Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górska Renata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górska Renata. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

Kocia premiera czyli...

czyli najnowsza powieść Autorki, którą bardzo szanuję, której książki chętnie czytam...
Generalnie lubię polską literaturę, no wiadomo, ale jeśli jest okładka jaka jest, są koty...to już szczyt marzeń!!!!
Mam nadzieję, że Pani Renata Górska mnie nie zawiedzie!

Premiera książki 26 listopada!

Jeśli ktoś ma ochotę poczytać o AUTORCE - klik




poniedziałek, 6 lutego 2012

Bo warto zastanowić się nad własnym zyciem...

Karola jest Polką mieszkającą od wielu lat za granicą. Nękana migrenami poszukuje spokojnego miejsca, gdzie może podleczyć się i uspokoić. Od koleżanki z pracy dostaje propozycję wyjazdu do odziedziczonego przez nią domu w Karkonoszach. Ma tam w ciszy spędzić pół roku, gdyż dom stoi pusty po tragicznej śmierci rodziców koleżanki. Karola pojawia się na miejscu i szybko rozgaszcza, poznając sąsiadów i spartańskie warunki wiejskiego życia. 

Autor: Renata L. Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydano: styczeń 2012
stron : 752
okładka: miękka 


Renata L. Górska zauroczyła i przekonała mnie do siebie powieścią "Cztery pory lata". Nie wahałam się nawet przez chwilę i z przyjemnością przeczytałam najnowszą książkę autorki - "Błędne siostry". Okładka jest intrygująca i zastanawiająca, choć tak do końca nie oddaje tego co znalazłam w powieści, a muszę się przyznać, że znalazłam wiele wspaniałych, wzruszających, a także zaskakujących momentów. Mało tego powieść napisana jest cudowną i piękną polszczyzną, która przekonuje, że nasz narodowy język jest naprawdę wspaniały...
Górska stworzyła wspaniałą powieść owianą tajemnicą, przyjaźnią, ale przede wszystkim legendą...

Gdzie najlepiej odpocząć w samotności? Z dala od ludzi, gwaru i ulic. W pobliżu lasów, gór i zdecydowanie na łonie natury. Do takiego miejsca trafia Karola. Od dawna cierpi na migreny, które stają się co raz to bardziej uciążliwe. Nawet najlepsze leki nie zawsze działają. Koleżanka z pracy oferuje swój domek w górach, który stoi na polanie, niewidoczny dla ludzkich oczu...
Dla Karoli to rewelacyjna oferta. Postanawia wziąć urlop i przyjechać do Polski. Jednak z powrotem wiąże się wiele wspomnień, niekoniecznie tych dobrych, które prześladują ją od lat. Czy przyjdzie się jej z nimi zmierzyć?
"Przyjechałam tu, żeby odpocząć, a przyszło mi zmierzyć się z czymś, czego dotąd bałam się najbardziej. Co dziwne, dopiero poddając się temu, przed czym tyle lat uciekałam, stałam się silniejsza i pokonałam przeszłość"
Karola zachwycona miejscem i domem postanowiła wypoczywać w samotności. Jednak pewnego dnia zastaje w domu mężczyznę, gburowatego i zimnego, który nie jest zachwycony towarzystwem. Kobieta jednak nie ustępuje i zostaje w domu. Między Karolą i Arminem dochodzi do konfliktu.
Z czasem jednak zaczynają tolerować swoje towarzystwo. Jednak co raz bardziej Karolę ciekawi fakt, że jej współlokator się ukrywa...Czy uda jej się dowiedzieć kim jest tajemniczy Armin? Czy uda się im porozumieć? Jak pobyt w Polsce wpłynie na samopoczucie Karoli? Czy wspomnienia przed którymi od lat ucieka powrócą? Czy będzie się musiała z nimi zmierzyć?


