wtorek, 17 lipca 2012

Ach ta Witkiewicz!

Niewierna – jakże to oskarżająco brzmi! Lecz co sprawiło, że Ewa, młoda żona, zdradziła męża? Czyż Maciek nie był pracowity i uczciwy, czyż nie poświęcał każdej wolnej chwili na budowę ich wspólnego domu? Czego brakowało Ewie, że zaczęła spotykać się z Pawłem, a potem z Michałem? Opis z wydawnictwa. 


Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Świat Książki
Wydano: lipiec 2012
stron: 224
Oprawa: miękka
PREMIERA: 11 lipiec 2012



Do tej pory Magdalena Witkiewicz kojarzyła mi się tylko z ciepłymi i pełnymi humoru książkami. Do dziś miło wspominam "Milaczka"  i "Panny roztropne". Świetne pióro, fajny styl, mnóstwo poczucia humoru, cóż więcej chcieć!? Przyznaję się, że najnowsza powieść Witkiewicz totalnie mnie rozwaliła! Jestem zaskoczona, ale bardzo pozytywnie! Magda Witkiewicz zdecydowanie przełamała barierę i napisała całkowicie coś innego niż do tej pory. To zdecydowanie jest jej NAJLEPSZA książka! Warto było na nią tyle czasu  czekać!


"Opowieść niewiernej" to opowieść o młodej mężatce Ewie. Wyszła za mąż za Maćka, który generalnie wszystko sam zaplanował. Jednak zakochana kobieta nie widzi wielu rzeczy...
 "Nie wiedziałam wtedy, ze z małżeństwem jest jak z nową posadą: ile na początku wynegocjujesz, tyle masz. Potem bardzo trudno zmienić warunki – zarówno pracy, jak i życia. Mechanizm działania jest dokładnie taki sam..."
Na pozór szczęśliwe małżeństwo, które z czasem staje się przykrym obowiązkiem. Brak czasu na rozmowę, miłość czy choćby seks. Brak dziecka przelewa kielich goryczy u Ewy, która czuje się samotna. Znajduje pocieszenie w przyjacielu z dawnych lat, a także w ramionach innego faceta...
Czy romans Ewy ma sens? Czy brak rozmów, czułości popycha w ręce innego mężczyzny???


Magdalena Witkiewicz w tak małej i niepozornej książce zawarła tyle emocji, że do głębi porusza czytelnikiem! Porusza bardzo ciekawe tematy, przede wszystkim takie "na czasie", które dotykają wielu kobiet...


Każda kobieta, no prawie każda, w pewnym wieku pragnie mieć dziecko. Zegara biologicznego nie da się oszukać. Budzi się czasem w najmniej odpowiednim momencie, ale tak prawdę mówiąc skąd wiadomo, że jest to ten właściwy czas? Odczuwamy zwyczajną potrzebę bycia mamą. Jest mąż czy też partner, praca, którą lubimy, szef, który nas docenia. Brakuje tylko płaczącego noworodka. Nie ma się co zastanawiać. Pojawia się ogromna radość, kiedy odkrywamy na teście dwie wyczekiwane kreseczki...
Ale czy wszyscy się cieszą!? Oto jest pytanie. Nagle mąż robi się milczący, a szef...no cóż nie przedłuża nam umowy, bo po co mu kobieta w ciąży, która za chwilę pójdzie na macierzyński, wychowawczy... i będzie blokować etat! Ciekawa jestem gdzie są te wszystkie firmy przyjazne matkom!?


Zdrada. Temat tabu. Kiedyś.
Dlaczego zdradzamy? Dlaczego kobieta szuka pocieszenia w ramionach innego mężczyzny? Dlaczego mężczyzna zwraca uwagę na piękne choć nie zawsze mądre kobiety i ląduje z nimi w łóżku? Co jest nie tak w małżeństwie, że decydujemy się na takie kroki?
Może sprawia to nuda, która wkrada się do małżeńskiego domu i łoża...
Może brak porozumienia, rozmowy czy choćby zrozumienia...
A może adrenalina, która ponoć jest podczas ukradkowych spotkań z kimś innym...
Gdzie są czasy, w których nasi dziadkowie potrafili ze sobą przeżyć w szczęściu pięćdziesiąt lat i więcej? Co sprawia, że ludzie decydują się na zdrady, rozwody i skakanie z kwiatka na kwiatek? Gdzie dawne czasy, dawny szacunek do przysięgi małżeńskiej...
Zaginął w akcji...a może zwyczajnie kiedyś też tak było, ale były to tematy tabu... Może świat aż tak bardzo się nie zmienił, tylko łatwiej z niektórymi sprawami...


Magdalena Witkiewicz zdecydowanie daje do myślenia. Jej książkę się pochłania. Jest niesamowicie napisana. Trudno się od niej oderwać. "Opowieść niewiernej" jest zdecydowanie najlepszą powieścią tej Autorki! Mam nadzieję, że zaskoczy nas jeszcze nie raz i nie dwa. Świetna obserwatorka, która ma coś do powiedzenia i robi to w rewelacyjnym stylu. Dosyć, że treść jest świetna to i okładka dopełnia całości. Jestem pod wrażeniem, tej powieści długo nie zapomnę. Opowieść o życiu Ewy, zmaganiu z przeciwnościami polecam głównie panom, którzy powinni zacząć doceniać swoje żony, partnerki czy też dziewczyny. Czasem mamy pod nosem wszystko co najlepsze, a szukamy "czegoś" w innych ramionach...ale czy warto!? Z całą pewnością WARTO przeczytać "Opowieść niewiernej", bo jest niesamowita, pouczająca, ale przede wszystkim nadzwyczaj życiowa!




