dla niej większych niespodzianek. Lubi swoją pracę – przyzwyczaiła się do niej, podobnie jak do codzienności – oswojonej i przewidywalnej. Gdy pewnego dnia mąż oświadcza jej, że zamierza wyjechać do pracy za granicę, cały uporządkowany świat Renaty rozpada się, a czarne myśli zaczynają krążyć nad głową. Jak poradzi sobie bez Staszka, który dotąd zawsze przy niej był?
Podążanie w ślad za bohaterkami książki, Renatą, Kasią, Emilią i Melanią, pozwala podpatrzeć, jak przez dziurkę od klucza, fragmenty ich życia. W nich to czytelnik niejednokrotnie odnajdzie siebie i natrafi na pytania, na które każda z bohaterek próbuje odpowiedzieć po swojemu.



Autor: Monika A. Oleksa
Wydawnictwo: Zysk i S-KA
Wydano: 2016
stron: 484
Oprawa: miękk
a
Opis i zdjęcie: Wydawca 

Nie zawiodłam się!
Oczywiście, że nie. Raczej jestem zaskoczona tym, że Monika A. Oleksa potrafi pisać w innym stylu.
Gdyby książka nie miała okładki, nie przypuszczałabym, że to powieść Moniki Oleksa, ale tylko do pewnego momentu i szczegółów, które by mi pomaleńku to uświadamiały...
Czytając jej poprzednie książki np. "Miłość w kasztanie zaklęta" czy też "Samotność ma twoje imię", nigdy bym nie przypuszczała, że "Niebo w kruszonce" jest jej autorstwa.
Dlaczego?
A to dlatego, że poprzednie książki są niezwykłe, pełne cytatów, cudownych słów i sentencji do zapamiętania i zapisania. Pełno w nich karteczek, które oznaczają "to coś". "Niebo w kruszonce" tego nie ma. Za to ma inne cechy, wartości, które wciągają i nie pozwalają tak szybko książki odłożyć.

Autorka zabiera nas do jej rodzinnego Lublina. Delikatnie pokazując go nam i jednocześnie zachęcając, by go jak najszybciej odwiedzić. Piękne miasto, trochę zabiegane, ale piękne. Trafiamy do osiedlowego sklepiku gdzie pracuje Renata i Kasia, dwie główne bohaterki książki.

Renata, kobieta stateczna, kochająca i kochana. Dla niej bardzo ważna jest rodzina i przyjaciele. Zmaga się z problemami dnia codziennego, mimo wszystko jest szczęśliwa...ale tylko do dnia, kiedy ukochany mąż ją powiadamia o swoich planach...w tym momencie Renaty świat się zawala...

Kasia - uśmiechnięta w pracy, kochająca najbardziej na świecie swą malutką córeczkę. Pozory jednak mylą, bo i Kasia zmaga się z ogromnym problemem życia codziennego...
Poznajemy też Emilię i Melanię dwie cudowne i dojrzałe już kobiety.

"Niebo w kruszonce" to książka, która daje nam do myślenia. Pokazuje, jak w biegu dnia codziennego zapominamy o innych ludziach. Jak nie doceniamy tych, którzy są bardzo blisko, nie zauważamy sąsiadów, ekspedientek w sklepie, osób, które codziennie mijamy, a wystarczy krótkie "dzień dobry" z uśmiechem, by jej, jemu i nam było lepiej, śmielej czy milej. Czy kobieta na kasie, czy choćby ta na dziale z wędlinami, która z cierpliwością kroi po kilka plastrów szynki czy sera - wystarczy zwykłe dziękuję czy choćby mały uśmiech. Z doświadczenia wiem, że nie wszystkie kobiety za ladą są miłe , uśmiechnięte czy przyjemne, ale zawsze tłumaczę sobie, że może zmaga się z jakimś problemem, sama wiem, że wtedy ciężko "zostawić je" w domu, być może źle się czuje, mimo to tu przyszła by obsługiwać klientów...
Tak można by długo...a wystarczy tylko trochę zrozumienia, cień uśmiechu czy choćby "dziękuję" i "dzień dobry"...
"Pracując wiele lat w sklepie, nauczyła się już, że ludzie prędzej rzucą kamieniem, niż pogłaskają z życzliwością. Niezadowolenie bardzo szybko rozchodziło się po sklepie, o uśmiech było już znacznie trudniej. Współczesny świat nie doceniał tego, co miał, tylko wciąż gnał przed siebie, pragnąc więcej. A przecież życie tak szybko przemijało, i tak łatwo było przeoczyć to, co ważne i piękne, skupiając się na błahych lub zupełnie nieistotnych szczegółach..."

Monika Oleksa w swej najnowszej powieści porusza również temat przyjaźni. Pokazuje na przykładzie Renaty i Moniki- jak ważna w życiu, obok miłości, jest przyjaźń. Bez przyjaciół, osób które są dla nas bardzo ważne - życie jest puste. Mało warte. Nigdy nie wiadomo kiedy się pojawi, jeśli już...rzadko znika.
"Przyjaciel to anioł, który wchodzi w nasze życie bez szumu i zostaje w nim na długo, rozprostowując przykurczone skrzydła."
Przyjaźń to uśmiech, to wsparcie i rodzaj uczucia. Każda spędzona minuta w towarzystwie przyjaciół potrafi dać nadzieję na lepsze jutro. Wystarczy rozmowa telefoniczna, a świat już nabiera barw. Na przyjaciół zawsze można polegać, nawet wtedy kiedy dzieli ich kilkaset kilometrów. Prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko...

"Niebo w kruszonce" Moniki A. Oleksa to trudna książka poruszająca jeszcze trudniejsze tematy, mimo to osładza nam ją prawdziwą miłością i niesamowitą przyjaźnią.
Znajdziemy w niej trudny temat samotności, alkoholizmu czy choćby emigracji.
Autorka świetnie ukazuje nam co w życiu jest najważniejsze, którą ścieżkę najlepiej wybrać, i jak nauczyć się wybaczać.
"Niebo w kruszonce" to książka, którą warto przeczytać, zastanowić się...ale nad naszym życiem, pędem dnia codziennego, wyścigiem po kolejny dzień...
Być może obok nas jest taka Kasia, Melania czy Emilia - a my tego nie dostrzegamy...  

Mam dla Was niespodziankę ufundowaną przez 
Wydawnictwo Zysk i spółka

  *** K O N K U R S ***


REGULAMIN:
1. Organizator: organizatorem konkursu jest właścicielka bloga "Sabinkowe czytanie..." czyli sabinka.t1
2. Czas trwania konkursu: konkurs trwa od dziś tj. 17 grudnia 2016 roku do 5 stycznia 2017.
Wyniki pojawią się w ciągu trzech dni roboczych od zakończenia konkursu.
3.Nagrody: Nagrodą w konkursie są dwie książki "Niebo w kruszonce"
4. Sponsorem nagrody jest wydawca czyli Zysk i spółka
5. W konkursie może wziąć udział każda chętna osoba, która odpowie na pytanie i pozostawi swój adres mailowy.
6. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy dokończyć zdanie: Przyjaźń jest dla mnie...
7. Swoje odpowiedzi proszę umieszczać w komentarzu pod tym postem.
8. Jury: Sabinka oraz Monika A. Oleksa - pisarka, wybierzemy najlepszą, a jednocześnie najciekawszą odpowiedź.
9. Zwycięzca zostanie powiadomiony poprzez wiadomość e-mailową.
10. Reklamacje: będą uwzględniane tylko w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników.



Wydawnictwu Zysk i Spółka dziękuję za ufundowanie nagród!