Renata Górska stworzyła rewelacyjną i niezwykle interesującą historię z życia Karoli jak i Armina. Z zapartym tchem czytałam i czytałam. W główny wątek autorka wplotła tajemniczą i odległą historię domu i jego dawnych mieszkańców. Od lat krążą legendy o samym domu jak i o polanie, a także niedaleko położonych tajemniczych Błędnych skał. Górska wplotła też piękną, ale niezwykle smutną legendę o błędnych siostrach, które będą miały ogromny wpływ na życie Karoli...
"Polana promieniowała delikatną poświatą odbijającą się od pierwszej warstwy śniegu, a nad nią zwisały ciężkie chmury, obiecując więcej bieli. W powietrzu czuło się zapowiedź przemiany i była w tym jakaś mistyka. Idealną ciszę przerwały jedynie gwizdy wiatru, nawet ptaki się pochowały. W zasięgu mojego wzroku nie było żywej duszy, a jednak odnosiłam wrażenie, ze jestem obserwowana. Nie czułam lęku. Ten kawałek natury tylko niekiedy należał do człowieka, przez większość czasu władały tutaj inne stworzenia"


Muszę przyznać, że polubiłam parę współlokatorów. Widać, że autorka zdecydowanie wykreowała dość charakterne postaci, na dodatek bardzo realistyczne. Dopracowała każdy szczegół i detal. Wyraźnie przedstawiła problem Karoli z jakim zmaga się od lat. Być może pobyt w górskim domu, z dala od ludzi pozwoliło jej zastanowić się nad własnym życiem. Miała czas na przemyślenie tego co było, jak i zaplanowaniu tego co ma być. Dopiero podczas pobytu w górach uświadomiła sobie jak wiele rzeczy uciekło jej przez palce, ile straciła, a ile mogła zyskać. Konfrontacja z siostrą i prawda o wydarzeniu sprzed lat, pomogły jej zrozumieć własną ucieczkę, oddalanie się, a przede wszystkim własne lęki. Niestety nie zawsze postrzegana rzeczywistość okazuje się być tą prawdziwą...
"Czyżbym potrzebowała dopiero katuszy migren, aby zatrzymać się i mieć odwagę spojrzeć wstecz? Najwidoczniej tak. Byłoby przedziwnie, gdyby uwolnione wspomnienia okazały się lekarstwem dla ciała. Podobno gorzkie leki są najbardziej skuteczne." 
Renata Górska dawno temu wyemigrowała do sąsiedniego państwa. Z pewnością wiele mogła zaobserwować. Szczególnie to jak Polacy wyjeżdżają do pracy za granicę. Takie czasy. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak wygląda to rzeczywiście. Zdarza się tak, że jedno z rodziców wyjeżdża, drugie zostaje w kraju i zajmuje się dziećmi. To idzie zrozumieć, niestety dla mnie jest nie do pojęcia jak można zostawić własne dzieci i wyjechać, obiecując, że po pewnym czasie dołączą do rodziców. Ten czas niestety się wydłuża, oddala...I nigdy nie nadchodzi. W kraju pozostają dzieci, które czekają na ten czas. Co z tego, że mają to co najlepsze, rzeczy nie są nic warte, kiedy jest się samotnym i tęskni za rodzicami. Nic, ani nikt nie zastąpi kochających rodziców. Niestety polskie realia pokazują coś innego. Wiele dzieci pozostaje bez opieki, albo pod opieką dziadków, znajomych czy sąsiadów. Czy pieniądz ma taką siłę, że jest ważniejszy od miłości czy dzieci?
"...dramaty rodzinne najczęściej są ukrywane w czterech ścianach. Nikt tak na prawdę nie wie, ile takich dzieci wychowuje jakaś babcia, ciocia czy nawet sąsiadka"


