sobota, 25 czerwca 2011

"Dziewczyna, która pływała z delfinami" Sabina Berman

Dziewczyna, która pływała z delfinami to wspaniała podróż w głąb ludzkiego umysłu, pokazująca, jak wiele zależy od punktu widzenia i wrażliwości każdego z nas, a zarazem jak mało mamy wpływu na to, co dzieje się w naszym życiu. Sabina Berman stworzyła meksykańską wersję Forresta Gumpa w kobiecym wydaniu. Zamiast pudełka czekoladek jest puszka tuńczyka z napisem „bezpieczne dla delfinów” i „wolne od stresu”.





Wydawnictwo: Znak
Wydano: 2011
stron :232


 Sabina  Berman mnie zaskoczyła! Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie. Spodziewałam się całkiem czegoś innego, co innego dane było mi przeczytać...
"Dziewczyna, która pływała z delfinami" to debiut powieściowy pisarki. Czytałam wiele debiutów, gdyby nie to, że na okładce widnieje właśnie taki tekst, absolutnie nie dałabym temu wiary! Debiut ten, ponoć zrobił ogromne zamieszanie na rynku literackim, wcale, ale to wcale mnie to nie dziwi. Nigdy nie spotkałam się z tak dobrą i bezpośrednią powieścią, która zarazem, by była pamiętnikiem osoby autystycznej. 
Właśnie Karen jest dziewczyną autystyczną. Karen jest niezwykła, a zarazem zaskakująca, a jej spojrzenie na świat bardzo oryginalne. Przez wiele lat nic nie mówi, nie potrafi czytać i pisać.Zwyczajne czynności dnia, sprawiają jej trudność. Nie posługuje się mimiką, ani też uczuciami, zwyczajnie ich nie zna. Przez te kilka lat żyła jak dzikus w piwnicach. Jej los odmienia się gdy w Mazatlan  pojawia się Isabelle, która dziedziczy spadek po siostrze. Przygarnia dziewczynkę, uczy ją podstawowych pojęć, zachowań,a także zwyczajnego życia wśród ludzi. Odkrywa też w dziewczynie niezwykłe zdolności. Choć jej umysł jest na niskim poziomie, to inne umiejętności są na wagę złota. Umiejętności te, a także ciężka praca nad sobą pomaga dziewczynie przetrwać wiele wspaniałych lat.

Sabina Berman sprawiła, że książka nie była nudnym monologiem, ale niesłychanie ciekawą i interesującą historią, opowieścią dziewczyny, która jest Zdolna Inaczej. Tylko ciężka praca, zawziętość oraz ogromny upór pomógł Karen przetrwać trudny okres swojego życia. Jednak ciężko jest żyć, kiedy świat spostrzega się inaczej, nie potrafi się określić swoich uczuć, a inni patrzą jak na półgłówka, nie licząc się z jej zdaniem. Niesamowita pamięć pomogła w tym by dojść do punktu wyjścia, w którym się znalazła. Tym też sposobem znalazła uznanie u bardzo nielicznych osób, które przynajmniej próbowały zrozumieć Zdolną Inaczej.
Bezpośredniość i prosty język Sabiny Berman dopełniły całości, stworzyła rewelacyjną powieść, którą warto dogłębnie poznać, by zrozumieć ludzi z autyzmem, a także ich spojrzenie na nas, jako ludzi zdrowych i powiedzmy normalnych.
"Dziewczyna, która pływała z delfinami" to powieść, którą warto polecić. Idealna książka, na to by zapakować ją w plecach, torbę i zabrać na wakacje. Polecam osobom, które lubią ciekawe historię, a także nietypowe pamiętnikowe wspomnienia.




 Za powieść dziękuję Wydawnictwu Znak!!!

14 komentarzy:

  1. Ha, widzę, że mamy podobne zdanie na temat tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu - pierwszy raz miałam problem z napisaniem opinii :( Musiałam się przespać z tym tematem, od rana domowe obowiązki, w międzyczasie przemyślenia i jest...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście książka ciekawa i warta polecenia:). Miło spędziłam przy niej czas. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę ją koniecznie przeczytać!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą co do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po entej pozytywnej recenzji tej książki muszę ją po prostu przeczytać ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już się nie mogę doczekać własnego egzemplarza!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam na priorytetowej liście książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja czekam na swój egzemplarz. Mój ci on będzie, mój już niedługo :) A nie spotkałam się jeszcze z negatywną recenzję tej ksiązki...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chcę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. :):):)

    Oj tak , warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń