sobota, 11 sierpnia 2012

"Pokój Marty" Magdalena Zimniak

Intrygująca powieść o zakazanej miłości, podszyta dreszczykiem i trzymająca w napięciu do samego końca, zmuszająca do wiary w podszepty, przeczucia i znaki. W niej nic nie jest takie, jakim się wydaje…
Opis i okładka z wydawnictwa!

Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Replika
Wydano:  2012
stron:416
okładka: miękka


"Pokój Marty" to najnowsza powieść Magdaleny Zimniak. Dla mnie twórczość tej Autorki to jeden wielki znak zapytania. Co jakiś czas trafiam na opinie jej książek. Czasem lepsze, czasem gorsze. Ja, jak to ja, lubię sama przekonać się co do autorów, nigdy nie oceniam zanim sama nie przeczytam choć jednej powieści czy też jednego opowiadania...
Magdalena Zimniak należy do pisarek, które  potrafią zainteresować czytelnika. Oj tak! "Pokój Marty" pochłonęłam. Książka niby zwyczajna, ale jak się jej przyjrzeć bliżej...


Tytułowa Marta to nastolatka wychowywana przez ojca. Matka zginęła w wypadku. Życie Karola i Marty zmienia się całkowicie. Zostają sami. Każde z nich na swój sposób przeżywa rozstanie z ukochaną kobietą. Postanawiają zacząć wszystko od nowa w nowym domu, w miłym sąsiedztwie...
Nie przewidują jednak, że przeprowadzka do nowego domu oznacza częściowe kłopoty i powrót do dalekiej przeszłości...
Na dodatek Marta nie ułatwia ojcu i zakochuje się w...


Przyznaje się, Marta Zimniak zaskoczyła mnie! Świetne pióro, ciekawy pomysł z połączeniem współczesności i historii sprzed lat, do tego wszystkiego wątek psychologiczny, ba paranormalny!? Nie wiem czy można zaliczyć to do wątku paranormalnego, ale... generalnie całość czyta się bardzo dobrze i ciężko oderwać się od lektury. Nie brakuje emocji, a to cenię w książkach najbardziej.
Autorka nie boi poruszyć się tematu zakazanej, wręcz chorej miłości. Zaczyna od zauroczenia nastolatki, poprzez odważną miłość do wręcz zaskakującego finału...
Podobnie postępuje z  relacjami córki do ojca i ojca do córki. Świetnie i bardzo emocjonalnie przekazane czytelnikowi. Zimniak wie co robi. Potrafi zaskoczyć czytelników i odpowiednio dawkować napięcie. Książkę z całą pewnością jest trudno odłożyć.

Podczas czytania "Pokoju Marty" autorka zmusza nas do pewnych refleksji. Wprowadzając się do zakupionego mieszkania czy też wymarzonego domku ktoś z nas zastanawiał się nad tym kim byli poprzedni mieszkańcy. Kto mieszkał w naszym pokoju? Jakie było jego, jej życie? Czy był, była szczęśliwa czy też szczęśliwy? A może z miejscem naszego zamieszkania wiąże się jakaś tajemnica rodzinna?Zastanawialiście się kiedyś nad tym kto zajmował Wasz pokój?

Podobnie jest z miłością, zakazaną miłością, która kusi, jest nieprzewidywalna, zaskakująca...ale jednak zakazana i mało prawdopodobne jest to by przetrwała...
Autorka zdecydowanie zmusza do refleksji...

Magdalena Zimniak zainteresowała mnie, na pewno sięgnę po jej innej książki, bo wiem, że styl jakim się posługuje bardzo mi odpowiada. Porusza trudne tematy, nie boi się pisać odważnie, bezpośrednio, ale przede wszystkim emocjonalnie, a to mnie bardzo odpowiada. Tworzy świetne i bardzo realistyczne postaci. W całości daje świetną powieść, po którą warto sięgnąć. Polecam, bo "Pokój Marty" to bardzo dobra powieść, która zaskoczy niejednego czytelnika, ale też zmusi do wyciągnięcia własnych wniosków!


Za książkę dziękuję Pani Justynie i Wydawnictwu:

18 komentarzy:

  1. Czytałam tą książkę:)
    Fajni połączyła fantastykę z normalnym życiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam, ale nadrobię :) już od jakiegoś czasu poluje na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten wątek paranormalny mnie odstrasza. Ale ogólnie książka została w tej recenzji ciekawie przedstawiona. Zapraszam na nowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek jest ciekawy, nie do końca paranormalny :P

      Usuń
  4. Książka na mnie czeka i mam na nią ochotę od dłuższego czasu. Zobaczymy cóż to za rarytas...

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się przyjemna - choć też obawiam się wątku paranormalnego. No ale może warto się skusić? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego obawiać, warto przeczytać!

      Usuń
  6. Brzmi w sumie zachęcająco i chętnie się z nią zapoznam, tak dla w formie... odskoczni od "bardziej wymagających" książek. :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć nie uważam, ze jest lekka i przyjemna :)

      Usuń
  7. czytałam już kilka recenzji tej książki i przyznaję, że coraz bardziej mnie interesuje

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze mnie interesowały relacje córek z ojcami - jako dziecko samotnej matki, czuję potrzeba uczenia się o "ojcach" prosto z książek. Zainteresowałaś mnie swoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie ją skończyłam czytać i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń