Baaardzo dawno mnie tu nie było...
Miesiące mijają jeden po drugim, ucieka czas, nawet wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jak szybko...
Miesiąc, dwa, trzy, pięć, siedem - przez te miesiące można zmienić swoje życie i ja to zrobiłam - to tak w woli wyjaśnienia dlaczego zniknęłam ze świata blogowego...
Może z czasem uda napisać się coś więcej...
ale nie o tym chciałam, a o dzisiejszej wiadomości, która totalnie mnie powaliła.
Nie umiem przejść obojętnie obok tej informacji, nie może być tak, że na moim blogu w tym dniu nie pojawi się żaden wpis, nie dlatego, że to robią inni ( bo pewnie robią, szczerze mówiąc nie miałam czasu by zajrzeć gdziekolwiek), ale dlatego, że czuje, że jestem winna to Pani Monice Szwai.
Bez Pani Moniki tak naprawdę nie było by mnie, nie było by Sabinkowego czytania...
Nie byłoby !
To właśnie TA Kobieta sprawiła, że literatura polska jest bardzo ważna w moim życiu, to dzięki TEJ Kobiecie odkryłam, że książki to forma ucieczki od rzeczywistości, i że nie trzeba szukać daleko, bo mamy wielu, wielu wspaniałych pisarzy i pisarek, autorów i autorek powieści wartych przeczytania i opisania,polecania.
To Pani Monika była dla mnie moim GURU literatury polskiej.
Żałuję tylko, że nigdy nie udało mi się z Nią spotkać...
Mam nadzieję, że tam gdzie jest już nie cierpi i jest szczęśliwa...
Odpoczywaj w pokoju [*]
Monika Szwaja zm 22.11.2015
foto fanpage
Strony
- Strona główna
- Słówko o mnie ...
- Zaufali mi ...
- ABC... 2011/2012
- ABC... 2013
- ABC...2014
- ABC...2015
- Przeczytane w 2010 roku
- Przeczytane w 2011 roku
- Przeczytane w 2012 roku
- Przeczytane w 2013 roku
- Przeczytane w 2014roku
- Przeczytane w 2015 roku
- Przeczytane w 2016 roku
- Przeczytane w 2017 roku
- Przeczytane w 2018 roku
- Spotkania autorskie:
- W królestwie Nory Roberts
- Moje podróże - miejsca, które polecam
- Moje podróże 2016-2018
niedziela, 22 listopada 2015
sobota, 18 kwietnia 2015
Zapachniało bzem...
Malownicze, ciche miasteczko ukryte w Sudetach. Miejsce, gdzie czas i
miłość leczą rany. Pewnego dnia pani Leontynie ginie pierścionek
przekazywany z pokolenia na pokolenie, a przed jej sklepem ze starociami
zatrzymuje się tajemniczy mężczyzna. Czy to przeszłość zaczyna się o
nią upominać? Leontyna wyrusza więc w pełną nostalgicznego uroku podróż
do krainy pachnącej bzami...
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: ZNAK
PREMIERA: MAJ 2015
stron : 400
okładka: miękka
Malownicze. Kocham Malownicze. Każdy z nas ma takie swoje miejsce na Ziemi, moim jest zdecydowanie miasteczko położone gdzieś w Sudetach, piękne, przyjazne, malownicze...
Póki co, odwiedzam miejsce stworzone przez Magdalenę Kordel, ale z nadzieją, że kiedyś trafię do takiego miejsca i od razu będę wiedziała, że to jest to! Moje Malownicze! Cały czas na to liczę, wierzę i marzę o takim miejscu... Wiem, że znajdę...
Kolejny raz Magdalena Kordel zabiera mnie w góry, do ludzi za którymi tęsknie...
"Tajemnica bzów" to najnowsza powieść Autorki. Najnowsza, ale zarazem najlepsza! Oj tak! Pierwszy raz (a czytałam jej wszystkie książki i opowiadania),Magdalena Kordel otrzymała ode mnie najwyższą notę. Zawsze zostawiałam jakąś granicę, bo wierzyłam, że potrafi lepiej, ciekawiej, dokładniej, bardziej! Oj potrafi. I co? Przeszła samą siebie! Oj przeszła! Widać ogromne przygotowanie, pracę nad książką, słownictwem, pisaniem czy choćby tym, że Autorka zaskakuje! Oj zaskakuje...
Zaniedbaniem by było, gdyby nie wspomnieć o pięknej oprawie. Pierwszy raz, bardzo, ależ to bardzo podoba mi się okładka. Piękna, klimatyczna, ale przede wszystkim oddająca to co zawiera książka. Rewelacyjnie współgra z treścią. Warto było tak dłuuuuugo czekać na powrót do Malowniczego!
Z pojawieniem się "Tajemnicy bzów" powróciłam do dobrze mi znanego miejsca, tak bardzo przeze mnie lubianego. Wraz ze mną przyjechał starszy pan, pierwszy raz go widziałam, sam zresztą stwierdził, że "przyniosły" go tu wspomnienia...
Spotkałam i wymieniłam uprzejmości z Proboszczem, zadomowiłam się jak zwykle u Majki, odwiedziłam Kraśniakową, która jak zawsze miała świeże plotki o wszystkim i o wszystkich. Zmęczona poszłam do Krysi zjeść coś słodkiego i wypić dobrą kawę, bo przecież nie tylko migdałową podaje...
Spotkałam Madeleine, która biegała po mieście, teraz przykładna matka, a i bizneswomen. Tak, tak, przecież wkrótce otwarcie księgarni. W Malowniczym brakowało dobrze zaopatrzonej księgarenki...
Wraz z Magdą poszłyśmy do mojej ulubionej Leontyny i jej cudownego i niepowtarzalnego "Kuferka". Tym razem pogaduchy przy herbatce. Leontyna była "dziwna", to nie ta kobieta, którą znam od tak już dawna. Starsza pani zaczęła opowiadać o swoim niesamowitym, jedynym i niepowtarzalnym pierścionku, który ostatnio ewidentnie nie chce u niej zostać...
Wspomnienia, to coś co ciężko wyrzucić z głowy, najczęściej pozostają te najbardziej bolesne, niestety. Leontyna opowiedziała nam o swoim życiu. Zaczynając od historii jej dziadków, rodziców, leśniczówce, którą tak kochała, ukochanym Lwowie,gdzie przez dużą część życia mieszkała, wojnie, pierwszych miłościach, a kończąc na przyjaźniach, przyjeździe do Malowniczego. Usłyszałam także całą historię o jej darze i o tajemnicy "Kuferka"...
Starsza pani potrafi opowiadać, widać było, że wiele wspomnień jest dla niej bardzo bolesnych, ale chyba przychodzi taki moment w życiu każdego, że trzeba podzielić się z innymi swoimi "bolączkami", ale także tym co dobre. Czas dać odpocząć Leontynie, wychodząc, znowu widzę tajemniczego starszego pana. Co z tym moim Malowniczym? Same tajemnice, przypuszczenia i wspomnienia...
Chyba musiałam tu powrócić, by poznać historię życia mojej ulubionej starszej pani... Jednak widać, że nie tylko ja chciałam ją zobaczyć...
Czas odpocząć w Uroczysku, to był trudny, a zarazem niesamowity pobyt w Malowniczym. Pobyt pełen wzruszeń, miłości i tajemnic.
Będąc w Malowniczym nie spodziewałam się, że Autorka zabierze mnie do Lwowa, nigdy w nim nie byłam. Magdalena Kordel zrobiła wszystko, by czytając, czytelnik czuł, że w nim jest, zwiedza, spaceruje i obserwuje ludzi. Widać ogromne przygotowanie do tej książki, pojawia się nawet gwara, idealnie wyważona,która nie męczy. Wkraczając w życie Leontyny, Autorka nie uniknęła bardzo dla nas trudnego tematu II wojny światowej. Jednak zrobiła to w sposób interesujący, nie skupiając się na datach, faktach, ale przede wszystkim na tragediach ludzi, bo wojna to głównie ludzie i ich życie, a nie tylko fakty i daty...
"Tajemnica bzów" słodko i pachnąco brzmiący tytuł, ale jakże mylący. W powieści znajdziemy łzy i smutek, miłość, ale i rozczarowanie, wojnę i pokój, ale przede wszystkim tajemnice i gdzieś głęboko ukryte szczęście. Książka mimo trudnych i bolesnych wspomnień, takiej małej goryczki, którą podaje nam Autorka, przepleciona zwinnie jest majem i słodkim zapachem bzów, która ma nam osładzać to co gorzkie i złe...