środa, 8 kwietnia 2015

Zaproszenie

Z Moniką A. Oleksa głównie kojarzy mi się jeden cytat z jej ostatniej książki:
 "Samotność ma twoje imię"


"Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł"

Tym cytatem serdecznie zapraszam na kolejną trasę Moniki w Wielkopolsce, cieszę się bardzo, że znowu tutaj zawita. W życiu nie ma przypadkowych spotkań...

W imieniu Autorki serdecznie zapraszam:

14 kwietnia 2015 - wtorek - godzina 18 00

Filia Bilbioteczna w Konarzewie
Konarzew
ul. Baszkowska 83
63-700 Krotoszyn

15 kwietnia 2015 - środa - 18 30

Filia Bilbioteczna w Baszkowie 
Baszków 67
63-760 Zduny

16 kwietnia 2015 - czwartek - 17 00

Rawicka Biblioteka Publiczna
Targowa 1 
63-900 Rawicz


17 kwietnia 2015 - piątek - 18 00

Filia we Wysocku Wielkim
ul. Kościelna 53
63-410 Ostrów Wlkp.2


Zapraszam serdecznie :)

czwartek, 5 marca 2015

Tylko dzisiaj...


Wielka prośba.
Tylko do jutra trwa głosowanie "Kobiety na medal" - KLIK
W szczęśliwej "20" znajduje się lubelska pisarka Monika A. Oleksa. 
Monika "startuje" mam nadzieję, że z szczęśliwą dla niej 13!
Jeśli ktoś ma ochotę zagłosować i pomóc Monice zdobyć jakże zasłużony tytuł, było by nam bardzo miło.
Za wszystkie głosy w imieniu Moniki A. Oleksa - dziękuję!



A już dzisiaj ;)


sobota, 31 stycznia 2015

Któregoś dnia weszła bez zaproszenia do jej mieszkania i już w nim została...


Ewa, Martyna, Hanna, Janina, Danuta, Magda – kobiety w różnym wieku i z różnym bagażem życiowych doświadczeń . To co je łączy to Samotność, która niejedno ma imię. To również pachnąca domowym ciastem opowieść o codzienności, w której tęsknota za bliskością odnajduje zrozumienie, mocnej siłą przyjaźni i rodziny. 

Autor: Monika A. Oleksa
Wydawnictwo: Zysk i S-KA
Wydano: październik 2014
stron: 424
Oprawa: miękk
a

Monika A. Oleksa jest jedyną polską pisarką przed którą czuje respekt. To nic osobistego, może inaczej...
Boje się jej książek. Zazwyczaj po przeczytaniu którejś z jej powieści miałam problem z zebraniem myśli, ułożeniem sobie wszystkiego w głowie, nie mówiąc już o jakiejś opinii. Emocje, które pojawiają się podczas czytania nie pozwalają na to, by sklecić jakiś tekst, który byłby napisany z sensem. Może po jakimś czasie jestem w stanie coś powiedzieć, napisać, tylko zawsze mam wrażeniem, że nie jest to to, co chciałabym i jak chciałabym to przekazać. Tylko Oleksa sprawia, że boję się sięgać po jej kolejną powieść, boje się tych emocji...bo ciężko potem ochłonąć.
Autorka ma dar! Śmiało mogę napisać, że jest jedyną polską pisarką, która potrafi pisać tak emocjonalnie, a do tego pięknym językiem i w niesamowicie, niepowtarzalnym stylu. Jest jedyną, która z taką umiejętnością potrafi posługiwać się słowem, wywołując przy tym niesamowite emocje, wzruszenie czy łzy...
Do tego wszystkiego, przekazać to w nietypowo piękny, delikatny sposób, a zarazem trafić prosto w serce z trudnym tematem, przełamując to słodyczą liter...powiedziałabym magią...
Oj tak, Monika A. Oleksa czaruje słowem, czaruje swoje czytelniczki, ale przy tym trafia prosto w serce, bo o niej, jak i jej książkach się nie zapomina...

