czwartek, 16 sierpnia 2012

Jestem wściekła...

W życiu Majki nareszcie wszystko się ustabilizowało. Wygląda na to, że po wielu perypetiach znalazła nie tylko swoje miejsce na ziemi, ale też miłość i przyjaźń. Ale nie jest dobrze jak jest za dobrze.

Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: SOL
Wydano: 25.07.2012
stron : 352
okładka: miękka


Magda Kordel stworzyła cudowne i klimatyczne miejsce gdzieś  w Sudetach. Piękne miasteczko, do którego chętnie się powraca - Malownicze. Miejscowość o której nie można szybko zapomnieć, może nie tylko o samym uroczym miejscu, ale przede wszystkim o jego mieszkańcach...
Mieliśmy okazję zapoznać się mieszkańcami Malowniczego w poprzednich książkach Autorki - "Uroczysko", "Sezon na cuda" czy też "Okno z widokiem" napisane w świetny sposób, oczywiście jak to u Kordel bywa - z humorem!


Z przyjemnością, spacerkiem i w doskonałym towarzystwie powróciłam do Malowniczego i jego mieszkańców. Miło jest tu powracać...
Magdalena Kordel w swej najnowszej powieści "Wino z Malwiną" zdecydowanie stawia na zmiany! Zmiany, zmiany i jeszcze niespodzianki, to wszystko okraszone jak zwykle poczuciem humoru!
Czytelnik trafia do Uroczyska i Majki. Czeka go tam mnóstwo emocji, zaskoczeń, ale też ciepła. Domowa atmosfera zakłócona jest tylko zwykłymi domowymi problemikami...
Maja nadal prowadzi pensjonat, dodatkowo pracując w szkole, choć dyrektorka szkoły nie ułatwia jej zadania... W domu "wychowuje" córkę ( a może odwrotnie?), poskramia cztery psy i kota, nadal przyjaźni się z Jagodą, Miodkiem i...weterynarzem Czarkiem...
Mania wpada na genialny pomysł...
Jagoda czeka na rozwiązanie...
Miodek pomaga kobietom jak może i potrafi...
Czarek...tu "Kordelowa" przegięła!
Proboszcz jak to proboszcz...
A i nowe postaci się pojawią i zaskoczą!
Zacznie się dziać! Oj zacznie! Kiedy w Malowniczym pojawia się Niemka, nie Niemka! Mieszkańcy mają ochotę na...

"Wino z Malwiną" czytałam praktycznie na jednym wdechu. Uwielbiam powracać do Malowniczego i jego mieszkańców. Magdalena Kordel potrafi pisać świetne obyczajówki, ale zdecydowanie z humorem. Czytelnik nie ma szans na najmniejszą nudę! Autorka posługuje się prostym językiem, ale ma dar do rozśmieszania! Z całą pewnością! Rewelacyjnie się bawiłam choć...
Przyznaję się, że od początku mam słabość do pewnej postaci...mianowicie Czarka - malowniczego weterynarza. Polubiłam go niesamowicie, kibicowałam, czekałam na każdy nowy wątek. Chciałam, by znalazł szczęście przy...a tego to już nie powiem! Generalnie mogę tylko napisać, że Kordel zakpiła sobie z weterynarza i ze mnie... wszystko co się wydarzyło, nie jest po mojej myśli! Ba! Ja się wściekłam na Autorkę, choć chyba nie powinnam, bo to jej książka, a ja jestem tylko zwyczajną czytelniczką, która powinna przyjąć wszystko pokornie! 
Mam jednak cichutką nadzieję, że Magdalena Kordel jeszcze nie raz i nie dwa zaprosi nas do Uroczyska, Malowniczego czy choćby do przeczytania swoich kolejnych powieści...

Autorka nie byłaby sobą gdyby w losy zwyczajnych ludzi nie wplotła wątku, który powinien dać do myślenia. Tym razem zabrała nas do pseudo hodowli psów rasowych, które żyły w warunkach godnych pożałowania. Mam nadzieję, że w Polsce jest jakieś prawo, fundacje, czy kontrole, które mają nadzór nad wszelakimi hodowlami i nie ma takich sytuacji jak u Frączaka! W wątku o psach zdecydowanie widać dobre i kochające serce Autorki. Zdecydowanie nie potrafi przejść koło takich zwierzaków i problemów obojętnie... miejmy tylko nadzieję, że nie ma takich pomysłów jak Majka!

