środa, 23 listopada 2011

Jestem

wreszcie w domu. Zmęczona naszymi drogami, ale cala i zdrowa... 
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)

Cieszę się, że pogoda dopisała :) Na 21 dni, tylko 4 pochmurnych, reszta ładna i słoneczna :)

Dziękuję tym co zaglądali i tym co pisali i tym co o nas myśleli :)

8 komentarzy:

  1. Podróże są fajne ale powrót do domu jest chyba najmilszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. jasmina - zgadzam się !!!!!

    toska82 - :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje udanego urlopu i witam z powrotem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to czekamy na kolejne recenzje książeczek :-)

    OdpowiedzUsuń