"Samotność ma twoje imię" to najnowsze dzieło polskiej pisarki. Muszę przyznać, że dopracowane, na bardzo (jak zawsze) wysokim poziomie. Tytuł jest baaaardzo trafny i wymowny...jednak nie do końca, bo Autorka potrafi zaskoczyć....

 "Samotność po prostu była. Któregoś dnia weszła bez zaproszenia do jej mieszkania i już w nim została. Nie pytała, czy może, czy ona chce, czy potrzebuje jej obecności. Po prostu zamieszkała z Janiną, rozepchała się po kątach i doszła do wniosku, że tu zostanie."
Samotność, tak naprawdę towarzyszy każdemu. Mnie, Tobie, jej, jemu... Kwestia tego na ile pozwolimy jej rozpanoszyć się w naszym mieszkaniu. Przychodzi taki moment, choć niekiedy lubimy takie chwile, gdzie zostajemy sami, czytamy, sprzątamy, leżymy i oglądamy TV, a ona czai się za oknem i obserwuje... czy wejdzie, zamieszka dłużej, czy jednak będzie zmuszona się odwrócić i zajrzeć w inne okna?
Chyba najprościej samotności wprowadzić się do osób starszych, schorowanych, takich, które odpuściły życie towarzyskie, bądź zostały w pewnym stopniu do tego zmuszone. Przecież rodzina nie ma czasu dla matki, babki, prababki... praca, dom, trzeba pędzić! O tak! U  takich osób samotność czuje się najlepiej, najpewniej...siedzi i chichocze... zostaje już na stałe...
W rzeczywistości nie tylko osoby starsze bywają osamotnione, w wielu domach "panuje" samotność we dwoje...
Przecież dawno drogi się rozeszły, zostały tylko wspólne dzieci, wspólne sprawy, a i to nie do końca... Być może jedno wyemigrowało, drugie tęskni... i uchyla drzwi samotności...
A ona korzysta...
Z życia innych: starszych, samotnych we dwoje, samotnych... czy potrzebujących...
Jej bez różnicy, korzysta z okazji kiedy zobaczy uchylone okno czy drzwi...a potem już panoszy się jak u siebie... i ciężko się jej pozbyć.
Monika A. Oleksa w piękny, wręcz poetycki i łapiący za serce pokazuje nam, uświadamia jak łatwo jest do naszego, bądź naszych najbliższych wpuścić tę krążącą i tylko czekającą na okazję - SAMOTNOŚĆ...

W powieści ukazuje nam, jak zawsze w swych książkach, jak ważna w życiu jest przyjaźń i miłość, jak ważni w naszym życiu są inni ludzie... choć mam wrażenie, że coraz mniej osób dostrzega tych, których powinni dostrzegać, szanować i kochać...
"Przyjaźń podeszła do tulących się do siebie kobiet i mocno je objęła. (...)
Przyjaźń nie potrzebowała rozumu ani wyjaśnień, by wiedzieć, co tu się wydarzyło. Wystarczyło jej serce, które czuło. Miała oczy, które zauważały każdy grymas na twarzy tej, która była bliska spragnionemu obdarowywania sercu. Miała uszy, które potrafiły usłyszeć nawet niewypowiedziane słowa. Nogi same prowadziły ją tam, gdzie czuła się potrzebna, a dłonie miała po to aby wyciągać je ku tej, którą pokochała. Szczerze bez stawianych warunków. Przyjaźń potrzebowała człowieka nie dlatego, że wiele dla niej znaczył; ale przede wszystkim po to, aby to ona mogła dla niego wiele uczynić. Bo taka właśnie była. Szczera, bezinteresowna i gotowa do poświęceń."
Taka właśnie powinna być przyjaźń, tylko od nas zależy czy mamy przyjaciół czy ich nie mamy.Tylko od nas samych zależy czy zasługujemy na czyjąś przyjaźń, miłość czy też nie...
Łatwiej i prościej otwierać drzwi przyjaciołom aniżeli samotności. Tylko my o tym decydujemy kogo wpuszczamy do mieszkania...
Na koniec z ogromnym podziękowaniem dla Moniki i moich najbliższych mi w życiu ludzi , których kocham, szanuje, bardzo lubię i jestem wdzięczna, że są...
"Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł"