Serdeczne podziękowania należą się Magdzie, za to, że napisała tak świetną powieść!
Ogromne podziękowania należą się Agnieszce oraz 






36 komentarzy:

  1. Świetna recenzja, książka porusza temat z nowej perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna i poruszająca emocję recenzja i taka również zdaje się być książka :) Nie znam nic co wyszło spod pióra tej autorki, ale będę ją miała na uwadze, gdyby zabrakło mi czegoś do czytania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Książki Magdy Witkiewicz są godne polecenia :)

      Usuń
  3. A mnie nieco ona rozczarowała. Co prawda wzbudza emocje, jednak bardzo szybko zapomina się o tej książce. Nieco poważniejszy utwór na chłodne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem, na moje to ma ona drugie dno, które daje do myślenia :P

      No tak Oluś poczułaś Roberts i teraz wybredna się zrobiłaś :P:P:P:P

      Usuń
    2. Tak jeszcze myślę, może mężatkami bardziej potrząsa...

      Usuń
    3. No właśnie drugie dno też czułam, a mimo to jakoś nie czuję by na dobre zagościła w mojej pamięci i to jest własnie ten problem. Jasne, że na mężatkach zrobi większe wrażenie (niektóre z nich pewnie podejrzliwie spoglądały na swych mężczyzn), a ja nawet tego etapu w swoim życiu nie planuje. :))

      Oj ta Roberts... Teraz będziesz mi ją wypominać na każdym kroku.

      Usuń
    4. Nie będę Ci wygadywała, no co Ty!

      To fakt, podejrzewam, że i stan cywilny i wiek też tu ma wpływ na odebranie tej powieści :)

      Usuń
    5. Sabinko chyba nie ma zasady, bo ja mężatką nie jestem, wiekowa też jeszcze nie :p a książka bardzo mi się podobała i dała do myślenia. Sama nie wiem od czego zależy odbiór i wpływ takiej książki, chyba sprawdzi się tutaj zasada co osoba to opinia :)

      Usuń
    6. Justynko pewnie masz rację :)

      Usuń
  4. Ja powoli jestem przesycona tymi wszystkimi życiowymi opowieściami - rodzinnymi dramatami, zdradami, nudą małżeńską. Wszystkie traktują o jednym i tym samym i nawet dobre pióro autora może nie być przekonujące.

    A więc - może kiedyś, ale aktualnie chcę odejść od takiej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja ten miesiąc jakiś właśnie taki "zdradzany" miałam...
      Chyba muszę odpocząć i złapać coś optymistycznego :)
      Póki co czytam romans+sensację Nory Roberts :)

      Usuń
  5. przeczytam ale jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  6. zastanowię się, na ten moment chyba pass

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytam tego co napisałaś :) bo wolę najpierw sama przeczytać :) Ale ja się pytam dlaczego ta książka jest taka tania?? 20 zł w dzisiejszej rzeczywistości to strasznie mało, aż boję się pomyśleć o charytatywności pisania pani autorki - kurcze jak na tym ma zarobić pisarz??

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedługo mam zamiar sięgnąć po tę książkę, dlatego dziękuję za recenzje :)

    Przy okazji zapraszam do siebie na http://aleksiazka.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę ostatnio, że coraz więcej osób sięga po Witkiewicz, sama jestem ciekawa, ale w najbliższym czasie raczej nie znajdę na nią czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam każdą powieść Witkiewicz, na tę sporo kazała Autorka czekać...warto było :)

      Usuń
  10. Kochana dziękuję Ci za tą książkę i za to że to właśnie dzięki Tobie częściej zaglądam do książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu nie ma za co :)
      Nie Ciebie jedną...już mnie oskarżacie, że Was zmuszam :P Zresztą sama słyszałaś :P
      Dobrze, że nas więcej nie było, bo by każdy mówił, że go do książek namawiam...

      Usuń
    2. Też mi się wydaje, że dzięki Sabince więcej czytam :)

      Usuń
    3. Sama widzisz :) nie tylko mnie ˝zmusiłaś˝,ale ja jestem Ci za to bardzo wdzięczna :)

      Usuń
  11. Oj Sabinko kusisz jak zwykle! Potrafisz tak sprytnie zrecenzować książki, że trafisz we wszystkie gusta!
    Uwielbiam czytać Twoje recenzje i Twojego bloga - piszesz tak, że czytając zawsze czuję się tak jakbyś sama opowiadała mi książkę! Przez to czuję jakbym Cię dobrze znała, a przecież wcale tak nie jest...
    Sabinko skoro masz przerwę w ABC to może przygotujesz swoje i sama dasz nam się lepiej poznać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu ale jak sprytnie?
      Ja piszę tylko co czuję, jak uważam i generalnie nic więcej...

      Co do Abc... mojego...hmmm cosik gdzieś, kiedyś...

      Usuń
  12. bardzo fajny pomysł, żebyś dała nam o sobie garść informacji :)
    A na tę książkę ostrzę pazurki i jak tylko nadarzy się okazja poznam losy bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, a na co Ci te informacje są potrzebne ?

      Usuń