poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Bratnie dusze...

Weronika, Aldona i Miśka - dwie malarki i dziennikarka z działu kultury gdańskiej gazety - są bliskimi przyjaciółkami i wspierają się w codziennych sprawach. Nagle jednak ich ustabilizowane relacje zaczynają się psuć. Opis z okładki.


Autor: Hanna Cygler
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Wydano: marzec 2012
stron : 332
oprawa: miękka 

"Bratnie dusze" to najnowsza powieść Hanny Cygler. Cenię twórczość tej autorki i chętnie sięgam po jej powieści. Dlaczego? Ponieważ są zazwyczaj ciepłymi, wzruszającymi, ale przede wszystkim życiowymi historiami. "Bratnie dusze" okazały się być świetną powieścią, która ociera się delikatnie o wątek kryminalny, może to dobry moment, by namówić autorkę na napisanie kryminału tudzież thrillera??? Mogłoby być ciekawie, bo autorka należy do bardzo plastycznych i pomysłowych osób...

Hanna Cygler zapoznaje nas z trzema przyjaciółkami: Weroniką, Aldoną i Michaliną. Wera jest znaną i cenioną malarką. Ma kochającego męża i dwójkę dzieci. Zawód, który kocha i się w nim spełnia. Dwie przyjaciółki, na które może liczyć. Postanawia pomóc Adzie, która samotnie wychowuję dorastającą córkę, na dodatek zmaga się z kłopotami finansowymi. Ciężko wyżyć jej z tego co robi najlepiej - czyli malarstwa. Pomocną dłoń wyciąga Weronika. Ich wspólną przyjaciółką jest Michalina zwana przez wszystkich Miśką. Miśka nie jest związana z nikim na stałe. Pakuje się w skomplikowane związki, najwidoczniej nie spotkała jeszcze nikogo kogo by pokochała. Na co dzień dziennikarka kulturalna. Uwielbia swoją pracę, choć lekko nie jest. Wspierają ją Aldona i Weronika. Mogą na sobie polegać do czasu kiedy na ich drodze staje Marek Marczyński...
Ich drogi zaczynają się rozchodzić, pojawiają się komplikacje, a na dodatek zaczynają się dziać dziwne różne rzeczy...

"Bratnie dusze" to rewelacyjna powieść z pasją. Z ogromną ilością pasji i przyjaźni wystawionej na trudne i w dużej ilości próby. Nie można nie wspomnieć o okładce, która jest niezwykle klimatyczna, wiosenna, ale idealnie współgra z treścią ksiażki. Mało tego ma się ochotę ją wziąć do ręki pooglądać, dotknąć i jak najszybciej pochłonąć. Bo "Bratnie dusze" się pochłania, ta powieść niesamowicie wciąga. Uważam, że to najlepsza powieść pani Hanny jaką do tej pory przeczytałam. Na przykładzie Wery, Ady i Miśki pokazała nam czym jest prawdziwa przyjaźń. Dochodzi do sytuacji gdzie ich powiązania są wystawiane na próbę, ba, przyjaźń ta wisi na ostatnim, cieniutkim włosku, lecz autorka rewelacyjnie wybrnęła z całej sytuacji. Pokazała nam czym jest przyjaźń, że należy o nią dbać, pielęgnować, ale pamiętajmy, że nie dotyczy to tylko przyjaźni...Któż z nas nie pragnie mieć własnej bratniej duszy?
Cygler należy do pisarek, które piszą świetnie, w fajnym stylu, a i zaskoczyć też potrafią. Tak było też teraz. Autorka zadbała o to, by książka zainteresowała czytelników od pierwszej do ostatniej strony. Wszystko napisane prostym  i zrozumiałym językiem przyozdobione rewelacyjnie pasją, przyjaźnią i trudnymi wyborami. W tej powieści pisarka postawiła na malarstwo, żeglarstwo i wszelakie imprezy kulturalne. Nie zapomniała o miłości, szacunku, a wszystko to owiała nutką tajemnicy i małym niebezpieczeństwem.
"Bratnie dusze" to świetna powieść, która daje do myślenia. Idealna na jesienne popołudnia, ale także na ciepłe wiosenne dni. Zresztą, ta książka jest dobra i można ją czytać w dowolnym czasie. Sprawia, że chcę się zająć czymś pozytywnym, czymś nowym, by odkryć w sobie nową lub też pierwszą pasję. Szukajmy, a na pewno w sobie znajdziemy coś, co nas zainteresuje, warto mieć pasję! Jednak nie zapominajmy, że obok nas mamy kogoś kogo swobodnie możemy nazwać naszą bratnią duszą. Nie zapomnijmy i pielęgnujmy ten "związek", bo warto, bo daje nam siłę, oparcie czy choćby możliwość wypłakania się lub też wręcz odwrotnie dzielenia się radością...
Hanna Cygler jest jedną z moich ulubionych autorek. Na pewno  książką "Bratnie dusze" umocniła mnie w przekonaniu, że jest zdolna, pomysłowa i potrafi zarazić swoim optymizmem i ciepłem. Cieszę się, że nie przeczytałam jeszcze wszystkich jej książek, bo mam szansę delektować się nimi i nie czekać z niecierpliwieniem na nową powieść. Przyznam się jednak, że po tej lekturze poczułam, że Hanna Cygler z pewnością stworzyłaby genialny kryminał...
Polecam, bo "Bratnie dusze" to książka o nas i dla nas - zwyczajnych i pełnych pasji ludzi...

16 komentarzy:

  1. Czytałam już wiele pozytywnych recenzji tej książki, zatem z niecierpliwością czekam na chwile wolnego czasu, by w końcu ją przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tylu recenzjach czas na książkę, a wierz mi, że warto :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale może faktycznie warto sięgnąć po coś tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm panią Cygler trudno przydzielić do jakiegoś odpowiedniego gatunku :)

      Usuń
  3. Ciekawa recenzja :D Nie czytałam i nie słyszałam ale może jak wpadnie mi gdzieś w recę to przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Już okładka mnie korciła a co dopiero taka recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ją niedawno. Byłam przekonana, że to takie typowe "babskie czytadło", ale zostałam mile zaskoczona głębszym przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej książce. Jednak twoja recenzja bardzo mnie zachęciła d tej pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń