sobota, 22 grudnia 2012

Wyniki

Wybrałam według mnie najciekawszą odpowiedź :) A tak naprawdę Autorka komentarza pokusiła mnie tym ciepełkiem...

Wybrałabym Laos (Azja). Jest to kraj prawie w całości porośnięty lasem. W tym miejscu czas płynie dużo wolniej, niż gdziekolwiek indziej. Nic się nie stanie, jeśli zapomnisz, że po południu miałeś odwiedzić przyjaciela - prawdopodobnie on też o tym zapomniał, a jutro przecież też jest dzień. Kraj, w którym na własnym podwórku spotkasz słonia. Kraj, w którym mimo 40 stopni Celsjusza (w cieniu) mieszkańcy się nie pocą! Byłoby cudownie pobyć wśród ludzi, którzy nie mają pojęcia, że za granicami ich kraju jest jakiś inny, odległy świat. Wielu rzeczy nie wiedzą (jak choćby tego, że Ziemia jest okrągła), nie znają Elvisa Presleya ani Michaela Jacksona, a jednak są szczęśliwi. I jeszcze taka jedna, oczywista zaleta: Laos nigdy nie widział śniegu, a temperatura w zimie nie spada poniżej 22 stopni na plusie. Tam, w cieniu posągów Buddy, mogłabym zapomnieć o wszystkim i zacząć od nowa, podziwiając codziennie zachody Słońca nad rzeką Mekong. A potem zajadać świeżo złowione i usmażone rybki z tejże rzeki :)
han.kwasna@gmail.com

 Pozdrawiam cieplutko i dziękuję wszystkim za udział w konkursie.
 

9 komentarzy:

  1. Ja coś nie mam szczęścia do konkursów u ciebie, gratuluję wygranej! W życiu jednak nie chciałabym tam mieszkać! Jest mi po prostu dobrze tu, gdzie mieszkam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować zawsze warto :)
      Jutro już kolejny konkurs :)
      Zapraszam

      Usuń
    2. Nie wiem, Sabinko... chyba dam sobie już spokój, pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Gratuluję Haniu - tak jak pisałam w swoim komentarzu konkursowym - niesamowicie nastrajający do marzeń podróżniczych tekst! Jeśli naprawdę nie bałabyś się takiego skoku w nieznane to życzę w przyszłości małej chatki w dżungli i niezbyt uciążliwej ponad półrocznej pory monsunu:P A ja bym chętnie przyjechała (zimą!) w odwiedziny :)
    Świetny wybór Sabinko, chociaż szkoda, bo byłam bardzo ciekawa książki...
    Czekam na jutrzejszy konkurs i spotkanie - niespodziankę

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero dzisiaj sobie przypomniałam, że chyba przegapiłam dzień ogłoszenia wyników. Dziękuję! :) Rzeczywiście, jest tam bardzo ciepło, a najdziwniejsze jest to, że mieszkańcy nie znają również lodówek, a co za tym idzie - lodów! Informacje z pierwszej ręki :)

    OdpowiedzUsuń