piątek, 15 czerwca 2012

Pokonać lęk...

Gdy Willow wyszła za mąż za bajecznie bogatego Kuwejtczyka, wiele przyjaciółek jej zazdrościło. Małżeństwo rozpada się po dwóch latach, w dodatku mąż wywozi ich maleńkiego synka do Kuwejtu. Władze amerykańskie umywają ręce, firma detektywistyczna ustala miejsce pobytu dziecka, ale nic więcej nie może zrobić. Zdesperowana Willow wynajmuje innego detektywa.

Autor: Debra Webb
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Wydano: 2010
stron: 224
Seria:  Romans & Sensacja



Z przyjemnością powracam co jakiś czas do mojej ulubionej i jakże niepozornej serii Romans & Sensacja. 
Miałam już ogromną przyjemność czytać książki napisane przez Webb. Ma niezłe pióro, tworzy niezłą fabułę, a także emocji i napięcia nie brakuje. "Pokonać lęk" okazał się równie dobry, ba! A nawet lepszy aniżeli wcześniejsze tomy. 
Autorka opowiada historię rozwiedzionej Amerykanki, która to dość pochopnie i podczas delegacji wyszła za mąż za kuwejtczyka. Miłość nie trwała długo. Jednak owoc miłości pozostał. Mąż odbiera Willow syna. Na dodatek robi wszystko, by nie miała z nim kontaktu. Zdesperowana kobieta szuka pomocy u prywatnych detektywów. Robi się coraz bardziej gorąco i niebezpiecznie, gdy jeden z agentów nie wraca z Kuwejtu. Willow zatrudnia nowo otwartą agencję detektywistyczną od spraw beznadziejnych. Jej sprawę otrzymuje były żołnierz jednostek specjalnych. Czy uda mu się wykraść syna klientki i przewieźć go przez granicę????

Debra Webb poruszyła bardzo trudny temat jakim jest zdecydowanie walka o dziecko. Przede wszystkim o dziecko z podwójnym obywatelstwem. Każdy kraj wydaje inny wyrok, ale nic poza tym... Rodzic walczy sam. Czasem jedynym wyjściem jest porwanie dziecka i przewiezienie go do kraju matki, czasem matka z dzieckiem muszą się ukrywać, innym razem sądy przyznają opiekę, ale jaką dają gwarancję, że dziecko za jakiś czas znowu nie zostanie porwane???? Błędne koło, którego nie idzie przerwać... Przykładowo napisałam o matce, ale równie dobrze, może być to ojciec...

Bardzo trudny temat i pewnie na dość długą dyskusję...

Niemniej jednak książka jest króciutka, ale pełna bólu, rozczarowań i małego promyczka nadziei...
Debra Webb wie jak przeniknąć do naszych bodźców i poruszyć nas do głębi. Niesamowicie napisane. Niby zwykły romans połączony z nutką sensacji, ale zdecydowanie poruszający i dający do myślenia...
"Pokonać lęk" to fajna książeczka na jedno popołudnie. Polecam, szczególnie tym, którzy zamierzają wejść w związek z obcokrajowcem, ale nie tylko. Miłośnicy romansu i sensacji też się nie rozczarują. 
Idealna do torebki, mała, niepozorna, a konkretna! 







14 komentarzy:

  1. Już sam początek mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby harlequin, ale zdecydowanie ma swoją moc przekazu :)

      Usuń
    2. Zgadzam się Sabinko.Też miałam takie odczucia...

      Usuń
    3. Za to właśnie uwielbiam tę serię :)

      Usuń
    4. Od razu pomyślałam, że skoro to harlequin, to pewnie nic ciekawego, a tu proszę jaka niespodzianka. :) Zainteresowałaś mnie :)

      Usuń
    5. Niektóre serie harlekinowe są rewelacyjne!
      Oj pozory mylą :P

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie, nie powiedziałabym, że to harlequin:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo dawno nie czytałam nic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i już mi brakowało takiej odskoczni :)

      Usuń
  4. przyznaję, że i ja z chęcią bym po nią sięgnęła
    zachęcająca recenzja
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, książka rzeczywiście ciekawa :) Szkoda, że wydawnictwo zrezygnowało z dalszego wydawania serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo żałuję :(
      Póki co delektuje się tym co mam :(

      Usuń