To był miło spędzony czas w doborowym towarzystwie i niesamowicie klimatycznym miejscu! "Wino z Malwiną" to książka, która z całą pewnością nie zawiedzie, nie znudzi, a zapewni świetną zabawę. 
Lubię styl jakim się posługuje Magdalena Kordel. Sięgając po jej kolejne książki, wiem, że na pewno nie będzie to stracony czas. Z zakończenia wnioskuje, że jeszcze spotkamy się z mieszkańcami Malowniczego i cieszę się bardzo, bo chętnie tam wrócę i sprawdzę co z moim ulubionym weterynarzem...

"Wino z Malwiną" polecam przede wszystkim tym, którzy już choć raz byli w Malowniczym. Dla tych, którzy wracają tam systematycznie, to lektura obowiązkowa. Dla tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Magdaleny Kordel polecam całą serię o górskim miasteczku i charakternych mieszkańcach. Książka idealna na letnie, jesienne czy zimowe popołudnie, gwarantuje, że będzie to miło i w świetnej atmosferze spędzony czas!

Inne książki Magdaleny Kordel - KLIK
Strona Magdy - klik

50 komentarzy:

  1. A jakoś nie mogę się przekonać do tej autorki.Czytałam jak na razie jedną jej ksiązkę i chyba po kolejne nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś TY! Ja uwielbiam KORDEL!

      Usuń
    2. Ja też, ja też, bardzo lubię jej styl pisarski i język. recenzji Wina..nie czytam, bo lektura książki przede mną. Wpisałam sobie tylko link do zakładek, przeczytam pózniej. Ale masz tempo w czytaniu:).

      Usuń
    3. No ostatnio mam żółwie :P

      Usuń
    4. Taa żółwie, chyba to żółw na turbodoładowaniu:):):)

      Usuń
    5. A coś Ty!
      Sierpień masakra w czytaniu :)
      A Kordelową się pochłania - to fakt ;))

      Usuń
    6. Ja jakoś nie bardzo. Czytałam "Okno.." i mnie nie powaliło. Nie wiem, może nie ten czas i miejsce. Może nie po drodze mi wtedy było z tą książką. Pewnie kiedyś spróbuje jeszcze raz- o ile natrafi się okazja. Bo jakoś specjalnie za książkami tej autorki nie mam zamiaru się rozglądać i uganiać:P

      Usuń
  2. nie znam ksiazek tej autorki, jednak z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się tak baaaardzo podoba ta okładka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :P
      Izuś bierz się za całą serię :P
      Jak chcesz to pożyczę Ci moje :P

      Usuń
    2. A nie, teraz jakoś mi nie po drodze do Malowniczego. Gdzie ja bym wepchała te cztery książki w swoją (prawie) ściśle ustaloną kolejkę ;P

      Usuń
    3. Przemyśl, jak coś to służę :P

      Usuń
  4. A ja zaczęłam serię o Uroczysku właśnie od "Wina z Malwiną" i też czytałam na jednym wdechu i zakochałam się na zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz :)
      Szkoda, że nie zaczęłaś od początku :)

      Usuń
  5. A ja już nie mogę się doczekać kiedy kupię :) Ale powiem Ci, że gdybym zaczęła czytać Magdalenę Kordel od książki 48 tygodni po inne bym nie sięgnęła :) Z chęcią przeczytam jeszcze raz dwie pierwsze z tej serii (a jest ich wszystkich 4? mnie się wydawało , ze trzy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie osobiście debiut się podobał :) A gustuje w debiutach :) Poczucie humoru Autorki...

      O Malowniczym wyszły 4 :)
      Z tym, że "Okno..." delikatnie tylko nawiązuje do mieszkańców :)

      Usuń
  6. Acha to "Okno..." mam ale jeszcze nie czytałam :)
    Co by było jakby wszyscy mieli takie same gusta czytelnicze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam u Ciebie masz dość zbliżone do moich ;))))

      Usuń
  7. Jak mi wpadnie w ręce z pewnością zacznę ją czytać.)