Pozostaje mi tylko polecić "Samotność ma twoje imię", i przeprosić, że nie potrafię wyrazić, opisać tej historii tak jakbym chciała, jak na to zasługuje. Każde słowa wydają się zbyt płytkie, mało określające, bez emocji... oj co tu dużo pisać, nie potrafię tak emocjonalnie pisać i "pokazać" tego wszystkiego tak jak robi to Autorka.
Nie jestem w stanie wypisać tych wszystkich pięknych myśli, cytatów, które na długo zagoszczą w mojej pamięci i na karteczkach, których jest mnóstwo w moim egzemplarzu.
Czekam na kolejną książkę, na dalsze losy i powrót do Kazimierza, Nałęczowa, które stały mi się bardzo bliskie, podobnie jak postać Róży...
Wiem, że warto czekać, pewnie jeszcze długo poczekam, bo Autorka każdą swą powieść dopieszcza, a przy tym trzyma równy i bardzo wysoki poziom, o co ostatnio w polskiej literaturze trudno. Pisać może każdy, dużo, niekoniecznie dobrze. 












sobota, 24 stycznia 2015

Spotkanie autorskie 06-11-2014r. - KROTOSZYN

6 listopada Monika A. Oleksa miała przyjemność odwiedzić Krotoszyn i krotoszyńską bibliotekę.
Niestety na spotkaniu byłam tylko chwilę.
Za krótko,by zdać szczegółową relację.
Trudno opisać coś, w czym nie brało się tak naprawdę udziału. 

Jednak Moniki obecność przyciągnęła wielu czytelników. 

Zdjęcia oczywiście autorstwa Marcina Piotra Oleksa. 










I wieczorny spacer po rynku...







środa, 21 stycznia 2015

Spotkanie autorskie 05-11-2014r. - JUTROSIN

5 listopada miałam przyjemność po raz kolejny gościć w Publicznej Bibliotece Miasta i Gminy w Jutrosinie.

Tym razem pani Dyrektor Kamila Malecha gościła w swych progach Monikę A. Oleksa.


Jak zawsze Monice towarzyszą w podróży małe Eulalie :)


Pięknie ustrojone jesienne stoły i dekoracje na powitanie Czytelników .


Moja ulubiona pani Dyrektor, która zawsze wręcza mi stos książek mówiąc: MUSISZ przeczytać!





Jak zawsze kameralne grono nie zawiodło!
Mój ulubiony pan Ireneusz :) również zawitał posłuchać Moniki, a nawet przeczytać fragment...



t





 Spotkanie bardzo udane, ciekawe i wnikliwe. 
Troszkę było widać, że Autorka jest zestresowana, ale całkowicie niepotrzebnie. 
Atmosfera w bibliotece była bardzo rodzinna. Ciepło, miło, pani Dyrektor stanęła na wysokości zadania, była niesamowicie przygotowana do prowadzenia spotkania autorskiego, a robiła to pierwszy raz. Rewelacyjny debiut. Mam nadzieję, że kolejne spotkania również poprowadzi.


 Najmłodszy uczestnik spotkania, wyjątkowo cierpliwy i zasłuchany, choć spotkanie trwało ok 2 godzin!


 Jak zawsze osobiste dedykacje ;)




Bardzo dziękuję za niesamowite spotkanie, kolejne zresztą!

Na Monikę czekała niespodzianka w Jutrosinie. 
Po spotkaniu zostaliśmy zaproszeni w progi pana Ireneusza Mikołajewskiego, który oprowadził nas po swojej dumie czyli Muzeum Ziemi Jutrosińskiej. 
Piękna kolekcja, ale co tam kolekcja! 
Wiedza Pana Irka!!!! Genialna!
Następnie koniecznie trzeba było zajrzeć do jutrosińskiego kościoła, który jest przepiękny!