"Błędne siostry" to wspaniała wielowątkowa powieść, która mnie pochłonęła do reszty. Renata Górska zdecydowanie i ostatecznie przekonała mnie do siebie. Jej styl, wspaniała polszczyzna godne pozazdroszczenia. Rewelacyjnie opisywała to, co z pewnością zaobserwowała podczas pobytu w jakimś klimatycznym miejscu. Wszystkie wątki wspaniale połączyła w jedną i ciekawą całość, łącząc to z legendą. Jestem pod ogromnym wrażeniem samej powieści jak i pomysłowości autorki. "Błędne siostry" to zdecydowanie powieść, która nie znudzi. Trzyma w niepewności do samego końca. Potrafi rozśmieszyć, ale i wzruszyć. Renata Górska z pewnością zmusi nas do tego, by pomyśleć nad własnym życiem i naszym postępowaniem. Czy na pewno dokonujemy właściwych wyborów???
"Do pewnego stopnia kształtujemy swój świat, ten wewnętrzny i ten nas otaczający. Rozróżniamy, decydujemy, dokonujemy wyborów. To dużo na miarę ludzką, a tak niewiele, gdy napotyka się rzeczy od nas większe. Zachwycamy się bezmiarem szczęścia, które zawsze jest darem, lub stajemy bezsilni wobec paradoksu niezasłużonych krzywd i tragedii. Są takie dni, że nawet wiatr nadziei nie poruszy naszą duszą, ktoś odchodzi, coś na zawsze się kończy."
"Błędne siostry" to wspaniała historia, którą warto przeczytać i zastanowić się nad własnym życiem...




Za książkę dziękuję pani Annie z Wydawnictwa Prószyński.



piątek, 25 listopada 2011

Abc...Renaty L. Górskiej


Wydaje się Wam, że znacie tę kobietę ze zdjęcia???? Oczywiście, że tak!
Mam przyjemność gościć na blogu Renatę L. Górską, autorkę wydanych powieści: "Cztery pory lata" oraz
"Za plecami anioła".
Niebawem, w 2012 r., na rynku księgarskim pojawią się jej "Błędne siostry".
Ponadto, zakończyła właśnie pisanie "Przyciągania niebieskiego" i pracuję nad kolejną, piątą powieścią.

Pani Renatka napisała o sobie:
Pomiędzy przyciąganiem ziemskim a niebieskim, tym samym pełna sprzeczności; bywam do bólu logiczna, rozmarzona bądź uduchowiona. Niepunktualna w etapach życia; zbyt wcześnie tak wiele mam za sobą, za późno tyle przede mną. Od zawsze zakochana w literkach nie znoszę dat, numerów i liczb, a też horoskopów, choć w nich jedno i drugie. Piszę, ponieważ raz zacząwszy nie umiem przestać pisać. Jak dotąd – czerpię wyłącznie z wyobraźni czyli jak niektórzy mówią „cyganię”, ale gdy będę już bardzo stara to napiszę o sobie. Bez cygaństw.
Panią Renatę można odwiedzić w sieci :
* BLOG

A teraz najciekawsze wieści, na które z pewnością czekacie :)

ABC...  Renaty L. Górskiej
Anioł
Ten mój osobisty niemało natrudził się ze mną w dzieciństwie – długo chorowałam, a potem na własną rękę odkrywałam świat, już w przedszkolu wagarując. Aby mnie czymś zająć, wyrwał sobie pióro (mądrala!) i nauczył mnie pisać. Do dzisiaj ma święty spokój! Cichutko, nie wybudzając go z drzemki, stworzyłam za jego plecami swoją drugą powieść…

Błędne siostry
To tytuł mojej powieści, która powinna ukazać się po nowym roku. Nazwa dotyczy legendy wokół pewnych skałek górskich. Zarazem nawiązuje do współcześnie żyjących bohaterek –dwóch sióstr oraz do ich niełatwej relacji. Jak zwykle u mnie – całkowita fikcja. Ja niestety siostry nie mam, za to dwóch wspaniałych braci.

Czas
Ignoruję go, a ten – jak niektórzy mówią – odpłaca mi tym samym. Biada mi, kiedy wreszcie się ocknie i uświadomi sobie mój podstęp! Póki co, wszystkie stare zegary ze zbioru mojego „maestro” stoją, nie znoszę ich tykania. Włączane są, gdy wyjeżdżam, wyłączane przed moim powrotem czyli – mijam się z czasem.