Wierzyłam w Kordel, oj wierzyłam, i doczekałam się. "Tajemnica bzów" to powieść rewelacyjna, inna niż wszystkie, ale jednocześnie najlepsza! Warto było tak długo czekać na tę powieść. Oj warto!
Mnie pozostaje poczekać na kolejną podróż do mojego ukochanego miejsca na Ziemi jakim jest Malownicze, a Wam pozostaje poczekać do maja...
Za niesamowitą i wyjątkową podróż do Malowniczego i Lwowa serdecznie dziękuję Autorce!
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: ZNAK
PREMIERA: MAJ 2015
stron : 400
okładka: miękka
Malownicze. Kocham Malownicze. Każdy z nas ma takie swoje miejsce na Ziemi, moim jest zdecydowanie miasteczko położone gdzieś w Sudetach, piękne, przyjazne, malownicze...
Póki co, odwiedzam miejsce stworzone przez Magdalenę Kordel, ale z nadzieją, że kiedyś trafię do takiego miejsca i od razu będę wiedziała, że to jest to! Moje Malownicze! Cały czas na to liczę, wierzę i marzę o takim miejscu... Wiem, że znajdę...
Kolejny raz Magdalena Kordel zabiera mnie w góry, do ludzi za którymi tęsknie...
"Tajemnica bzów" to najnowsza powieść Autorki. Najnowsza, ale zarazem najlepsza! Oj tak! Pierwszy raz (a czytałam jej wszystkie książki i opowiadania),Magdalena Kordel otrzymała ode mnie najwyższą notę. Zawsze zostawiałam jakąś granicę, bo wierzyłam, że potrafi lepiej, ciekawiej, dokładniej, bardziej! Oj potrafi. I co? Przeszła samą siebie! Oj przeszła! Widać ogromne przygotowanie, pracę nad książką, słownictwem, pisaniem czy choćby tym, że Autorka zaskakuje! Oj zaskakuje...
Zaniedbaniem by było, gdyby nie wspomnieć o pięknej oprawie. Pierwszy raz, bardzo, ależ to bardzo podoba mi się okładka. Piękna, klimatyczna, ale przede wszystkim oddająca to co zawiera książka. Rewelacyjnie współgra z treścią. Warto było tak dłuuuuugo czekać na powrót do Malowniczego!
Z pojawieniem się "Tajemnicy bzów" powróciłam do dobrze mi znanego miejsca, tak bardzo przeze mnie lubianego. Wraz ze mną przyjechał starszy pan, pierwszy raz go widziałam, sam zresztą stwierdził, że "przyniosły" go tu wspomnienia...
Spotkałam i wymieniłam uprzejmości z Proboszczem, zadomowiłam się jak zwykle u Majki, odwiedziłam Kraśniakową, która jak zawsze miała świeże plotki o wszystkim i o wszystkich. Zmęczona poszłam do Krysi zjeść coś słodkiego i wypić dobrą kawę, bo przecież nie tylko migdałową podaje...
Spotkałam Madeleine, która biegała po mieście, teraz przykładna matka, a i bizneswomen. Tak, tak, przecież wkrótce otwarcie księgarni. W Malowniczym brakowało dobrze zaopatrzonej księgarenki...
Wraz z Magdą poszłyśmy do mojej ulubionej Leontyny i jej cudownego i niepowtarzalnego "Kuferka". Tym razem pogaduchy przy herbatce. Leontyna była "dziwna", to nie ta kobieta, którą znam od tak już dawna. Starsza pani zaczęła opowiadać o swoim niesamowitym, jedynym i niepowtarzalnym pierścionku, który ostatnio ewidentnie nie chce u niej zostać...
Wspomnienia, to coś co ciężko wyrzucić z głowy, najczęściej pozostają te najbardziej bolesne, niestety. Leontyna opowiedziała nam o swoim życiu. Zaczynając od historii jej dziadków, rodziców, leśniczówce, którą tak kochała, ukochanym Lwowie,gdzie przez dużą część życia mieszkała, wojnie, pierwszych miłościach, a kończąc na przyjaźniach, przyjeździe do Malowniczego. Usłyszałam także całą historię o jej darze i o tajemnicy "Kuferka"...