    OdpowiedzUsuń
  8. Specjalnie szukać nie będę ale jak znajdę przeczytam. Zapraszam na nowe wpisy i do lektury wywiadu w ramach akcji tydzień dla bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu ja jeszcze nic tej pani nie przeczytałam?! Muszę nadrobić. Myślę, że będzie mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Warto zacząć od pierwszej części :)

      Usuń
  10. Książka właśnie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za książkami obyczajowymi, jeśli je czytam to tylko po to, żeby zmienić na chwilę klimat. Niemniej jeśli będę mieć okazję to na pewno przeczytam. Świetna recenzja.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyczajówki lubię, bo zazwyczaj mają świetny klimat :))

      Usuń
  12. A ja z chęcią przeczytałam twoją recenzję. Udało mi się wygrać w konkursie u autorki "Uroczysko" i już nie mogę się doczekać tej lektury:) Myślę, że to coś w sam raz dla mnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na Twoje wrażenie po lekturze :)

      Usuń
  13. Rany, co za obłędna okładka! Można się zakochać :)

    Nie znam jeszcze tej autorki [tzn. jej twórczości, bo samo nazwisko kojarzę], jak wiesz - nie czytam wielu polskich pisarzy i niespecjalnie lubię takie historie, ale gdybym kiedyś potrzebowała chwili oderwania, na pewno z chęcią przeniosłabym się w jakieś 'malownicze' miejsce :)

    Bardzo podoba mi się wątek, na który zwróciłaś uwagę. Moja buldożka pochodzi właśnie z takiej pseudohodowli - odebraliśmy ją gościowi, który chciał się jej pozbyć, bo 'za mało płodna'! :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie jest świetna, choć wg mnie butelka i wino mogłyby być bardziej w kolorystyce górnej :)


      Co do psów i hodowli, podejrzewam, że wątek jest jak najbardziej prawdziwy...niestety!

      Usuń
  14. Sabinko, mam jedno pytanie- dlaczego ciągle aktualizujesz czas w poście?
    Ludzie jak chcą czytać bloga to będą go czytać, ale przepraszam jeśli to napiszę- trochę to denerwujące, że kiedy nie wejdę na swojego to Twój blog jest zawsze na górze i z tym samym tytułem co go widziałam parę godzin wcześniej.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli coś zmieniam to aktualizuje :)
      Nie wiedziałam, że to aż tak wszystkim przeszkadza...

      Usuń
    2. Mnie jest bez różnicy w jakim miejscu jest blog...

      Usuń
  15. Jak się normalnie aktualizuje, to czas się nie zmienia.
    Ja mam tylko zaznaczone - pokaż 5:) Dlatego mi się to rzuca w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jak piszesz :) Zmieniam czas. Jeśli tak to Was razi...
      Nie miałam pojęcia, ze toczy się jakaś dyskusja, podawanie przykładów, takie wojny, gadania omijam szerokim łukiem...

      Usuń
    2. Kochana , ja zawsze do źródła, nie za plecami:) serdeczności

      Usuń
    3. I za to też Cię cenię :)

      Usuń
    4. dziękuję:) miłego dnia:)

      Usuń
  16. skończyłam wczoraj czytać, i dołączam się do oburzenia w sprawie mojego ideału mężczyzny jakim jest Czarek;-) sama wypatrywałam wątków z jego udziałem, kibicowałam mocno jemu i....
    ale ufam autorce bezgranicznie i wiem że w kolejnej podróży do Malowniczego się nie zawiedziemy;-)bo "Wino z Malwiną" jak i poprzednie "Okno z widokiem" zostawiło wiele wątków do dokończenia.
    Na książki Kordel Magdaleny trafiłam na Twoim Sabinko blogu, za co jestem ci dozgonnie wdzięczna. Bo obok Kasi Michalak to moja ukochana autorka, której książek nigdy nie będę miała dość;-) jej poczucie humoru powala na łopatki, "chrapiący" wątek w "Winie z Malwiną" to mistrzostwo świata;-D
    zaraża pozytywną energią bijącą z każdej strony;-)
    tylko czekać na kolejne książki;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się podwójnie :)
      Po pierwsze dlatego, że nie jestem osamotniona w kibicowaniu Czarka :P
      Po drugie, że udało mi się Ciebie przekonać do Magdaleny Kordel. Jej poczucie humoru, nawet prywatnie jest obłędne!
      Mam nadzieję, że szybko napiszę kontynuację i powrócimy do Malowniczego :)

      Usuń
  17. Właśnie jestem po lekturze 1-szej cześci... już nie mogę doczekać się 2.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam wszystkie książki Magdaleny Kordel i jestem w nich po prostu zakochana. Jakiś czas temu autorka twierdziła, że "Wino..." to ostatnia książka o Malowniczem, ale teraz, otwarte wątki pozwalają mi żywić nadzieję, że ciąg dalszy jednak nastąpi...

    OdpowiedzUsuń
  19. Sabinko, a w czym przegięłam? Dorosły jest (weterynarz) wie co robi, zresztą co ja miałam zrobić jak mi się chłop zbuntował? No po prostu byłam bezradna:)

    OdpowiedzUsuń