piątek, 17 lutego 2012

Ich święto

Dziś święto naszych pupili :):):) 
Kilka fotek z życia naszych kocurów :) Jak widać na zdjęciach, jeden jest bardzo aktywnym kotem, drugi wręcz przeciwnie :)
Hindusek & Popiołek - zwani również Hindolino i Popielino oraz Hindusław wspaniały różowonosy jak i Popiś. 








Kilka wspomnieniowych :)

A jakie są Wasze koty?

27 komentarzy:

  1. Super kociaki :)
    Na ostatnim zdjęciu nawet obcuje z kulturą ;)
    Ja kotów nie posiadam, mam dwie świnki morskie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami mieliśmy dwa koty. Jeden zwykły czarny dachowiec, drugi syjamski. Oba przekochane i super zabawne :) Wraz z siostrą wychowałyśmy się się razem z nimi. Przybyły do nas kiedy miałam 8 lat (siostra 3). Czarny przeżył od tego czasu 19 lat a syjamski 22 lata. Długowieczni członkowie rodziny, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie. Kurcze, na prawdę dłuuuugo wieczne!

      Usuń
  3. Drugie zdjęcie jest rewelacyjne! :) Ciężko mi określić czy Sofi jest aktywna czy nie, bo to chyba od pory dnia zależy, ale na pewno jest straaasznie ciekawska. Wszędzie musi zaglądnąć, wszędzie ten łeb swój wciśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Koty chyba z natury są ciekawskie :)

      Usuń
  4. U mnie w domu kotów nie ma, bo od jednego dosyć dawno temu "złapałam" toksoplazmozę i finał tej choroby był dla mnie i Roberta bardzo smutny...

    Ale Twoim kotkom wszystkiego dobrego życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a to na pewno od kota!?
      Wiesz jest wiele źródeł, z których można dostać toksoplazmozę :(
      nie trzeba kota mieć, ani dotykać by złapać :( Niestety :(

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego kociakom. Są tak prześliczne, że aż nie mogę sie wysłowić... prze-przeurocze malizny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podrap pod bródką i po brzuszku ode mnie :D

      Usuń
  6. Bossskie!!!!:-)))
    Anek7 - toksoplazmozę miałam 2 razy. Raz w wieku lat 14 i kilka lat temu, kiedy złapałam od Rysia. Leczenie trwało tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli idzie szybko się dziadostwa pozbyć :) Jakaś nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdeczne pozdrowienia dla Twoich kociaków od mojej czarnej Fridy!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój Maciuś pozdrawia Twoje cudowne kociaki! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A cudowne kociaki !
    Hindusław wspaniały różowonosy piękna nazwa! :)
    A zdjęcie z akwarium mnie rozbroiło :)
    Wszystkiego dobrego dla nich :)

    Co do toksoplazmozy. Swoją kotkę kupiłam w połowie stycznia, wtedy nie wiedziałam, że jestem już w drugim tygodniu ciąży. Nie oddam jej, co nie znaczy, że nie zachowuję ostrożności co do higieny. Na męża spadł obowiązek czyszczenia kuwety a ja aktualnie czekam na wyniki badań. Nasza Dolly nie wychodzi na dwór, nie je surowego mięsa. Bardziej się boję o to, co się z nią działo zanim do nas trafiła, bo choć zabrana z hodowli... uwierz, w życiu nie widziałam gorszych warunków.
    No i w sumie wcześniej też mieliśmy kota (zdechł w grudniu) z tym, że tamten chodził po świecie, polował... może więc już miałam toksoplazmozę? Jeśli tak, tym lepiej dla mnie, dla nas.
    Poczekam na wyniki, jeżeli wcześniej nie zaraziłam się toksoplazmozą, najwyżej poproszę mamę o zaopiekowanie się kotem na te ostatnie miesiące.

    Przepraszam, za przydługi wywód, chyba musiałam sama siebie umocnić w dobrej wierze :)


    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiniu jak ja byłam w ciąży mieliśmy kota, który polował, większości spędzał czas na dworze. Nie zachorowałam, więc myślę, że ostrożności nigdy za wiele, ale nie ma co panikować :)
      Gratuluję dzidziuśka :)

      Usuń
    2. A dziękuję ;)
      Panikować nie panikuję, jestem dobre myśli :))

      Pozdrowienia :)

      Usuń
    3. Całe szczęście, że nie :):):)

      Usuń
  11. Koty przepiękne, a ten ostatni to nawet oczytany ;)))
    Moja kocica też piękna, do obejrzenia tutaj:

    http://strelicjaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uściskaj (delikatnie ;-) ) ode mnie śliczne futrzaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Sabinko - Twoim słodkim Pupilom życzę wszystkiego co najlepsze w dniu ich święta.
    Chciałam wpisać komentarz na Twoim drugim blogu - tym nowym - ale masz ustawioną tak skomplikowaną weryfikację obrazkową, że po prostu się nie da, przynajmniej ja nie mogłam, choć próbowałam kilka razy. Spróbuj sama czy dasz radę odczytać te 2 słowa z obrazka, przypuszczam, że dlatego nie masz żadnych komentarzy pod tamtymi postami. Jeśli możesz to zmień to. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo :) Za życzenia i podpowiedź, pojęcia nie miałam :(

      Usuń
  14. Bardzo urocze :) zdjęcia Popiołka z łapką na oku jest świetne. Ja mam Garfielda :)

    OdpowiedzUsuń