Starsza pani potrafi opowiadać, widać było, że wiele wspomnień jest dla niej bardzo bolesnych, ale chyba przychodzi taki moment w życiu każdego, że trzeba podzielić się z innymi swoimi "bolączkami", ale także tym co dobre. Czas dać odpocząć Leontynie, wychodząc, znowu widzę tajemniczego starszego pana. Co z tym moim Malowniczym? Same tajemnice, przypuszczenia i wspomnienia...
Chyba musiałam tu powrócić, by poznać historię życia mojej ulubionej starszej pani... Jednak widać, że nie tylko ja chciałam ją zobaczyć...
Czas odpocząć w Uroczysku, to był trudny, a zarazem niesamowity pobyt w Malowniczym. Pobyt pełen wzruszeń, miłości i tajemnic.
Będąc w Malowniczym nie spodziewałam się, że Autorka zabierze mnie do Lwowa, nigdy w nim nie byłam. Magdalena Kordel zrobiła wszystko, by czytając, czytelnik czuł, że w nim jest, zwiedza, spaceruje i obserwuje ludzi. Widać ogromne przygotowanie do tej książki, pojawia się nawet gwara, idealnie wyważona,która nie męczy. Wkraczając w życie Leontyny, Autorka nie uniknęła bardzo dla nas trudnego tematu II wojny światowej. Jednak zrobiła to w sposób interesujący, nie skupiając się na datach, faktach, ale przede wszystkim na tragediach ludzi, bo wojna to głównie ludzie i ich życie, a nie tylko fakty i daty...
"Tajemnica bzów" słodko i pachnąco brzmiący tytuł, ale jakże mylący. W powieści znajdziemy łzy i smutek, miłość, ale i rozczarowanie, wojnę i pokój, ale przede wszystkim tajemnice i gdzieś głęboko ukryte szczęście. Książka mimo trudnych i bolesnych wspomnień, takiej małej goryczki, którą podaje nam Autorka, przepleciona zwinnie jest majem i słodkim zapachem bzów, która ma nam osładzać to co gorzkie i złe...
Wierzyłam w Kordel, oj wierzyłam, i doczekałam się. "Tajemnica bzów" to powieść rewelacyjna, inna niż wszystkie, ale jednocześnie najlepsza! Warto było tak długo czekać na tę powieść. Oj warto!
Mnie pozostaje poczekać na kolejną podróż do mojego ukochanego miejsca na Ziemi jakim jest Malownicze, a Wam pozostaje poczekać do maja...
Za niesamowitą i wyjątkową podróż do Malowniczego i Lwowa serdecznie dziękuję Autorce!
Wyzwanie: Polacy nie gęsi III...
środa, 8 kwietnia 2015
Zaproszenie
Z Moniką A. Oleksa głównie kojarzy mi się jeden cytat z jej ostatniej książki:
"Samotność ma twoje imię"
"Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze
naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś
nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi
dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem
lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie
dostrzegł"
Tym cytatem serdecznie zapraszam na kolejną trasę Moniki w Wielkopolsce, cieszę się bardzo, że znowu tutaj zawita. W życiu nie ma przypadkowych spotkań...
W imieniu Autorki serdecznie zapraszam:
14 kwietnia 2015 - wtorek - godzina 18 00
Filia Bilbioteczna w Konarzewie
Konarzew
ul. Baszkowska 83
63-700 Krotoszyn
ul. Baszkowska 83
63-700 Krotoszyn
15 kwietnia 2015 - środa - 18 30
Filia Bilbioteczna w Baszkowie
Baszków 67
63-760 Zduny
63-760 Zduny
16 kwietnia 2015 - czwartek - 17 00
Rawicka Biblioteka Publiczna
Targowa 1
63-900 Rawicz
17 kwietnia 2015 - piątek - 18 00
Filia we Wysocku Wielkim
ul. Kościelna 53
63-410 Ostrów Wlkp.2
Zapraszam serdecznie :)
niedziela, 22 marca 2015
ABC... Krystyny Śmigielskiej
Do marcowego ABC... zaprosiłam panią Krystynę Śmigielską.
Pani Krystyna bardzo chętnie przyjęła moje zaproszenie.
Cieszę się bardzo, ponieważ w kwietniu odwiedzi, z tego co się dowiedziałam, po raz kolejny, południową Wielkopolskę.
Krystyna Śmigielska ur. 18.08.1957 r. w Głuchołazach. Zodiakalny lew.