Podziękowania:
 
Serdeczne podziękowania należą się panu Irkowi i oczywiście  Księdzu Proboszczowi Tadeuszowi Jaskule.

Kamili za zorganizowanie rewelacyjnego spotkania!
Monice za przybycie do Wielkopolski.
Marcinowi za towarzystwo i piękne zdjęcia. 
Miłoszowi za cierpliwość.

Do zobaczenia niebawem w Jutrosinie!



Wszystkie zdjęcia są wykonane przez genialnego Fotografa - Marcina Piotra Oleksa.



niedziela, 18 stycznia 2015

Serce na dłoni...

Monika A. Oleksa zawsze jest pomocna. 
Taka już jest. 
Czym bardziej, mocniej, lepiej ją poznaję, tym bardziej się o tym przekonuje.
Jest ciepła, pełna energii, a jednocześnie potrafi zmotywować innych do działania.
Przy tym szczera i bezpośrednia.


 Fot. Marcin Piotr Oleksa

Dziękuję, że jest...
Z sercem na dłoni...

Oczywiście jak wielu Autorów, których cenię, wystawiła swe książki na aukcję i wspiera Orkiestrę Jurka Owsiaka.
Chyba już nie ma ludzi w Polsce, którzy nie wrzucili przez tyle lat choć jednej złotówki do puszki...

Książki Moniki polecam.
Czytałam wszystkie i jestem zachwycona stylem.
Czekam z niecierpliwością na kolejną! 
Czekam i czekam...tylko kiedy się pojawi???
Czy się doczekam???!!!!

Jeśli macie ochotę wesprzeć Wielką Orkiestrę na aukcjach można zakupić książki z dedykacjami:

"Ciemna strona miłości" - KLIK





"Samotność ma twoje imię" - KLIK


"Miłość w kasztanie zaklęta" - KLIK








piątek, 16 stycznia 2015

O tych, od których się wiele nauczyłam!

Jakiś czas temu Monika Oleksa poprosiła mnie o rozmowę przy kominku...
Nie należę do osób, które lubią o sobie mówić, ale trudno mi było odmówić Autorce, którą bardzo szanuję, wręcz uwielbiam ją, jak i jej bardzo emocjonalne książki.
Niektóre pytania były bardzo trudne, coś z tych moich wypowiedzi jednak wyszło...
Najtrudniejszym okazało się to pytanie:

Wiele znaczących blogerów mówi o Tobie: "prekursorka blogów 
recenzenckich". Jak to się wszystko zaczęło?
 
Akurat z tym stwierdzeniem się nie zgodzę...
Dla mnie prekursorami są blogerzy, których czytam od lat...
Całą rozmowę możecie przeczytać  TUTAJ - klik
 
 
Oraz
o sylwestrowym spotkaniu z Autorką :)
 


 

wtorek, 28 października 2014

Wielkopolska ma przyjemność gościć...

Wielkopolska ma przyjemność gościć w swoich skromnych "progach" Monikę A. Oleksa. 
Autorkę niezwykłych powieści o których pisałam TUTAJ - klik




Monika o swojej najnowszej powieści ( przepięknie napisanej), będzie opowiadała w następujących bibliotekach:

5 listopada:
Biblioteka Publiczna MiG, 
ul Mickiewicza 2 
w Jutrosinie, 
godzina 17.00

6 listopada:
* Biblioteka Publiczna MiG
w Kobylinie
godz. 13.00

* Biblioteka Publiczna
w Krotoszynie
ul. Benicka
godz. 17.00

7 listopada:
Biblioteka Publiczna MiG
w Koźminie Wlkp
godz. 16.00

Polecam!

wtorek, 21 października 2014

Spotkanie autorskie - ZAPROSZENIE - Jutrosin





Biblioteka Publiczna MiG
w Jutrosinie
ul. Mickiewicza 2
(Dom Kultury)

zaprasza
na spotkanie autorskie

 pani Moniki Oleksa

dnia 05.11.2014r.
o godz. 17:00




piątek, 25 lipca 2014

Ogromny niedosyt...