Domownicy
Ja i wspomniany wyżej „maestro” czyli mój mąż-artysta. Nasz najlepszy syn – jedynak - wyfrunął już z gniazda (choć chętnie tu wraca). Przez ostatnich 14 lat był też z nami kot Dali, niestety, zniknął…

Renatka jako młoda mama - spacer z synkiem.

Egzamin
Najważniejsze są te życiowe, stąd też mój specyficzny stosunek do ludzi  – liczą się tylko owoce ich życia. Nie daję się zmylić ich stopniom, tytułom ani pięknym słowom. Obserwuję i wiem.

Fascynacja
Nie przestanę zachwycać się dziećmi, są dla mnie największym cudem. Fascynuje mnie doskonałość stworzonego świata, krótkotrwałe piękno kwiatu, niepowtarzalne, wciąż nowe obrazy nieba… I pierwiastek twórczy w ludziach, od twórczej idei po konkretne dokonania czy dzieła. Na początku jednak zawsze jest słowo…

Gotowanie
Szczerze? Nie przepadam za tym, co nie znaczy, że nie umiem. W naszej kuchni prym wiedzie jednak maestro.

Horoskop
Jestem ich wielką przeciwniczką, nie czytam nawet „z przymrużeniem oka”, nie kupuję pism, które je zamieszczają. Nikt zdrowo myślący nie powinien wierzyć w te niczym nie podparte bzdury (astrologia nie jest nauką!). Podobnie odrzucam zabobony, przesądy, przerywam „łańcuszki szczęścia”, nie czczę żadnych przedmiotów.

Interesuje mnie...
…człowiek, ludzka psychika. Chciałabym lepiej rozumieć pobudki naszych działań, poznać nasze uwarunkowania, zakres tak zwanej wolnej woli i… wiele więcej.

Jestem...
… „pyłkiem w tym wszystkim, ale pyłkiem koniecznym” (Gombrowicz).

 Renata - przed laty :)

Książki
Wychowały mnie, są więc poniekąd moją rodziną. A rodzina jest najważniejsza. ;)

Lato
Kocham, ale bez przesady. Nie chciałabym żyć w innej szerokości geograficznej, bez przypisanych do niej czterech pór roku. „Cztery pory lata” – tylko w powieści.

Łatwiej...
… „jest zacząć niż skończyć” (Plaut). Z powodu tej popularnej ludzkiej słabości zmarnowałam wiele lat oraz wiele papieru.

Małżeństwo
Dobrowolna jedność dwóch indywidualności – paradoks możliwy tylko przez zespolenie miłością (obrączka jest dla mnie drugorzędna). Musi być z wzajemnym poszanowaniem siebie i uczciwie.

Niezapomniane
Dzieciństwo – do dzisiaj tęsknię za tamtą sobą. Ponadto – niezapomniane jest to wszystko, co wydarzało się po raz pierwszy, a też szczególne momenty mojego życia, które początkowały coś dla mnie ważnego. Najwięcej tych szczęśliwych „pierwszych wydarzeń” pamiętam w połączeniu z moim synkiem .

 Mała Renia

Opinie
Lubię wyrobić sobie własne, staram się nie uprzedzać zasłyszanymi czy przeczytanymi. Staram się oddzielać ocenę człowieka od oceny jego zachowania (czy od jego dzieła). W stosunku do siebie - daję innym do nich prawo, dopóki nie są to autorytatywne osądy.

Przyciąganie
Grawitacja ziemska dotyczy wyłącznie moich atomów. Wierzę natomiast, że duchem zmierzam ku czemuś nieprzemijalnemu, dla czego warto starać się być przyzwoitym człowiekiem, rozwijać się, budować. Na bazie tych zapatrywań powstała powieść „Przyciąganie niebieskie” – jednak jak najbardziej wtopiona w nasze wymiary.

Ryzyko
Unikam – na tyle, na ile jest to możliwe. Nigdy nie pociągał mnie hazard, mam raczej rozsądną, „wyspaną” naturę. Mierzę siły na zamiary.

Sekrety
Naturalnie, jakieś tam własne mam, ale sensacji by z tego nie było. Tych powierzonych mi – dotrzymuję. Lubię książki (i filmy) z sekretami w tle, w życiu – już mniej.

Świętuję
Niczym Alicja – swoje Nieurodziny. Codziennie jest kawa i torcik lub jakieś ciasteczka, niekiedy też sobie coś sprezentuję. Nie przepadam za rocznicami (ta moja niechęć do liczb!), czy tradycyjnymi świętami - może poza Bożym Narodzeniem.

Tolerancja
W demokratycznym społeczeństwie jest podstawą. Nie musi oznaczać aprobaty. Posłużę się moim ulubionym cytatem „„Nienawidzę tego, co mówisz, ale umarłabym za to, abyś miał prawo to mówić.“ /Voltaire/
Uwielbiam...
„nic nie musieć”, lody czekoladowe, tańczyć, ludzi z poczuciem humoru, słuchać arii operowych, budzić się bez budzika, powracać do Polski…

Wyobraźnia
Jest bardzo przydatna podczas pisania powieści. ;) W życiu również.

Zwierzęta
Zdecydowanie preferuję koty. Pozostałe podziwiam  z daleka (niechętnie w Zoo).

Żal
Kiedy kończy się coś pięknego. Pozostaje jednak wdzięczność za to, że było mi dane to przeżyć.

Niestety wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć.
Pani Renatko bardzo serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas. 
Wam drodzy czytelnicy przesyłam serdeczne pozdrowienia od Autorki. 



wtorek, 16 sierpnia 2011

Cztery pory lata...


Kornelia jest samotną młodą kobietą ceniącą niezależność i unikającą zmian. Jej oddane przyjaciółki są przekonane, że lepiej niż ona wiedzą, co dla niej najlepsze, więc co jakiś czas szukają dla niej partnera. Tym razem przekonują Nelę do atrakcyjnego przybysza i – wbrew jej uprzedzeniom – znajomość z Piotrem przeradza się w bliski związek. 


Wydawnictwo: Replika
Wydano: 2007
stron : 414


Obecna sytuacja w naszym kraju wygląda następująco : albo jest bardzo dużo rozwodów, albo małżeństwa żyją w separacjach, albo żyją na tak zwaną "kocią łapę" lub też "na prawo jazdy", jednak są i też tacy, którzy są solo. W dzisiejszych czasach nazywamy to bardzo sympatycznie - bycie singlem. Nie ma już starych panien, starych kawalerów, są single. Przeważnie twierdzą, że jest  im tak wygodnie i bardzo dobrze. Jednak podejrzewam, że gdzieś tam w ich głębi kryje się samotność, brak poczucia bezpieczeństwa lub też głęboko ukryta tęsknota. Tęsknota za normalnością, za byciem z kimś, przy kim można by się czuć bezpiecznym i kochanym. Pani Renata Górska musi być doskonałą obserwatorką i to nie tylko otaczającej nas przyrody...


"Cztery pory lata" to wspaniała powieść, która przenosi nas do malowniczego i turystycznego miasteczka nieopodal Krakowa. Miasteczko to sprzyja wielu znajomościom, ale też i plotkom. Kornelia, bohaterka powieści jest dobiegającą trzydziestki singielką. Całe życie spędziła  w "zamkowej" willi gdzie mieszka z rodzicami i rodziną brata. Pracuje w księgarni, gdzie spędza większość swojego czasu. Reszta czasu to słodkie leniuchowanie lub czas spędzony z rodziną lub trzema szalonymi przyjaciółkami, które za wszelką cenę próbują znaleźć jej życiowego partnera. Nela uważa jednak, że dobrze jest jak jest, jednak gdy poznaje Piotra jej życie się zmienia. Brak komunikacji, niedopowiedzenia, ale przede wszystkim strach doprowadza do rozstania. Na domiar złego pojawiają się kłopoty związane z domem rodzinnym, bratem i bratową. Dla Kornelii to za wiele, zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że bycie singlem wcale nie jest dobrym i właściwym wyborem, zaczyna tęsknić...


Renata Górska rewelacyjnie ujęła atmosferę małych miejscowości, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą, a jak chcą się czegoś dowiedzieć, wystarczy wybrać się do pobliskiego fryzjera, który z najnowszymi plotkami jest na bieżąco. Są też plusy mieszkania w małych osadach z pewnością należą do nich uroki dobrego sąsiedztwa i zarazem pewnej jedności. największym jednak plusem są zawierane przyjaźnie, które trwają latami. Potrafią przetrwać największe próby, rozczarowania, jednak prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystkie niedogodności i chwile zwątpienia. Idealnym przykładem są bohaterki powieści - Iga, Nela, Gośka i Dorota. Są zawsze wtedy gdy są potrzebne, ale i wtedy gdy nikt od nich tego nie oczekuje. Wspaniale jest mieć przyjaciela na dobre i złe. Podobnie jest w przypadku rodziny, która jest również bardzo ważna i potrzebna. Na wspaniałą i wyjątkową rodzinę zawsze można liczyć. Górska idealnie i na bardzo dobrym przykładzie ukazała nam te wartości, które dla człowieka powinny być najważniejsze i priorytetowe. Autorka jednak głównie postawiła na miłość. Miłość bezwarunkową i bezinteresowną, na którą czasem warto poczekać dłużej, jednak powinno się mieć pewność, że to jest TO. TO na co czekamy, na co warto czekać i za czym warto tęsknić. Niestety nie zawsze lokujemy nasze uczucia we właściwym miejscu i we właściwych osobach, niekiedy otrzymujemy "kopa" od ludzi, którym ufamy. Wtedy już ciężko się przełamać, zaufać, a z pewnością oddać komuś własne serce. Nie raz i nie dwa popełniamy błędy przy wyborze, jednak Bóg czy też los potrafią sprawić, by z czasem każdy człowiek znalazł to czego szuka, za czym tęskni, by poczuł się spełniony i szczęśliwy, a także odpowiednio ulokował  własne uczucia . Choć czasem sami przed sobą nie potrafimy przyznać, że czegoś nam brakuje, z upływem czasu to się zmienia, pragniemy, tęsknimy i dochodzi do naszej podświadomości jakiś brak, który tylko czeka, by go zaspokoić. Dlatego wierzę, że w świecie singli zaistnieje jeszcze tak długo oczekiwana miłość. Jak mawiała moja Babcia " Każda potwora znajdzie swojego amatora", jednak ja wolę wierzyć w to, że dla każdego przeznaczona jest gdzieś w świecie jego druga połówka jabłka. Ja swoją znalazłam kilkanaście lat temu...


"Cztery pory lata" to piękna historia o miłości, przyjaźni, rodzinie, ale także interesująca wycieczka po pięknych i interesujących "zielonych zakątkach". Autorka przekonała mnie do siebie nie tylko rewelacyjną historią upartej singielki, ale także świetnymi i bardzo realistycznymi opisami przyrody, które świetnie dopełniły całości. Do dziś słyszę śpiew ptaków, czuję zapach lasu i widzę pełną paletę barw sąsiadujących z willą łąk. Z przyjemnością i ogromną radością zapoznam się z pozostała twórczością Pani Renaty. Jednak mam cichą nadzieję, że gdzieś w niedalekiej przyszłości powrócę do tego podkrakowskiego miasteczka, by poznać dalsze losy Kornelii, Piotra oraz ich przyjaciół.


Renata Górska przekonała mnie, że w życiu ważna jest miłość, rodzina, przyjaźń, ale także zaufanie i przyroda,. Dlatego polecam powieść głównie tym, którzy znajdą choć jedną z tych cech, która jest w ich życiu ważna. Lekkość pióra autorki z pewnością umili czytanie niejednemu czytelnikowi. Jednak zdecydowanie książkę powinny przeczytać osoby samotne, które być może uwierzą, że na miłość nigdy nie jest za późno, wystarczy jej odrobiną dopomóc...




Za książkę i piękną dedykację dziękuje Pani Renatce.