Autorka książek dla dzieci i dorosłych. Zadebiutowała w 2006 roku opowiadaniem "Zbieracz grzechów".
Laureatka konkursu, zdobywczyni II nagrody w Ogólnopolskim Konkursie Literackim "Nie pochłonie nas ekran" 2006 r.
Do tej pory ukazały się:
- "Węszący Renifer, czyli tydzień z ciocią Julią"
- "Ty to głupia jesteś"
- "Tekla"
- "Skarb z leśnego grobowca"
- "Berżeretka bez przepisu"
- "Tekla i płaczący braciszek"
- "Zbieracz grzechów i inne opowiadania"
- "Gotowe na zmiany"
- "Mój przyjaciel Kwako"
- "Kochanek pani Grawerskiej"
ABC... Krystyny Śmigielskiej
Anty…
- Przeciwnik.
Bajki…
- Tekla.
Czekam… -
Wiecznie na coś czekam.
Domownicy -
Tadeusz.
Ekranizacje -
Kiedyś mi się uda!
Fart
- Mój niefart.
Grawerska -
Marcin.
Historia pisania -
Droga przez mękę.
Interesujący jest -
Mijający czas.
Jestem
- Widocznie tak musiało być.
Kocham
- Tadeusz.
Lubię - Zamykać drzwi mojego świata.
Łezka szczęścia -
Zbyt intymne, aby głośno o tym mówić.
Muzyka - Słuchawki w uszach.
Napiszę
- Napiszę o Joachimie.
Opinie blogerów -
Ciekawe znajomości.
Pisanie
- Och jak boli dusza…
Replika - Oby tak dalej J.
Skrzat - Miło było J.
Śmigielska
- Nie ma mnie w Wikipedii.
Test życia
- Zrobić po swojemu, nie patrząc, czy się innym to będzie podobało.
Ukochany - Tadeusz.
Wracam
- Ciągle wracam do mojego świata.
Znów
- Znów napisałam to samo zdanie… Znów to samo…
- K-O-N-K-U-R-S-
Wraz z Autorką oraz Wydawnictwem Replika zapraszamy do udziału w konkursie
REGULAMIN:
1. Organizator: organizatorem konkursu jest właścicielka bloga "Sabinkowe czytanie..." czyli sabinka.t1
2. Czas trwania konkursu: konkurs trwa od dziś tj. 22 marca 2015 roku do 5 kwietnia 2015.
Wyniki pojawią się w ciągu trzech dni roboczych od zakończenia konkursu.
3.Nagrody: Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki Krystyny Śmigielskiej "Kochanek pani Grawerskiej".
4. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Replika.
5. W konkursie może wziąć udział każda chętna osoba, która odpowie na pytanie i wyśle prawidłową odpowiedź na adres mailowy
5. W konkursie może wziąć udział każda chętna osoba, która odpowie na pytanie i wyśle prawidłową odpowiedź na adres mailowy
sabinkowe.czytanie[małpa]wp.pl
6. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać odpowiedź na pytanie:
Proszę podać panieńskie nazwisko Marty Grawerskiej.
7. Odpowiedzi na pytanie proszę wysłać na wyżej podany adres.
6. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać odpowiedź na pytanie:
Proszę podać panieńskie nazwisko Marty Grawerskiej.
7. Odpowiedzi na pytanie proszę wysłać na wyżej podany adres.
13 prawidłowy mail wygrywa.
8. Jury: czyli Sabina Tyrakowska - autorka bloga, udostępni osobę, która udzieli prawidłowej odpowiedzi i wyślę maila jako 13 osoba.
8. Jury: czyli Sabina Tyrakowska - autorka bloga, udostępni osobę, która udzieli prawidłowej odpowiedzi i wyślę maila jako 13 osoba.
9. Zwycięzca zostanie powiadomiony poprzez wiadomość e-mailową.
10. Reklamacje: będą uwzględniane tylko w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników.
10. Reklamacje: będą uwzględniane tylko w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników.
Podziękowania:
Oczywiście wszystkim Czytelnikom, licznie tu zaglądającym i regularnie czytającym ABC.
Pani Krystynie Śmigielskiej za udział w zabawie.
Także Wydawnictwu Replika za egzemplarz książki.
Zdjęcia pochodzą ze zbioru prywatnego Autorki
Subskrybuj:
Posty (Atom)











