środa, 5 października 2011

Najmłodsza autorka?

Madison Carpen i Daniel Broogins są przeciwieństwami.
Ona od zawsze biedna, poniżana i doświadczona przez los.
Nic nieznacząca.
On bogaty i pożądany, krętacz, kobieciarz. Drań.
Nienawidzą się.
Czy żyjąc pod jednym dachem, w mrocznym domu
i czarnej przestrzeni, pomimo przeciwności losu
I niebezpieczeństwa, uda im się…
Uwierzyć w miłość?


Autor: Anna Walczak
Wydawnictwo: Novae Res
Wydano:  2010
stron :352
okładka: miękka 
 
 
"Spalona róża" przywędrowała do mnie dzięki akcji Włóczykijki promującej pisarki i pisarzy polskich. Byłam ogromnie ciekawa tej powieści. Moja ciekawość głównie wywodziła się z tego, iż chciałam zobaczyć na własne oczy co napisała nastolatka. Czyżby najmłodsza autorka w Polsce? Nie wiem, czy najmłodsza, ale z pewnością bardzo zdolna i pomysłowa. 
Choć historia na pozór banalna i przewidywalna to i tak godna polecenia. Typowy schemat, kobieta i mężczyzna, dwa odmienne charaktery, które jednak z czasem się przełamują. Czy wrogowie potrafią kochać?Czy dwa odmienne charaktery mają szansę na wspólne i szczęśliwe życie?
Dodatkowym atutem książki był wątek kryminalny, jednak bardzo prosty i bardzo mało rozwinięty, nie uważam tego za minus. Myślę, że z czasem, z wiekiem pisarki, spojrzy ona na świat nieco inaczej, być może już z większym bagażem życiowym, innym punktem widzenia, wiadomo, że czym człowiek starszy tym więcej dostrzega, ma więcej do powiedzenia...
Anna Walczak postarała się by w książce nie zabrakło emocji, lubię książki emocjonalne, ciekawe, wciągające, taka jest właśnie "Spalona róża". Zdecydowanie autorka zasługuje na uwagę, mam nadzieję, że nie zaniechała pisania i zaskoczy nas jeszcze nie jedną powieścią. Przy "Spalonej róży" spędziłam miło czas, czytałam ją z zainteresowaniem i ciekawością co jeszcze się wydarzy...
Czy powinna wędrować dalej?
Oczywiście, myślę, że to dobra lektura, z którą warto się zapoznać, choć jej problematyka nie należy do łatwych, warto poświecić jej swój czas. Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Anny Walczak, mam nadzieję, że jej warsztat z czasem zrobi się jeszcze bardziej dojrzały i emocjonalny. Czy zaskoczy nas jeszcze? To się okaże. Póki co polecam "Spaloną różę"
 
Za możliwość zapoznania się z twórczością Anny Walczak dziękuje Włóczykijce i Wydawnictwu Novae Res  
 
 

17 komentarzy:

  1. Mogłaby i do mnie dotrzeć ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok jestem zaciekawiona, ale wolę nie znać wieku autora, podświadomie doszukuje się znaków pokolenia między wierszami ... Taki zryty mózg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym też sama poznać ,,Spaloną różę''. Może kiedyś uda mi się ją okazyjnie nabyć, bo widzę, że książka zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię książek autorstwa nastolatków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mnie zrobiła raczej średnie wrażenie, ale fajnie, że młodzi się rozwijają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytam głównie z ciekawości co do tak młodej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o tej książce na wielu blogach.Muszę ją w końcu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie zachwyciła. Nie mam specjalnie ochoty na kolejne książki tej autorki, ale życzę jej powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pogardziłabym tą książką w mojej domowej bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem w jaki sposób pisze tak młoda autorka.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz o niej słyszę. Chciałabym zobaczyć jak ta nastolatka to napisała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam już kilka recenzji. Wszystkie mniej lub bardziej przychylne. Pozostaje tylko trzymać kciuki za autorkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Młodzi autorzy zawsze mnie intrygują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chętnie i ja bym książkę przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń