No był!!???
Ja pytam kiedy minął?
Uciekł mi, dał nogę, nawet nie wiem kiedy...
Dziś patrzę w kalendarz i co widzę????
Październik...
Spoglądam w listę przeczytanych książek i co widzę? Lipę...
To nie tak, że mi się nie chciało...
Nie!
Chciało, ale czasu było jakoś dziwnie mało...
Zaczęła się szkoła, ślęczenie nad dzieckiem ( choć z nadzieją już coraz mniej), coraz lepiej radzi sobie sam, nie woła co chwilę, nie chce czegoś co minutę... więc mała nuteczka nadziei jest...
Idzie ku lepszemu :)
Dobra, kończę gadać.
***
Przeczytałam aż 6 książek:
"Uliczka aniołów" Sheila Roberts - to moje rozczarowanie - niestety...
"Wiśniowy dworek" Katarzyna Michalak - o tej powieści póki co nie mogę się wypowiadać, ale szepnę tylko, że przeczytałam z zapartym tchem :)
"Słońce za zakrętem" Magdalena Giedrojć - dobra, nawet bardzo!
"Kusicielka" Johanna Lindsey - uwielbiam Lindsey więc...
"Trzy boginie" Nora Roberts - nie zawiodłam się!
"Jutra może nie być" Gabriela Gargaś - a tu! Tu jestem pod jeszcze większym wrażeniem jak ostatnio. Gabriela Gargaś jest moim odkryciem 2012 roku! O tej powieści napiszę, ale póki co muszę ochłonąć!
***
***
Zakończyła się ankieta :)
Z sierpniowych książek wybraliście tę powieść co ja czyli "Wino z Malwiną" Magdaleny Kordel.
Pisałam o niej TUTAJ-klik
***
A co w październiku?
Jeszcze nie wiem :):):)
Tak to jest. Raz się ma czas na czytanie a raz nie:) Teraz będzie na pewno lepiej. "Wino z Malwiną" rewelacyjna! A co do mijającego czasu, to zobaczysz ani się obejrzymy a będą święta:)
OdpowiedzUsuńNo tak za chwilę listopad, a potem już z górki...
Usuńgratuluję wyników :)
OdpowiedzUsuńżyczę Ci owocnego października :)
pozdrawiam!
Dziękuję
UsuńGratuluję!
OdpowiedzUsuńI zazdroszczę, że już mogłaś przeczytać "Wiśniowy dworek"! :P
No tak :)
UsuńPowiem tylko: WARTO czekać :)
Świetnie - we wrześniu poznałam dzięki Tobie kilka ciekawych powieści, czekam na kolejne :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że pomogłam w doborze lektur :)
UsuńSabinka a Ty już publikowałaś recenzję
OdpowiedzUsuń"Jutra może nie być" Gabriela Gargaś?
Bo nie wiem czy przeoczyłam czy nie ma.
Do tej poprzedniej książki mnie przekonałaś - w ogóle to była chyba najlepsza recenzja jaką kiedykolwiek czytałam.
Też nie wiem kiedy wrzesień minął... za chwilę będą święta!
Madziu, nie publikowałam, muszę ochłonąć, powiem tylko, że jest lepsza od Plątaniny...
UsuńJeju... święta... grrrrrrrrr
Mi też ten wrzesień jakoś tak przeleciał... W ogóle to mam wrażenie, że tylko na chwilkę przymknęłam powieki, otwieram, a tu już lato minęło... I jutro zaczynam kolejny (ostatni już) rok akademicki - tylko kiedy to się stało, jak??!!
OdpowiedzUsuńDokładnie, lato i po lecie...
UsuńWrzesień wziął i myknął, widzę, że nie tylko mi uciekł:) Za Malwinkę dziękuję serdecznie:)
OdpowiedzUsuń