Krótki niespodziewany urlop...
Kilka dni w Puławach, Kazimierzu, Nałęczowie itp.
Jednak najbardziej bałam się Lublina...
Czego się bać co?
Ano bać spotkania! Co innego maile, co innego rozmowy telefoniczne...co innego spotkanie w realu...
Obiecałam, że gdy pojawię się w tych okolicach spotkamy się...
Więc dzwonię, proponuje spotkanie...
Zaproszenie przyjęte...
Jesteśmy umówione w Lublinie w czwartek w dniu 10 lipca...
Galeria - pod Empikiem...
Hmmmm
Doczekać się nie mogłam - fakt, ale...pozostają obawy, czy będziemy miały o czym rozmawiać, czy będzie się rozmowa kleiła, bo to jest bardzo ważne!
Wjeżdżamy z Izą schodami, patrzę, jest Empik, a pod Empikiem...
No właśnie, ktoś kogo bardzo chciałam poznać osobiście! Z kim zwiedziłam choć cząsteczkę Lublina ( bo lało), wypiłam ( a raczej zjadłam) wyśmienitą czekoladę w cudownym miejscu zwanym "Pożegnanie z  Afryką"  POLECAM tak na marginesie...
( Lublin, ul. Złota3)
Spędziłam miło czas w super towarzystwie, i cholera czuje niedosyt!!!!!
Było zbyt krótko!!!!!!!!
A z kim się spotkałam? 




Zdjęcia kiepskie, bo i pogoda kiepska...

Na zdjęciu od lewej Iza, ja, i oczywiście uwielbiana przeze mnie Monika A. Oleksa

Moniko, 
Bardzo dziękuję za choć krótkie spotkanie, za rozmowy, ciepło, 
dedykację i w ogóle za to, że jesteś...

Mam nadzieję, że niebawem się zobaczymy...

Opis wyjazdu w piękne zakątki i o tym co mnie zauroczyło na lubelskiej ziemi
 - niebawem ;)
Niebawem opisy książek, bo kilka się uzbierało...



środa, 2 kwietnia 2014

Gratuluję ;)



"Kochani! Serdecznie dziękuję wszystkim za tak mądre i płynące z serca wypowiedzi, które śledziłam z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością. Zaskoczyliście mnie głębią swoich przemyśleń i szczerością podyktowaną sercem. Wybór był niesamowicie trudny, ale obiektywny. Na dłużej zatrzymały mnie wypowiedzi Gosi B., do której powędruje "Ciemna strona miłości" oraz Anieli M., w której ręce oddaję "Miłość w kasztanie zaklętą". Przyznaję, że przy wypowiedzi Anieli wzruszyłam się...  Miękka jestem i dołożyłam jeszcze dwie książki. Ewita otrzyma ufundowaną przeze mnie "Ciemną stronę miłości"; natomiast Maja 842 "Miłość w kasztanie zaklętą". Była to dla mnie ogromna przyjemność gościć w serdecznym zakątku Sabinki i za jej pośrednictwem także i w Waszych domach. Mam nadzieję, że to spotkanie pozwoliło każdemu z Was, a także i mnie spojrzeć na otaczający nas świat nieco inaczej, z odrobiną zadumy...  Dziękuję Wam za podjęcie wyzwania, które nie było łatwe. Sabince dziękuję po prostu za to, że jest:) I właśnie taka jaka jest:) Mojemu Wydawnictwu Zysk i S-ka dziękuję za ufundowane nagrody.

Pozdrawiam cieplutko, mówiąc do zobaczenia!

Monika A. Oleksa"