wtorek, 3 kwietnia 2012

Nie ma to jak bracia...

Stary hotel w Boonsboro w stanie Maryland przetrwał czasy wojny i pokoju, krążyły nawet plotki, że jest nawiedzony. Teraz przechodzi generalny remont dzięki braciom Montgomery i ich ekscentrycznej matce.


Autor: Nora Roberts
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydano: marzec 2012
stron : 400
okładka: miękka
Trylogia: Bracia Montgomery - tom I


Nie wiem jaka siła popycha mnie do tego by czytać powieści Roberts, ale jestem im ogromnie wdzięczna. Przy książkach tej autorki nie ma szans na nudę, ale z pewnością jest czas na dobrą zabawę, wzruszenie czy też zaskoczenie. Uwielbiam jej powieści, które ukazały się dawno temu, jak i te, które są jeszcze świeżutkimi nowościami. Ktoś kto często czyta twórczość danego autora ma możliwość zaobserwowania zmian, które są wprowadzane. Właśnie przy "Teraz i na zawsze" idealnie widać jak Roberts "idzie" z duchem czasu. Wprowadza nowoczesne i młodzieżowe słownictwo jak i nowinki techniczne lat współczesnych... Niemniej jednak z pewnością ta powieść należy do świetnych, wyjątkowych, a i niesamowicie klimatycznych.
Nora Roberts zabiera swoich czytelników do pięknego, małego miasteczka Boonsboro. Piękne okolice, wspaniali i przyjacielscy ludzie. Sielanka - z pozoru. Ale do tego typu podsumowania musicie sami dotrzeć.
W tym urokliwej miejscowości od kilkuset lat stoi budynek, który przeszedł bardzo wiele. Niszczeje. W końcu miejscowi biorą sprawy w swoje ręce. Bracia Montgomery i ich matka postanawiają odrestaurować i odtworzyć wersję sprzed lat - jednak nieco luksusową. Każdy apartament, pokój ma specjalną i romantyczną nazwę, klimat i wystrój ściśle związany z całą resztą. 
Bracia Montgomery - Beckett, Owen i Ryder. Mężczyźni charakterni, samotni, ale przede wszystkim niezwykli. Na czym ta niezwykłość polega? Na ich sile i nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim na sile więzów jakie ich łączą. Za sobą wskoczyliby w ogień. Jeden na drugiego może liczyć zawsze i wszędzie. Beckett od lat zakochany w pięknej, ale niedostępnej Clare. Jako młoda mężatka wyjechała z rodzinnego Boonsbooro, by powrócić po kilku latach jako młoda wdowa z trojgiem dzieci. Nie jest jej łatwo, ale nie poddaje się i podąża do przodu z pomocą własnej determinacji i przyjaciół. 
Jednak samotność zaczyna doskwierać jej jak i braciom...
"Teraz i na zawsze" to przede wszystkim historia hotelu, który z miesiąca na miesiąc staje się wspaniałą wizytówką miasteczka, ale z małym dodatkiem, który zamieszkuje tam od lat... Autorka świetnie i w świetnym stylu jak na Roberts przystało pokazuje jak można odmienić ruiny w coś niepowtarzalnego i nie mam tu na myśli tylko hotelu, a uczucia... Nora Roberts jest specjalistką od wprowadzania zamętu, tak jest i tym razem kiedy to pojawia się pewien narcyz, który burzy sielankę codzienności... Nie zabraknie humoru, rozrywki i drażniących postaci. Jednak mnie najbardziej podobały się rodzeństwa, te starsze jak i te z młodszego pokolenia! Świetnie wykreowani, zabawni, pomysłowi, ale przede wszystkim zaskakujący swym zachowaniem. Ubaw gwarantowany, a jakby dołożyć do tego tajemniczą postać z hotelu...to daje rewelacyjną powieść, do której z pewnością powrócę!
Autorka w pierwszym tomie poruszyła życie Becketta Montgomery'ego, ale podejrzewam, że kolejne tomy będą ściśle powiązane z osobą Owena czy też Rydera, a tego z pewnością nie można przegapić. Jeden jak i drugi są tak pozytywnie wkurzającymi postaciami, że z pewnością nie odpuszczę ich losów i tego co zaplanowała dla nich nieprzewidywalna Nora Roberts! 
Żałuję tylko, że tak szybko musiałam opuścić Boonsboro, było miło, wzruszająco, czasem zabawnie i hałaśliwie. Jednak czas pierwszego tomu dobiegł końca, a szkoda! Mam nadzieję, że niebawem będę mogła powrócić do tego urokliwego miasteczka i ciepłych, pozytywnych mieszkańców. Odwiedzić pizzerię, hotel czy choćby niesamowicie klimatyczną księgarnię Clare. Was również zachęcam do spędzenia kliku godzin w ciekawym towarzystwie i w jeszcze ciekawszym miejscu! Polecam.





10 komentarzy:

  1. Kochana, ja bardzo lubię Roberts i nie dziwię się tej sile o której piszesz:) Ja odpoczywam i nabieram sił:) Tej książki jeszcze nie czytałam:D Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabieraj, nabieraj :) Tę książkę polecam, żałuję tylko, że od razu nie mogę zabrać się za kolejne tomy...

      Usuń
  2. Widać, że bardzo pozytywna pozycja. Chętnie do niej zajrzę jak będę mieć okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rowniez lubie czytac ksiazki Nory Roberts!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest tak wszechstronna, że chyba mało kto nie miał w ręku jej ksiażki :)

      Usuń
  4. Mnie już namawiać nie trzeba. Zaczynam zauważać, że Nora ma słabość do trójek. Znów 3 bracia.... W sumie dobrze kobitka myśli, o każdym napisze i bach- trylogia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie czytałam i nie wiem czy się za nią zabiorę, bo nie przepadam za tą autorką, ale z drugiej strony tak kusisz... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie będę musiała przeczytać... Uwielbiam książki Nory Roberts :)

    OdpowiedzUsuń